Witam szanowne grono szpec majstrów.
Jako że nastepny elemencik układanki w moim rozkosznym kapetku dobiegł końca, nie omieszkałbym się pochwalić co tam sie zdziełało:
Wziąłem się za ten nieszczęsny wlew paliwa ( i w tym modelu to miejsce szczególnie podatne jest na korozję) w zaniedbaniu lub braku odpowiedniej konserwacji, także przez ząb czasu i rude dxiewczyny robią swoje:
To akurat z mojego pierwszego volva..wszystko trzyma sie w powietrzu i na słowo honoru.
I w tym drugim mialem to samo tylko wszystko ładnie zamazane bialym siuwaksem tzw.masą uszczelniającą i psiuknięte pod kolor.
( wczesniej wstawiałem zdjęcia jak dorobiłem reperature , wspawalem i na raz zaciągnełem żywicą)
Wczoraj żywice dałem po raz drugi:
Jak stężała to powycinałem otwory i przygotowalem powierzchnię szlifując i odtłuszczając pod prysniecie tzw gumy w spreyu kolor czarny...noi wyszło tak:
Po aplikacji zabrałem się za rure wlewową tam była zagwostka bo te trzy spineczki i śrubeczki już do odkręcenia się nie nadawały:
Kiedys zakupilem nowe spinki z gwintem i tak leżały, leżały i sie doczekały.
Lekka przeróbka ich ów na szlifierce dopasowanie i pyk siedziały już w swoim miejscu (noi oczywiście co?..mazidło

)
Nowe śrubeczki i podkładeczki razy trzy i pyk rura lub jak ja to mówie" dziura płaczu" siedzi sztywno na swoim miejscu:
Pozniej doszła taka wanieneczka gumowa a to chyba jest po to by benzyny nie nachlapać podczas wyjmowania pistoletu.Jest tam taki mały otworek z rurką odpływową. Przewodzik podpięty i włolaa..tak to sie prezentuję:
Przewodzik i gumową wanienke wziąłem z tamtego volva bo tu juz jak kupiłem to nie było a teraz będzie...guma przez to jest teoche zdeformowana bo tez miałem wlew gazu i byl bardzo blisko niej ...ale ciort tam.
Tsk to wygląda od wewnątrz/ czy tam w środku/ lub od dołu:
Dekielka jeszcze nie montowałem bo jeszxze rurke i wlew do gazu musze upchnąć tam ale muszę wykminic jakies inne rozwiązane mocowania tego wlewu niż ten co był .
Noi pytanie mam na koniec z podpowiedzią czy tak ma być czy coś tsm sie odwaliło?????‽?????
Słabo moze widać ale kulka w srodku lata sobie luźno..a to mi wygląda na jakąś podkładkę co się przesunęła.Chciałem ją narychtować ale niechce sie wypośrodkować.
Wykręciłem przewód o tego i niewiem czy to cos ma jakues znaczenie???
Dodam ze po zakreceniu butli w bagażniku wypuscilem gaz okrągłym pobijakiem poprzez naciśnięcie kulki.
O chyba ze..spojrze na inny wlew ,to juz bede wiedział na czym stoję i co dajej dziełać ..
Pozdro z warsztatu

