Piszę to z perspektywy użytkownika, który od kilku lat sam sobie ogarnia podstawowe tematy:
Kupując auto bez znaczenia czy znam czy nie znam historii robię coś takiego (jeżeli oczywiście stan i kondycja silnika po sprawdzeniu go podpowiada że to nie zaszkodzi), natomiast robię to w taki sposób:
1. Dolewam to do starego oleju tuż przed wymianą: 10 minut na biegu jałowym bez obciążenia.
2. Spuszczam ten olej, zakładam nowy filtr, zalewam półsyntetyk o zbliżonych parametrach do oleju, który chce docelowo użyć, nie dolewam drugi raz flush'a!
3. Przed wycieczką sprawdzam jeszcze raz ciśnienie oleju. Dalej wybieram się na przejażdżkę 100-200km - wystarczająco długo żeby podpiąć sobie coś i przy okazji sprawdzać inne rzeczy w czasie rzeczywistym.
4. Wracam, wykręcam filtr, zlewam olej, wykręcam miskę i zajmuje się innymi tematami a to sobie tam skapuje siłą rzeczy.
5. Zakładam uszczęlkę, miska spowrotem, kolejny filtr, docelowy olej. Dalej słynne "jeżdżę, obserwuję".
6. Skracam interwał pierwszej wymiany o połowę albo nawet szybciej - zależy od tego ile,gdzie i jak auto jeździ.
7. Potem po prostu wymieniam już nic nie płucząc. Jeżeli coś mnie martwi, albo zbliża się jakaś inna robota związana z silnikiem rozważam kolejną wcześniejszą zmianę oleju.
Jeszcze raz napiszę, że preparat do płukania silnika używam tylko raz, po wstępnych oględzinach silnika, znając poziom oleju i tak dalej...
Później wolę po prostu częściej zmieniać olej. Metoda ta jeszcze nigdy niczego mi nie naprawiła, natomist dla mnie nowe auto to zawsze nowy rozdział i nie wierzę nikomu w żadne zapewnienia jak to dopiero co wymienił przecież pół auta (rzeczy eksploatacyjne rzecz jasna) i jeszcze sugeruje że przecież zrobił to dla mnie (nowego właściciela). Hehe, ludzie mają poczucie humoru.
Także opowiadając na pytanie postawione w temacie: dla mnie, robiąc to w opisany sposób i po zakupie auta - warto jeżeli kondycja silnika na to wskazuje. Natomiast nigdy nie robiłem tego już później, zawsze wolałem częściej zmieniać olej zachowując w tym jakiś zdrowy rozsądek rzecz jasna.