AdrianKruu
Początkujący
- Dołączył
- 18.09.2022
- Postów
- 10
- Punktów
- 0
Witam, jakiś czas temu padło w astrze turbo, założone nowe wydawało się wszystko okej. Ale po wyjechaniu na autostradę sprawa wygląda następująco:
-po mocnym rozgrzaniu silnika wyskakuje żółta kontrolka oleju( po mieście można jeździć cały dzień i takie coś się nie wydarzy)
-Ubytek oleju jest faktyczny, lecz nigdzie nie cieknie i nie kopci ( ciężko dokładnie stwierdzić ile oleju na ile kilometrów znika, Ale średnio raz na miesiąc trzeba z 0.5 litra dolać a auto robi naprawdę bardzo mało kilometrów. Dziennie może z 10 km.
- Auto na autostradzie więcej niż 120/130 km/h nie pojedzie
-błędów brak
O co tu może chodzić ? ostatnio zdjalem wąż który idzie od turbo do intercoolera i było w nim dość sporo oleju. Turbina źle zregenerowana i już puszcza?
-po mocnym rozgrzaniu silnika wyskakuje żółta kontrolka oleju( po mieście można jeździć cały dzień i takie coś się nie wydarzy)
-Ubytek oleju jest faktyczny, lecz nigdzie nie cieknie i nie kopci ( ciężko dokładnie stwierdzić ile oleju na ile kilometrów znika, Ale średnio raz na miesiąc trzeba z 0.5 litra dolać a auto robi naprawdę bardzo mało kilometrów. Dziennie może z 10 km.
- Auto na autostradzie więcej niż 120/130 km/h nie pojedzie
-błędów brak
O co tu może chodzić ? ostatnio zdjalem wąż który idzie od turbo do intercoolera i było w nim dość sporo oleju. Turbina źle zregenerowana i już puszcza?