arni_poznań
Zweryfikowany Mechanik
Mogłeś wymienić przedni komputer
.
.
.
drugi był z przodu 
no chyba,że juz po tygodniu walki w końcu rozłożą rece i poproszą szefa
A tak z czystej ciekawości; Bierzecie pod uwagę taką sytuację, że Kuźnia tylko wynajmuje TVN-owi pomieszczenia, a TVN ma własnego Eksperta, który nie ma żadnych związków z Kuźnią?No właśnie,działamy coś? Jest tylko jeden problem-gosc wygląda tam na szefa,a w tej autokuźni kupe osób pracuje,jaka gwarancja,że to on będzie grzebał przy samochodzieno chyba,że juz po tygodniu walki w końcu rozłożą rece i poproszą szefa
To sory, ale filmik nie bedzie się niczym różnił od tysiąca innych, a wręcz będzie taki sam jak TVN-owska produkcja. Dodatkowo zamiast "punktować" TVN-owskiego eksperta, zrobi kuku zupełnie komu innemu, kto poza tym że wynajął TVN-owi halę - nie jest niczemu winien.nie wazne kto bedzie grzebał wazne ze znajdzie ..... i na you tube

Pacjent Skodinka- sedanJakie usterki dzisiaj były? przegapiłem odcinek....
Zastanawiam sie,czemu nie było (a może był właśnie dzisiaj?) rozrządu?Usterki preparować nie trzeba ot do wymiany i tyle,a fachowość na prawde można sprawdzić...
A co ty gadasz u mnie mozesz wrecz jesc z podlogi. Miedzy koncem jednej roboty a poczatkiem kolejnej obowiazkiem jest czyszczenie narzedzi, odlozenie I ich na polki + ogarniecie poglogi. Na koniec dnia mycie podlogi.Zwróć uwagę Marlenko (jeśli mogę tak napisać) że warsztat, w którym "niby" pracuje nasz pan Ekspert, jest tak czyściutki, że albo facet zajmuje się tylko pucowaniem i myciem swojego warsztatu, albo jest to warsztat zrobiony tylko na potrzeby tego programu, ewentualnie dopuszczam jeszcze taką możliwość że gość wydzielił część warsztatu i przez okres produkcji programu nie przyjmował tam żadnych klientów. Przecież ta posadzka to kropli oleju nie widziała.

Witam.Ale jazda w tym programie jest haha
prowadzacy jest irytujacy ale mu wybaczam.
Zato te mechaniory... wiekszego kombinatorstwa I dna intelektualnego nie widzialem.
A co ty gadasz u mnie mozesz wrecz jesc z podlogi. Miedzy koncem jednej roboty a poczatkiem kolejnej obowiazkiem jest czyszczenie narzedzi, odlozenie I ich na polki + ogarniecie poglogi. Na koniec dnia mycie podlogi.
Lepsze to niz raz na 3 dni caly dzien sprzatania syfu.

ja teżWitam.
Jak się robi, to musi być bałagan, przynajmniej ja tak mam
I przy okazji przepis na przyrząd do spinania zaworów:
Ścisk stolarski, kawałek kątownika i płaska podkładka.
Pozdrawiam.
tak mam ,a patent ze ściskiem podobny jednak zamiast płaskownika przecięta rurkaJak widzę u kogoś czyściutki i posprzatany warsztat, gdzie wchodzisz i czujesz się bez mała jak w restauracji to pierwsze nad czym się zastanawiam to, to, ile w tym zakładzie kosztuje wykonanie danej usługi. Utrzymanie porządku na warsztacie to określone koszty. W jUKeju, mozecie sobie pozwolić na takie "zabawy", chociażby z racji tego że macie "bogatszych" klientów. Piszę "bogatszych" w cudzysłowiu, bo z jednej strony wiadomo jaki jest przelicznik funt-złoty, a z drugiej strony życie również jest droższe, w ogólnym jednak rozrachunku Ciebie jest stać na to by poświęcić czas na porządkowanie narzędzi i mycie podłogi. Poza tym klienta pewnie też masz trochę bardziej wymagającego i gdyby zobaczył taką trolownię jak np. mojaA co ty gadasz u mnie mozesz wrecz jesc z podlogi. Miedzy koncem jednej roboty a poczatkiem kolejnej obowiazkiem jest czyszczenie narzedzi, odlozenie I ich na polki + ogarniecie poglogi. Na koniec dnia mycie podlogi.
Lepsze to niz raz na 3 dni caly dzien sprzatania syfu.
to odwróciłby się na pięcie i poszukał innego warsztatu.
.
.