Witam,
nietypowy problem w aucie teścia.
Jakiś czas temu występował problem braku reakcji na przekręcenie kluczyka w pozycję rozruch.
Działo się tak od czasu do czasu. Na tyle rzadko, że nic z tym nie zrobiliśmy.
Teraz problem jest trochę inny, rozrusznik kręci bardzo szybko ale silnik ani nie pierdnie.
Zdarza się to w bliżej nieokreślonych sytuacjach.
Kiedy to się zdarza to można i po 15 minut przekręcać kluczyk w tę i spowrotem i auto nie odpala.
Niejednokrotnie po tych kilkunastu próbach auto odpala i działa znów normalnie.
Jeśli chodzi o odpalanie to nie jest to tak, jakby auto było zapowietrzone albo coś.
Pierwszy obrót wału i auto chodzi.
Czy jest jakiś przekaźnik blokujący rozruch? albo odciążający w momencie rozruchu?
Nie wiem za bardzo czego się tu przyczepić.
Lampka immo się nie świeci kiedy auto nie chce odpalić, więc wstępnie to eliminuję.
Za wszelkie sugestie wielkie dzięki,
Pozdrawiam,
james89
nietypowy problem w aucie teścia.
Jakiś czas temu występował problem braku reakcji na przekręcenie kluczyka w pozycję rozruch.
Działo się tak od czasu do czasu. Na tyle rzadko, że nic z tym nie zrobiliśmy.
Teraz problem jest trochę inny, rozrusznik kręci bardzo szybko ale silnik ani nie pierdnie.
Zdarza się to w bliżej nieokreślonych sytuacjach.
Kiedy to się zdarza to można i po 15 minut przekręcać kluczyk w tę i spowrotem i auto nie odpala.
Niejednokrotnie po tych kilkunastu próbach auto odpala i działa znów normalnie.
Jeśli chodzi o odpalanie to nie jest to tak, jakby auto było zapowietrzone albo coś.
Pierwszy obrót wału i auto chodzi.
Czy jest jakiś przekaźnik blokujący rozruch? albo odciążający w momencie rozruchu?
Nie wiem za bardzo czego się tu przyczepić.
Lampka immo się nie świeci kiedy auto nie chce odpalić, więc wstępnie to eliminuję.
Za wszelkie sugestie wielkie dzięki,
Pozdrawiam,
james89

