wojtekangaw
Nowy
- Dołączył
- 9.12.2013
- Postów
- 2
- Punktów
- 0
- Wiek
- 32
Witam
Mam problem otóż autko sprawdzało się naprawde całkiem nieźle dobrze ponad rok, ostatnimi czasy po przejechaniu okolo 100km i po przerwie, mniej wiecej 10 minutowej, doszło do usterki,
Mianowicie
-obroty silnika na każdym biegu, już od zapalenia wskakuja na 1.5 tys obrotów i nic wiecej nie idą tak jakby gaz w ogóle nie istniał
- przy próbie gazowania na luzie też nic się nie dzieje
- samochód idzie rozpedzić do mniej wiecej 40 km/h
- dymi na czarno
na początku myślałem że jest to problem z turbiną ale bez turbiny raczej nie ma takich objaw, dodam że wcześniej miałem informacje że turbina jest "na wyczerpaniu" ..
samochód rozpedzałem do mniej wiecej 40 km i mimo wcisnietego pedała do deski nic, dodam że kontrolka silnika " samochód z kluczem" w momencie występowania tej usterki zapaliła się, wcześniej też się zapalała ale momentalnie gasła więc mówiąc kolokwialnie " nie przylożyłem do tego wagi", dodatkowo czarny dym, który wcześniej się nie pojawiał dodam iż wcześniej przy wyłączaniu silnika miałem zupełnie inny odgłos niż przy wyłączaniu go z usterką - może to brzmi dziwnie ale to słychać
Dodam że był taki moment gdy próbowałem kluczykiem sformatować komputer, że wszystko chodzilo normalnie, jakies 10 minut.
podejrzewam że problem może tkwić albo w turbinie lub w układzie EGR ale pewności nie mam, więc prosze o pomoc, dodatkowo czy przy takiej usterce można jeździć samochodem(czy nie popsuję się jeszcze bardziej) chodzi mi o transport
z góry dziękuję za wskazówki
Mam problem otóż autko sprawdzało się naprawde całkiem nieźle dobrze ponad rok, ostatnimi czasy po przejechaniu okolo 100km i po przerwie, mniej wiecej 10 minutowej, doszło do usterki,
Mianowicie
-obroty silnika na każdym biegu, już od zapalenia wskakuja na 1.5 tys obrotów i nic wiecej nie idą tak jakby gaz w ogóle nie istniał
- przy próbie gazowania na luzie też nic się nie dzieje
- samochód idzie rozpedzić do mniej wiecej 40 km/h
- dymi na czarno
na początku myślałem że jest to problem z turbiną ale bez turbiny raczej nie ma takich objaw, dodam że wcześniej miałem informacje że turbina jest "na wyczerpaniu" ..
samochód rozpedzałem do mniej wiecej 40 km i mimo wcisnietego pedała do deski nic, dodam że kontrolka silnika " samochód z kluczem" w momencie występowania tej usterki zapaliła się, wcześniej też się zapalała ale momentalnie gasła więc mówiąc kolokwialnie " nie przylożyłem do tego wagi", dodatkowo czarny dym, który wcześniej się nie pojawiał dodam iż wcześniej przy wyłączaniu silnika miałem zupełnie inny odgłos niż przy wyłączaniu go z usterką - może to brzmi dziwnie ale to słychać

Dodam że był taki moment gdy próbowałem kluczykiem sformatować komputer, że wszystko chodzilo normalnie, jakies 10 minut.
podejrzewam że problem może tkwić albo w turbinie lub w układzie EGR ale pewności nie mam, więc prosze o pomoc, dodatkowo czy przy takiej usterce można jeździć samochodem(czy nie popsuję się jeszcze bardziej) chodzi mi o transport
z góry dziękuję za wskazówki
