Moja rada,z daleka od tego Szrociwa,mój brat to miał,nie żeby się psuł,podwozie było w gorszym stanie niż ser szwajcarski dobrze sfermentowany,przed sprzedażą wszystko zrobił łacznie z mechaniką(regeneracja tylnego mostu,skrzynia biegów,dwumas)Kultura pracy silnika niezbyt ogładna,w rankingu mechaników jeden z najgorszych gniotów w klasie.Zapłacił za niego 18 koła,kilka lat jeżdził,dołożył ok.8000 ,sprzedał za 10 tyś koledze,któremu nic się nie dzieje,auto miało ponad 200 tyś km.Teraz ma W204 stylizacja AMG ,polift,jakościowo ,lata świetlne,te poliftowce to już inna bajka,ale rozrząd zamierza sprawdzić,Pardi Mercedes nie pozostawia złudzeń.