Panel sterowania w kokpicie, który odłączyłem nie steruje wentylatorem chłodnicy, tylko wentylatorem nawiewu.Ale z odłączonymi wentylatorami też usterka była....
Jak to nie, po ok. 40 min. pracy na postoju wyłączał się silnik...może nie tutaj tylko na Elektrodzie to pisałem .. zatraciłem sie w tym, za długo to trwa.na biegu jałowym na postoju kiedy wentylator się włączał prądu nie brakowało a już podczas jazdy tak...
No nie , bo po wszystkich czynnościach/pracach usterka pojawiała się dalej się a dopiero po odłączeniu sterownika ją wyeliminowało.Coś mi wygląda, że usterka tkwiła być może w instalacji i została przypadkowo usunięta przy pracach i próbach.
Wymieniłem wczoraj , jak na razie jest oki, kilka dni przetestuję.zaryzykuję tezę, że wymiany wymaga wentylator a nie jego sterownik...
Wow, fakultet trzeba by skończyć zapewne jakiśwystarczy ze czas przełączania Mosfetu był duzy i pracował w części liniowej .. no ale to takie dywagacje na temat ..
, aby to ogarnąć. A gdyby jednak wentylator tyle "żarł" to nie powinien też się wykopcić ?.Czyli, że sam moduł tyle prądu pobierał? Zwęglił by się...
Coś innego przypadkiem poprawiłeś...

Małe autko, jak wentylator sie włącza nie sposób nie zauważyć/usłyszeć - na bank nie włącza się.Jedyna opcja to niekontrolowane załączanie wentylatorów podczas jazdy i dla tego niezauważalne.
No i szukam dalej nakładkowych, bo ja zmierzę zwykłymi podczas jazdyDlatego pisałam od początku: pomiary prądu cegami i wtedy diagnoza...![]()
.Ciekawy przypadek nadal nie wierze żeby taka moc strat była niezauważalna ile to watów musiało by się grzać ?
Fotki dzięki uprzejmości kolegi Autoelektryka z Elektrodymasz jakąś fotkę rozebranego takiego regulatora prędkości ?

