• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

problem po wymianie pompy paliwa

Morsk

Początkujący
Dołączył
7.01.2014
Postów
5
Punktów
0
Miasto
Skallestad/Norge
Witam wszystkich ciepło jako nowy uczestnik forum. Mam nadzieje że pomożecie mi w rozwiązaniu problemu jaki pojawił się po wymianie pompy paliwa w moim chryslerze grand woyager silnik 3.3 benzyna 96 r. Pompę wymieniłem sam i wszystko było ok ale na drugi dzień żona pojechała do pracy i nie dojechała. Samochodem szarpneło na zakręcie, potem stracił moc i stanął gdy jechała pod górkę. Wieczorem siadłem za kółkiem i rzeczywiscie przy szybszym wejsciu w zakręt zabrakło mocy, pod górę, których jest u mnie sporo zaczął gasnąć w końcu po przejechaniu około 5 km stanął na amen. Silnik odpala ale po chwili spadają obroty i gasnie, zastanawiam się gdzie popełniłem błąd. Odkręciłem zawór na listwie i paliwo trysneło więc pompa pracuje, może ktos podpowie gdzie szukać usterki. Pozdrawiam z tonącej w deszczu Norwegii.
 
A

autozibi

Sprawdź jeszcze raz zamocowanie pompy paliwa . Rozumiem , że jest montowana w baku .
Być może zasysa gdzieś powietrze zamiast paliwo .
 

Morsk

Początkujący
Dołączył
7.01.2014
Postów
5
Punktów
0
Miasto
Skallestad/Norge
Problemów ciag dalszy... zaprowadziłem wóz do warsztatu, odebrałem po tygodniu z informacją że pompa byłe zle założona. Jezdziłem do momentu gdy poziom paliwa osiągnął około jedną trzecią pojemnosci baku i stanął znowu. Wróciłem do warztatu i tam dowiedziałem się ze zbiornik jest wgnieciony i pompa nie pobiera paliwa z najniższego punktu. Zaproponowali kupno zbiornika razem z pompą, zgodziłem się bo samochód jest mi potrzebny do pracy. Znowu postał tydzień ale po odebraniu z warsztatu i zatankowaniu na full po kilkuset kilometrach stanął w miejscu. Wskaznik pokazywał że paliwa jest jeszcze około jednej trzeciej pojemnosci zbiornika. Skończyło się wedrówką z kanistrem do stacji paliw bo oczywiscie wyjezdziłem paliwo do cna. Naprawa kosztowała mnie już prawie 7000 koron czyli około 3500 zł a samochód dalej nie działa poprawnie. Zastanawiam się teraz co może powodowac że pływak wskazujący poziom paliwa nie opada do końca. Co może powodowac jego wadliwe działanie? Moze cos podpowiecie gdzie szukac przyczyny? Pozdrawiam.
 

brombal

SuperMechanior
Dołączył
9.08.2013
Postów
158
Punktów
24
Miasto
kosmos
a czy jak auto zgasło to zaglądałęś do zbiornika czy po prostu jak jest na wskaźniku to musi być w zbiorniku .
 

brombal

SuperMechanior
Dołączył
9.08.2013
Postów
158
Punktów
24
Miasto
kosmos
a czy ilość kilometrów pokonywanych przez auto jest podobna (chyba że macie tam taki dobrobyt że nie interesuje to nikogo) jeśli tak to wymień pływak i jedź oddaj gamoniom zbiornik .
musisz wyjąć pływak i sprawdzić czy dobrze wskazuje na powietrzu zobacz jak siedzi w zbiorniku może jest wygięty pręt od pływaka i nie zajdzie na sam dół. Sprawa jest prosta było dobrze przed wymianą pompy po wymianie źle to chyba nie wina zbiornika tylko kosz i pływak był ruszany więc tam szukaj
 

Morsk

Początkujący
Dołączył
7.01.2014
Postów
5
Punktów
0
Miasto
Skallestad/Norge
Tez mi sie wydaje ze to cos z plywakiem jest nie tak, ale jak norwegowi nie pokazesz palcem to nie zrobi, maja klapki na oczach. Dzieki za pomoc, napisze jak bedzie wszystko ok.
 
Do góry Bottom