Bo Janusz w garażu sam naprawił. .pozniej się poddał ...a na co dzień piecze bułki. .A Grażyna stoi w garach
Zaczynają mnie denerwować tego typu docinki. Nie masz nic do powiedzenie nie pisz. Ty pewnie jesteś mistrzem i nigdy nie miałeś problemu.
I właśnie przez myślenie takie jak twoje jest w handlu autami tak jak jest.
Był na tvn turbo swego czasu program pokazujacy jakimi to zawodowcami sa polscy mechanicy, wiec w kazdej dziedzinie trafi sie czarna owca.
A jakbym ciężko zarobione pieniadze na pieczeniu bułek oddał za naprawe takiemu pseudo fachowcowi?
Rozumiem że każdy boi sie o swoj chleb ale bez przesady ja moim dłubaniem wam go nie zabiore. Przekonało sie o tym wielu prowadzać vblogi o mechanice. Im wiecej pokazuja tym wiecej maja roboty. A kto bedzie chciał dłubać i tak będzie dłubał.
Swoja droga. Zawiozłem 3 tygodnie temu opla adama po kontakcie z kraweznikiem na wymiane zawieszenia. Po 2 tygodniach telefon, kup wahacz belke i sanki. Kupiłem na drugi dzień. Mija kolejny tydzien znowu telefon kup mcpersona bo zwrotnica peknieta. To dzwonie znowu bo jak mi beda raz w tygodniu dzwonic ze kolejna czesc trzeba kupic to pol roku beda to auto robic. Pytam czy to wszystko. No jeszcze nie wiemy bo tyłu nie robiliśmy, a w sumie to jeszcze drążek kierowniczy jest też do wymiany. Za kilka dni miną 4 tygodnie. Ja do 30 dni musze auto zarejestrowac bo jest przywiezione a tu konca nie widać.
Zawiozłem bo wczesniej w miare szybko sie uwijali a teraz mnie juz krew zalewa.
Niestety wczesniej tez im sie zdarzały wpadki. W mini cooperze wymieniali pompe hamulcową i jeden odpowietrznik z tyłu lał. Nie wiem czy tylko nie dokręcony czy gwint urwany. Zauważył to klient mechanik. Innym razem obie śruby od poduszki silnika w leonie po wymianie głowicy w ogóle nie dokręcone. Znowu innym razem w vectrze nie wymienili uszczelniacza na wale korbowym przy wymianie dwumasu i niedługo po wymianie zaczał się lać olej. Kolejna rozbiórka. O przepalonych przewodach od palinka nie wspomne. Grzali i zagrzali za dużo.
Pewnie jakbym sie dłużej zastanowił to bym tych wpadek znalazł o wiele więcej. A warszat jeden z lepszych w okolicy majacy zawsze sporo aut czekających na naprawę.
Podsumowując nie przepychajmy się tutaj swoimi racjami i nie pokazujmy jaki to z piekarza zły mechanik bo do niczego to nie prowadzi.
Ponieważ mam problem proszę o pomoc. Za wszelkie normalne rady jestem wdzieczny. Za dogaduszki dziekuje.
Ostatnia edycja:

a odwrotnie założył pokrywe jednego korbowodu.... nie twierdze że ty też tak masz ale za nim zaczniesz wyrywać silnik sprawdz na spokojnie wszystko co łatwiejsze..
skoro na pierwszym czopie korbowodu (na wale korbowym) czujesz luz to zamień panewki z tego co stuka na inny i skręć żeby sprawdzić czy luz przeniesie się na inny korbowód(na ten co dałeś te panewki z 1 cyl)