Markowe i solidny wyglądA klucze i sprzet jaki kupijecie to samo niby ma dzialac ale jestescie w stanie doplacic za to ze markowe czy tez dobrze wyglada
Marek_S bez obrazy, to już znamy kilka razy. Co do marketingu, to nie od dziś wiadomo. Fajans pójdzie za porcelanę, byle super opakowanie .Mam juz niestety nie pełny komplet starych ruskich kluczy, nie do zabicia tyle że bez chromu i tez gwintowniki i inne jakieś zawinięte to było w taki tłusty śmierdzący papier .. 0 korozji
Nie wiesz co?Co znasz kilka razy ?
Jak w piosence - czyery razy po dwa razy, osiem razy.......................Nie wiesz co?
Cztery razy...
Witajcie, wiadoma sprawa jest miłe podejście do klienta, w moim przypadku zawsze człowiek stara się być uprzejmy, rzeczowo tłumaczyć co było naprawiane i oczywiście pokazać stare graty. No własnie do tego zmierzam, często zdarza się, ze klientem jest starszy pan, który ma w głowie nie jedna już książkę dotycząca motoryzacji , lub drobna blondynka nie mająca pojęcia absolutnie co to jest sworzeń i czemu jej to wymieniliśmy. Naszła mnie w dniu dzisiejszym taka myśl, czy może wykorzystać te stare graty, typu sworzeń wahacza, jakiś silnik itd. w celu pokazowym, opowiadając o wymianie pierścieni tłokowych , odkręcić głowice wcześniej przykręcona na dwie śrubki i ukazać czemu służy takie coś, identycznie w przypadku sworznia wahacza i innych tym podobnych. Zastanawiam się, czy to nie będzie zbyt mocne posuniecie w przód w kierunku klienta, wiadomo jest to zabranie czasu, ale tez inne spojrzenie klienta ze tam w środku jest naprawdę takie male drobne potrzebne. Ktoś tego próbował, stosuje takie podejście??
Dziękuję za zabranie głosu i zapraszam do dyskusji. Pozdrawiam![]()
stary olej ma wiele zastosowań i jest potrzebny do różnych rzeczy.No tak , pewnie uważali ze im to nie wymieniono, jednak rozum ludzki jest zagadką .. nie darmo St.Lem powiedział że:
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."
No , no Ty lepiej uważaj z tym tłumaczeniem .klientkom, staram się wytłumaczyć co jest na stole i dlaczego
dokładnie jak piszesz , z tym tłumaczeniem , to strzał w kolano ,albo w stopę , jak kto woli , zresztą tutaj też spore grono prowadzi za rączkę tłumaczy co i jak ,a póżniej się dziwią że Mietek garażowy dłubie pod blokiem. TAK na serio to na forum Dentystów nie widziałem tak szczegółowych odpowiedziNo , no Ty lepiej uważaj z tym tłumaczeniem .



No tak za dokładnie to nie tłumacze ;D bardziej pokazuje że luz i że to "pukało".