• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Klekotanie na luzie na rozgrzanym silniku

Kasia13x

Nowy
Dołączył
18.03.2015
Postów
1
Punktów
0
Wiek
39
Dziękuje wszystkim którzy faktycznie chcieli mi pomóc a reszta jest po prostu żałosna, na poziomie dzieci.Nie chce się zniżać do waszego poziomu i was obrażać jak mega miły i sympatyczny pan "maxsslko" Szkoda tylko że na tym forum nie ma żadnego admina który by za takie dziecinne posty bana dawał. Ale specjalnie dla waszej wiadomości, nie jestem jak to mnie określiliście debilem który kupuje auto i później nie stać mnie na jego serwis bo pięniędzy mi nie brakuje. I panie "marku_s" nie szukam cudownego rozwiązania, tylko chciałem poznać inne ewentualności, bo możliwe że to nie dwumas, a nie lubie wydawać pieniędzy w błoto. Ile było przypadków że klient musiał wymienić pół samochodu zanim usterka została na dobre usunięta? Dlatego chciałem poznać inne opinie. Widzę że nie którym to trudno zrozumieć, no trudno.

Problemem nie jest brak kasy, ale termin u mechanika, dlatego się spytałem czy jeszcze parę dni mogę z takimi objawami jeździć. A dzisiaj jak wracałem ze stolicy zauważyłem że na postoju jak lekko skręce kierownicą w prawo albo lewo to ów hałas staje się zdecydowanie głośniejszy.Dziwne..

PS.Nie było żadnego przerażenia w oczach jak mi zasugerowano że to dwumas. I Egipt nie jest w moim klimacie, wole Argentynę czy Chile. Aha, nie mieszkam w bloku, a mój sąsiad jeździ nowym Jaguarem.
 

maxsslko

SuperMechanior
Dołączył
30.11.2014
Postów
2777
Punktów
297
Kasiu, droga czy tam drogi. Powiem Ci jak wyglada klient ktory ma KASE i KLASE. Otoz taki klient oddaje auto do ASO, tam dostaje kawusie ktora przynosi mu mloda, fajnie ubrana mila dziewczyna. Przychodzi pan doradca serwisowy ktory wyklada mu kawe (nie kawusie) na lawe, zapewne sie na tym nie zna ale mniejsza o to. Pan zabiera sie do domu po wypiciu kawusi zastepcza furka i nie martwi sie czy naprawa potrwa dzien czy 4. STAC GO NA TO. Klienci ktorzy maja klase i kase odwiedzaja rowniez lokalnych mechanikow u ktorych nie ma kawusi, niemniej nie strugaja im nad glowa cytatami z forum bo maja inne ciekawsze zajecia niz naprawianie swojego auta na ekranie tableta czy tez innego smietnika z media marktu.
Ty po prostu żydzisz, tak sie to nazywa fachowo. Boisz sie wydac wiecej niz to jest potrzebne, ale przeciez w chile czy argentynie nie ratujesz ludziom zycia, jedziesz tam dla wlasnej przyjemnosci. Tam Ci nie szkoda, ale szkoda Ci przypadkiem wydac 2,5 kola na dwumas ktory i tak zapewne niedlugo dokona zywota.
Takich jak "kasia" vel "pankupilemiklekocze" sa na peczki, nie jestes chyba pozadanym klientem u mechanika zapewne dlatego termin tak odlegly:)
 

jan1221

Nowy
Dołączył
25.07.2015
Postów
3
Punktów
0
Wiek
40
Nie no ręce opadają:/ Nie ktoś inny, tylko z konta innej osoby. Fakt, mogłem to napisać ale wydało mi się to oczywiste. To że nie narzekam na brak kasy to nie znaczy że mam od razu serwisować samochód w ASO. Masz racje, tam bym kawusie zapewne dostał, ale za naprawę by mnie skasowali z 10.000zl, jak dla mnie za drogo by mnie ta kawa wyszła. Idąc dalej Twoim tokiem rozumowania to jeszcze wymienię amortyzatory, hamulce, DPF - bo też zapewne wcześniej czy później ulegną zużyciu.

Termin jest odległy bo mechanik jest dobry i zna sie na rzeczy, a takich to ze świecą szukać. Panie Marku, w Warszawie jest tyle zakładów że przez tych parę dni i tak bym wszystkich okolicznych nie odwiedził. A wole poczekać na swój termin niż oddać samochód pierwszemu lepszemu mechanikowi który nie ma aktualnie klientów.

Jaguar brzmi normalnie, przynajmniej jak dla mnie.

Jeszcze raz dziękuje nie licznym za pomoc, temat uważam za zamknięty.
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
baton180 no comment. A w Warszawie to wiadomo ..
 
Ostatnia edycja:

maxsslko

SuperMechanior
Dołączył
30.11.2014
Postów
2777
Punktów
297
Skoro to taki dobry mechanik to dales mu publicznie z liscia szukajac innej usterki niz ta ktora od zdiagnozowal. Poza tym osluchiwanie samochodu to temat zawsze trudny poza ewidentnymi przypadkami jak osprzet, kola faz, lancuch czy dwumas. Panewki, sworznie tlokowe i zawory nie zawsze da sie wysluchac i czasami po rozebraniu silnika okazuje sie ze wszytsko jest jak ta lala. Skrzynie zdejma Ci za 400 zeta, to niewielki koszt jak za diagnoze ktora pozwoli uniknac wydatku 2-3tys na dwmas. Dlatego sie wkur* na takie pismakowanie.
 
Do góry Bottom