Witam wszystkich.
Może to proste ale sam nie wiem co nie tak. Peugeot 206 1.4 benzyna. Przegrzewa się. Nowy i działający termostat. Wymieniłem koledze bo chłodnica była zimna. Po wymianie chłodnica zimna ale rura za termostatem gorące co oznacza że on już się otwiera. Silnik ma walnieta uszczelkę pod głowicą ale i tak chlodziwo powinno płynąć. Wydawało mi się że to jest pompa ale dzisiaj zadzwonił i powiedział że jak w czasie toczenia wyłączy silnik i włączy z powrotem to temperatura spada i ma ogrzewanie w kabinie. Na jakąś kurtka chwilę. Potem znowu się grzeje. Z kad takie zachowanie? Czy w tym systemie może być jakiś czujnik odcinajacy obieg wody? Kiedy zdjalem rure za termostatem i wlaczylem silnik nie bylo prawie cisnienia wody tylko bardzo wolno sie wylewala. Pod jakim cisnieniem powinna wyplywac woda w sprawnym ukladzie? Dodam ze termostatu w tym momecie nie bylo. Piszcie cokolwiek bo brakuje mi pomysłów. Pozdrawiam B
Może to proste ale sam nie wiem co nie tak. Peugeot 206 1.4 benzyna. Przegrzewa się. Nowy i działający termostat. Wymieniłem koledze bo chłodnica była zimna. Po wymianie chłodnica zimna ale rura za termostatem gorące co oznacza że on już się otwiera. Silnik ma walnieta uszczelkę pod głowicą ale i tak chlodziwo powinno płynąć. Wydawało mi się że to jest pompa ale dzisiaj zadzwonił i powiedział że jak w czasie toczenia wyłączy silnik i włączy z powrotem to temperatura spada i ma ogrzewanie w kabinie. Na jakąś kurtka chwilę. Potem znowu się grzeje. Z kad takie zachowanie? Czy w tym systemie może być jakiś czujnik odcinajacy obieg wody? Kiedy zdjalem rure za termostatem i wlaczylem silnik nie bylo prawie cisnienia wody tylko bardzo wolno sie wylewala. Pod jakim cisnieniem powinna wyplywac woda w sprawnym ukladzie? Dodam ze termostatu w tym momecie nie bylo. Piszcie cokolwiek bo brakuje mi pomysłów. Pozdrawiam B

