Witam, mam problem z moim Galloperem 2.5 TD 1998 rok. Przy prawie każdej próbie odpalenia rozrusznik bardzo wolno kręci, czasem coraz wolniej, aż przestaje kręcić, a czasami coraz szybciej, aż w końcu odpali. Zwykle po 2-3 próbach odpalenia, czyli wolnego kręcenia rozrusznikiem po jakiejś chwili odczekania odpala normalnie. Gdy silnik jest ciepły jest bardzo trudno go odpalić, kręcę ze 4 razy i za tym 5 może odpali. Gdy pojadę do pracy, to po 5, czy 7 godzinach stania zwykle odpala za 1 zakręceniem. Jak jest mróz to też ze 4 razy muszę próbować, odczekać itd.
Samochód ma założony przełącznik odcinający zasilanie we wszystkim, bo bez tego rozładowuje akumulator (prawdopodobnie to zegarek który nie wyłącza się po zgaszeniu auta, ale możliwe że też inne rzeczy, stąd ten przełącznik). Czasem przy próbach odpalenia klemy robią się ciepłe.
Pozdrawiam i proszę o pomoc.
Samochód ma założony przełącznik odcinający zasilanie we wszystkim, bo bez tego rozładowuje akumulator (prawdopodobnie to zegarek który nie wyłącza się po zgaszeniu auta, ale możliwe że też inne rzeczy, stąd ten przełącznik). Czasem przy próbach odpalenia klemy robią się ciepłe.
Pozdrawiam i proszę o pomoc.