O tym czynniku to swoje zdanie mam. Przewał stulecia. Przez jego wprowadzenie wywindowali w górę R134a, bo jak by zostało 300 zł/butla, to nikt by nie kombinował. Ale też serwisując auta musimy przestrzegać pewnych reguł, bo są cwaniaczki, co to Cię do złego namówią, a potem by chcieli sobie autko wyremontować za Twoją kasę. Już miałem propozycję wlania R134a do auta na YF. I jakby mu się układ rozwalił wysłałby próbkę czynnika do PROZON-u i była by kicha. Nalejesz propanu, auto się spali facet nie ma AC,ale ma Ciebie. Jak ktoś chce lać wynalazki do swojego auta,to mu nie zabraniam, rób co chcesz, ale jak prowadzisz warsztat i to zrobisz, nawet za zgodą Klienta (na piśmie przecież nie weźmiesz), to ma krótkie nogi i może Cię drogo kosztować. Lejąc za 50 zł wynalazki na pewno nie zarobię tyle co na 134a z IC. Mogę ich zrobić 10 razy mniej i tak finansowo wyjdę lepiej i lepiej śpię. A na brak Klientów nie narzekam. Dziś 1,1 kg R134a zrobiło mi utarg 775 zł, prawie na pół legalnej butli czynnika. Pewnie, ze jak był tańszy czynnik Klientów była kolejka, a teraz są luki, ale i tak jest dobrze. Co mnie wkurza, to ta kasa, która gdzieś się tworzy za złodziejską cenę czynników i to jest potęga na skalę UE.