Dokładnie, teraz będzie się odchodziło od zimówek. Szkoda pieniędzy przy takich zimach. Wielosezonówki dają rade.Ja też coraz mniej widzę sensu inwestowania w zimowe opony przy takich zimach... Najlepiej sobie kupić jakieś całoroczne.
Dokładnie, teraz będzie się odchodziło od zimówek. Szkoda pieniędzy przy takich zimach. Wielosezonówki dają rade.Ja też coraz mniej widzę sensu inwestowania w zimowe opony przy takich zimach... Najlepiej sobie kupić jakieś całoroczne.
na śnieg lepszej opony nie ma.Ja od lat jestem wierny Dębicy i nie narzekam
Michelin wygląda jak wygląda ale działaMichelin po kilku latach wyglada jak sparcialy kondom.
Bridgestone czesto sztywny.
Dunlop moze byc, kwestia gdzie manufaktura.
Ja osobiscie wole Firestone, Uniroyal, Continental.
Na Continentalu wspaniale mi sie motocyklem jezdzilo <3
uniroyal miałem i zjechałem bieżniki do końca
i się wyrzuca więc nie wiem jak mogłeś doprowadzić do stanu w którym sparcial 
Wyrzuć go na slonce latem i zobacz jak po tygodniu wyglada. Jak porownasz z 3-4 letnim michelinem to uznasz, ze kondom mniej spękanyNie wiem jak ty uważasz ale wydaje mi się że kondoma używa się jednorazowoi się wyrzuca więc nie wiem jak mogłeś doprowadzić do stanu w którym sparcial
![]()

Powiem takWyrzuć go na slonce latem i zobacz jak po tygodniu wyglada. Jak porownasz z 3-4 letnim michelinem to uznasz, ze kondom mniej spękany![]()
parę lat temu kupiłem dwie opony Michelin letnie używane z 2010 roku "na jeden sezon" bodajże kosztowały 70 zł dwie, jeżdżę na nich chyba 5 lat, około 40-50 tys. kilometrów i co roku mówię sobie że kupię lepsze bo te są spękane brzydkie łysawe zajechane ale nie kupuję bo się dobrze spisują
to po co?Zimowe w tych czasach? Na co tracić kasę, kup porządne wielosezonoweto jakie opony zimowe polecacie? Słyszałem, że Nokiany cieszą się dobrą opinią - ktoś korzysta?
michelin jak wyprodukował A3, to zupełnie zapomniał że w zimę może być śnieg na jezdni
kup porządne wielosezonowe
a ja zimowe zmieniłem teraz bo myślałem, że coś będzie ale wywalę je teraz bo 6 rok dymam na nich a bieżnik jeszcze z 3 mm jest do podziałki, na letnie to samo 6 sezon, wywale i kupie wielosezonowe.nikt nic produkować nie musiał bo ja o kilku lat mam wrażenie, że śnieg wyginął jak dinozaury... Kolejny sezon na letnich uniroyalach będę ganiał.
tyle, że w wielu przypadkach wielosezonowe opony to zimówki...
Jak wariat to niech sie przesiądzie na rower, jak przepisowo będzie jeździć to nic sie nie stanie. a wybór każdy ma i decyduje. Ja tam teraz kupie wilosezonyno i taki pajac w mocnym aucie na gorącym letnim asfalcie zapomina, że zaoszczędził i kupił wielosezony (daj bóg jak coś rozsądnego) i zapieprzając po polskich autostradach nie ogarnie auta na zakręcie, nie wyhamuje bo pojedzie jak na wrotkach a potem w statystykach "niedostosowanie prędkości do warunków" a powinno być nieprawidłowa opona do pory roku....