Witam. Auto to peugeot 3008 ll 1.5 HDi, przebieg 180ty.
Jakies 15tys km temu pierwszy raz na trasie wywaliło usterkę silnika i układu oczyszczania spalin bez żadnych objawów, po kolejnych kilku km zaczęło odliczac km ok 1100, po podłączeniu komputera pokazało tylko błąd P20Ee, został wyczyszczony wtryskiwacz i reset sterownika nox i był spokój na ponad rok, w tym czasie normalne trasy i nic.
Jakiś czas temu problem znów wrócił na trasie z odliczaniem km tylko auto jechało dalej i dojechało aż do 200km do unieruchomienia silnika, znów błąd P20ee czyszczenie reset nox i spokój. Ale po 300 km znów usterka silnika i odliczanie od tych 200 co zostało poprzednio, znów tylko błąd P20Ee oczywiście udało udało się załadować i auto jeździ. Zauważyłem że jest okopcona delikatnie końcówka wydechu. Czy całe zamieszanie spowodowane adblue może pochodzić z już zużytego filtra DPF ? DPF normalnie się wypala, wartości ma w normie, nie generuje błędów .
Jakies 15tys km temu pierwszy raz na trasie wywaliło usterkę silnika i układu oczyszczania spalin bez żadnych objawów, po kolejnych kilku km zaczęło odliczac km ok 1100, po podłączeniu komputera pokazało tylko błąd P20Ee, został wyczyszczony wtryskiwacz i reset sterownika nox i był spokój na ponad rok, w tym czasie normalne trasy i nic.
Jakiś czas temu problem znów wrócił na trasie z odliczaniem km tylko auto jechało dalej i dojechało aż do 200km do unieruchomienia silnika, znów błąd P20ee czyszczenie reset nox i spokój. Ale po 300 km znów usterka silnika i odliczanie od tych 200 co zostało poprzednio, znów tylko błąd P20Ee oczywiście udało udało się załadować i auto jeździ. Zauważyłem że jest okopcona delikatnie końcówka wydechu. Czy całe zamieszanie spowodowane adblue może pochodzić z już zużytego filtra DPF ? DPF normalnie się wypala, wartości ma w normie, nie generuje błędów .