Zrzuciłem starą pompę i wstawiłem nową. Co do rozrządu to się napociłem jak nigdy wcześniej. Miejsca mało pomimo ruchu silnikiem góra-dół. Rolka napinacza też nie chciała współpracować tak jak podają w mądrych książkach. Ustawiłem wstępnie na występ na maksymalnym zakresie, dałem dwa obroty wałem i zluzowałem na zakres środkowy. Skręciłem do oporu (bez klucza dynamometrycznego bo nie wszedł) i zrobiłem znowu kilka obrotów wałem.Wskazówki już nie widziałem. Sprawdzałem naciąg paska ręcznie - mocno napięty. Bawiłem się tak kilka razy z podobnym rezultatem. W końcu skręciłem wszystko na wskazówce na środku i znowu po kilku obrotach zniknęła. Sprawdziłem ustawienie wału i wałków. Wszystko ok. Nie tracąc więcej nerwów skręciłem wszystko do kupy, zalałem płynem i w drogę. Zrobiłem kilkanaście kilometrów i wydaje się ok. Zobaczymy jak dalej będzie hulać...
Szkoda tylko, że nie wszystko udało mi się zrobić zgodnie z instrukcją producenta....
PS
Koło zębate wału w końcu zdjąłem. Koło, końcówkę wału i rolkę odtłuściłem.
Śruba wału dokręcona 20Nm + 120st - na klej średniej mocy.
Ilość rzuconych ku*****w przy pracy = 1000+50%
