Fiat Fiorino, z tyłu hamulce bębnowe. Chciałem podciągnąć linkę bo dopiero oba koła trzymały na 6 zębie no i teraz tak - linkę zacząłem kręcić stopniowo ale tylko jedno koło reaguje właściwie (chociaż nie wiem czy to właściwe - może to nim się trzeba zajać):
1 ząb - koło stawia już lekki opór
2 ząb - można kręcić ręką koło ale już jest ciężej
3 ząb - można przekręcić koło oburącz ale ciężko zrobić pełen obrót, można uznać, że koło trzyma mocno
4 ząb - koło trzyma już właściwie - sprawdzane na górce
Problem w tym, że drugie koło przy 3 zębie kręcić można jedną ręką a na 4 zębie oburącz jeszcze da się popchnąć koło. Trzyma dopiero właściwie na 5-6 zębie no ale wtedy drugie koło już tak trzyma chyba ponad stan. To słabo trzymające koło kręcę samoregulatorem ale niestety jeżeli oba ustawię na 3 ząb aby trzymały to po puszczeniu dźwigi ręcznego do końca to koła niestety trzyma i widać opór więc wydaje mi się, że samoregulator jest za mocno rozwarty.
Co uważacie, popuścić samoregulatorem to dobrze trzymające koło, dokręcić linkę tak aby oba koła trzymały właściwie na 3 i 4 zębie czy tylko zająć się tym słabo hamującym kołem?
Czy aby wtedy linka nie będzie za mocno naciągnięta? Teraz śruba od regulacji wystaje za nakrętkę jakieś pół cm i to jest zrobione tak, że trzyma na 3 zębie jedno koło.
Okładziny na szczękach są w takim samym dobrym stanie, mierzyłem grubość, normalnie nożny hamulec pracuje prawidłowo, z cylinderków nic nie wycieka, sprężyny są w porządku, nie rozbierałem narazie całości, wstępnie tylko oczyściłem z nalotów wszystko.
1 ząb - koło stawia już lekki opór
2 ząb - można kręcić ręką koło ale już jest ciężej
3 ząb - można przekręcić koło oburącz ale ciężko zrobić pełen obrót, można uznać, że koło trzyma mocno
4 ząb - koło trzyma już właściwie - sprawdzane na górce
Problem w tym, że drugie koło przy 3 zębie kręcić można jedną ręką a na 4 zębie oburącz jeszcze da się popchnąć koło. Trzyma dopiero właściwie na 5-6 zębie no ale wtedy drugie koło już tak trzyma chyba ponad stan. To słabo trzymające koło kręcę samoregulatorem ale niestety jeżeli oba ustawię na 3 ząb aby trzymały to po puszczeniu dźwigi ręcznego do końca to koła niestety trzyma i widać opór więc wydaje mi się, że samoregulator jest za mocno rozwarty.
Co uważacie, popuścić samoregulatorem to dobrze trzymające koło, dokręcić linkę tak aby oba koła trzymały właściwie na 3 i 4 zębie czy tylko zająć się tym słabo hamującym kołem?
Czy aby wtedy linka nie będzie za mocno naciągnięta? Teraz śruba od regulacji wystaje za nakrętkę jakieś pół cm i to jest zrobione tak, że trzyma na 3 zębie jedno koło.
Okładziny na szczękach są w takim samym dobrym stanie, mierzyłem grubość, normalnie nożny hamulec pracuje prawidłowo, z cylinderków nic nie wycieka, sprężyny są w porządku, nie rozbierałem narazie całości, wstępnie tylko oczyściłem z nalotów wszystko.
i chłopak dostał szoku...