I oby tak bylo. Ja z doswiadczenia zyciowego (warsztatowego) wiem, ze prawie 100% przypadkow wtryskow oddanych do sprawdzenia konczy sie ich naprawa. No cóż, kazdy chce żyć. Jakies kilka miesięcy temu rowniez mialem walke z 2.0 rhr i dalem gosciowi wtryski na sprawdzenie. Okazalo sie ze sa do jakis poprawek, cos porobil niby i to cos kosztowalo kilka setek. Niby bylo ok, niby byly jakies wydruki ale dalej nie bylo efektu. Postanowiłem dac mu je jeszcze raz. Jako ze ma przemiał to nie skojarzył ze to kilka dni temu u niego bylo i dzwoni ze wtryski to szroty, naprawa okolo 1500. Ja na to ze jak, przeciez kilka dni temu byly u niego robione to zaczely sie wykrety, ze musi to sprawdzic, ze to pracownik sie pomylił i nie te wtryski sprawdzil. Ogolnie do rzeczy, to naprawde kilka na 100 przypadkow jest tak, ze jest ok a większość jest niby do wyrzucenia. Tak wiec wez poprawkę ze nie koniecznie bedzie montaż i po kłopocie.