Na forach o tematyce olejowej wyczytałem,że na olejach syntetycznych silniki głośniej pracują,kupiłem pierwszy raz w życiu prawdziwie pełen syntetyk(Meguin),to są wierutne bzdury,podczas miarowej jazdy silnik tak zaczął mi cicho pracować,że słyszę tylko opony,poleciłem znajomemu ten sam olej,przeciera uszy cały czas,jest zaszokowany.Inna kwestia,przed wymianą zastosowałem płukankę LM,potem nowy tani filtr,tani olej i jeszcze raz płukankę,tym razem K2,po 15 min.pracy na wolnych wylałem olej tak samo brudny jak ten używany po 6500 km,nie byłbym w stanie odróżnić ich.Inna kwestia,do mojego silnika wszędzie,nawet Mercedes ,podają,że wchodzi 5.5-7 l max,do mojego silnika wlałem 8.3 l,dosilnika brata 1/8 CGI podają 5.5 l,wlałem 6.7 l i dopiero pokazało max,po prostu chrzanią,nie wiadomo czemu.tyle ile oni podają,to po odpaleniu silnka nabagnecie olej jest w połowie bagnetu i w moim i w brata silniku.Jeśli wleję świeży olej bez zastosowania takiego zabiegu j.w.to po odpaleniu silnika olej staje się szybko czarny,obecnie zrobiłem już 500 km i olej dalej jest czyściutki.Jaki z tego wniosek?! Wlejesz olej nawet po zastosowaniu tylko płukanki,od razu taki olej traci swój pierwotny TBN,od razu staje się zużyty,jak bardzo?!Po tym co zobaczyłem myślę,że przynajmniej o połowę,był tak czarny,że zlewajac go pod światło nie przepuszczał go,był całkiem czarny,ile w silniku zostaje jeszcze zanieczyszczeń,rozpuszczonej sadzy na ściankach?! Masakra,stary olej zlewał mi się przez całą noc.Koszty?! Teraz mogę spokojnie przedłużyć interwał o rok przy moim jeżdżeniu,czyli mało,na jedno wyjdzie,zamierzam tak robić co roku.
6.5 l-7 l
Automatyczne połączenie postów:
6.5 l-7 l








