Witam. Mam pytanko. Zaczął psuć mi się mój saxo i to bardzo poważnie. Narazie w niego inwestuję, ale w najblizszym czasie przymierzam sie do zakupu innego autka. Na samym poczatku nadmienię, iż jestem leśnikiem. Po lesie dużo nie jeżdżę, bo charakter mojej pracy jest trochę inny niż leśniczego i podleśniczego. Autem wjeżdzam gdzie muszę, zostawiam na miejscu, chodzę i wracam na fajrant, żeby z tego lasu wyjechać. Ale czasem muszę pojeździć po wybojach, drogach nieutwardzonych. I teraz moje pytanie. Jakie auto? Bo zawieszenie w tym moim francuzie lada moment pewnie padnie. Chodzi mi o samochód dobry do lasu, ale i na trasę, bo dużo jeżdżę też po drogach nieleśnych. Chciałbym pogodzić jedno z drugim (i żeby też jakoś wyglądało). Pracuje akordowo, więc ważne, żeby samochód nie psuł się często, był wytrzymały. Tanie części, łatwy serwis, dobre zawieszenie i odporność na trudny teren. Auto nie musi być terenowe, tylko trochę wyżej zawieszone i tolerujące gaz, bo założę go zaraz po zakupie. Nasłuchałem sie o golfach II i III, ale czy nowsze generacje tez wchodzę w grę? Jakie inne, alternatywne? Do wydania mam 15 tysiecy. Moze być mniej
ale raczej nie więcej. Bardzo proszę o pomoc, sugestie
ale raczej nie więcej. Bardzo proszę o pomoc, sugestie
Po wynalazkach typu nowszy Galaxy z silnikiem na pompo wtryskach (130km) wróciliśmy to starych poczciwych 1.9 tdi. może nie są to demony prędkości czy królowie luksusu ale na codzienne jeżdżenie jak najbardziej się nadają i do 15 wybierzesz coś na pewno albo może ibiza, polo albo fabia też z tymi silnikami występują budowa zawieszenia taka sama czyli części też niedrogie.
Czytałem, że szykuje się jakaś jeszcze nowsza generacja tego modelu...