ZagajGsi
Uczestnik
- Dołączył
- 7.12.2019
- Postów
- 34
- Punktów
- 3
Witam. Trafił do mnie pacjent z dosyć ciężkim jak dla mnie przypadkiem (dlatego tu jestem )
Golfina 4 na pompkach ATD 1.9 ,przebieg coś koło 300000 a przynajmniej licznikowo.
Auto jest jakieś dziwne... Od początku... kasuję błąd czujnika wału, odpalanie po nocy, świece zagrzane (nowe),strzał obróci dwa razy wałem odpali raz szarpnie i chodzi jak złoto, chwile pochodzi gaszę, odpalam i już kręci dłużej po czym zapala ale wywala błąd czujnika wału. Jest to wszystko bez znaczenia, potrafi palić 5, 10 razy bez wywalenia błędu, a czasami potrafi po dwóch razach wywalić błąd. Wymieniony został czujnik wału na zamiennik i zregenerowany rozrusznik, faktycznie marnie już kręcił. Ściągnąłem podstawę akumulatora, filtr powietrza, te wszystkie plastiki i nie widać nic niepokojącego, a przynajmniej taśma izolacyjna jest nie przetarta i ładna. Podszybie wywaliłem i na sterowniku tez niby nic nie widać...Te moje działania z plastikami to gdzieś wyczytałem na innym forum. No i pomysły mi się kończą.... Jeszcze padł pomysł na gumki na pompkach i regulacja ale myli mnie ten nieszczęsny błąd czujnika wału, widziałem filmiki, że chłopy kręcą po 15-20 sekund silnikiem zanim odpali i błędu nie wywala. Auto zostaje u mnie. Klientka ma czym jeździć więc może wspołnymi siłami i pomysłami coś uda się wymyślić.
Dzięki wszystkim za poświęcony czas...
Golfina 4 na pompkach ATD 1.9 ,przebieg coś koło 300000 a przynajmniej licznikowo.
Auto jest jakieś dziwne... Od początku... kasuję błąd czujnika wału, odpalanie po nocy, świece zagrzane (nowe),strzał obróci dwa razy wałem odpali raz szarpnie i chodzi jak złoto, chwile pochodzi gaszę, odpalam i już kręci dłużej po czym zapala ale wywala błąd czujnika wału. Jest to wszystko bez znaczenia, potrafi palić 5, 10 razy bez wywalenia błędu, a czasami potrafi po dwóch razach wywalić błąd. Wymieniony został czujnik wału na zamiennik i zregenerowany rozrusznik, faktycznie marnie już kręcił. Ściągnąłem podstawę akumulatora, filtr powietrza, te wszystkie plastiki i nie widać nic niepokojącego, a przynajmniej taśma izolacyjna jest nie przetarta i ładna. Podszybie wywaliłem i na sterowniku tez niby nic nie widać...Te moje działania z plastikami to gdzieś wyczytałem na innym forum. No i pomysły mi się kończą.... Jeszcze padł pomysł na gumki na pompkach i regulacja ale myli mnie ten nieszczęsny błąd czujnika wału, widziałem filmiki, że chłopy kręcą po 15-20 sekund silnikiem zanim odpali i błędu nie wywala. Auto zostaje u mnie. Klientka ma czym jeździć więc może wspołnymi siłami i pomysłami coś uda się wymyślić.
Dzięki wszystkim za poświęcony czas...
jutro test po nocy z rana i mogę oddać auto... W końcu...