• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Rysy i smugi po lakierowaniu

Dołączył
5.05.2014
Postów
2
Punktów
0
Witam wszystkich,
przed weekendem majowym odebrałem od lakiernika samochód, wspawywane były reperaturki tylnych błotników (malowane do dachu) wymieniane na nowe i malowane przednie błotniki, progi, malowany zderzak przedni i tylne lewe drzwi. O ile z przednimi błotnikami, progami i zderzakiem wszystko wydaje się ok o tyle z resztą już nie. Na tylnych błotnikach, głównie słupkach idących do dachu jak i drzwiach widać pod pewnym kątem smugi i rysy jakby po papierze ściernym gruboziarnistym albo nie wiem po malowaniu pędzlem. Jak odbierałem auto to w pełnym słońcu tego nie widziałem. Podjechałem dziś do niego jeszcze raz, stwierdził że nie wygląda iż jest to na bezbarwnym lakierze jak wnioskował po moim wcześniejszym telefonie. Stwierdził że musiały być wcześniej źle pomalowane te elementy. O ile w to iż coś było robione wcześniej przy tylnych drzwiach jestem jeszcze w stanie uwierzyć o tyle iż były malowane słupki już ciężko mi uwierzyć. Z drugiej strony jednak wygląda to tak iż rzeczywiście te smugi są w miejscach gdzie wcześniej był już lakier fabryczny lub wtóry bo np poniżej gdzie były wspawywane reperaturki i nakładana jakaś szpachla czy coś w tym stylu tego już nie widać albo nie widać dlatego iż jest to niżej i inaczej pada światło. Nie jestem skory do kłótni, samochód jest już nastoletni, pewnie bardziej byłbym zły gdyby wart był kilkadziesiąt tysięcy złotych, tu chodziło głównie o korozję aby ją usunąć. Z drugiej jednak strony trochę pieniędzy to mnie kosztowało, jestem dokładny i takie rzeczy mnie wkurzają. Nie znam się jednak na tej robocie i nie wiem co o tym sądzić a wg Was co z tym jest nie tak, jaki błąd popełniony? Zdjęcia poniżej.
Pozdrawiam









 
P

PogotowieSamochodoweUK

Przeciez to jest zpartaczone tak ze bardziej sie nie da....
1.Koles uzyl papieru sciernego takiego jaki mial a mial mniej wiecej 240-320 max co sugeruja rysy na podkladzie o ile wogol podklad polozyl bo smiem twierdzic ze malowal na stary lakier i szpachle.
2. Pomalowane uszczelki, a pod uszczelka drzwi/okna to taka kreche zostawil z bezbarwnego jak kraweznik na skrzyzowaniu bo mu sie nie chcialo listry zdjac :)
3. Nie mial pojecia o malowaniu o czym swiadczy ogromna roznica w kolorze lakieru.
4. Jesli masz taka skorke pomaranczy zamiast gladkiego lakieru to nawet nie wiedzial co to poprawne polerowanie i ''flatowanie'' lakieru.

Ja nie jestem lakiernikiem, ale bez komory lakierniczej i tanim pistoletem robie 100x lepiej. Przeciez to wykonanie to kpina w zywe oczy jest;)
 
P

PogotowieSamochodoweUK

A jego odpowiedz ze kiedys ktos musial spartaczyc to juz wogole smiech na sali. Jesli nawet ktos spartaczyl to on ponownie wyprowadzajac plazszczyzne kasuje niedokladnosci;) Inaczej sie nie da przygotowac pod malowanie jak zrobic idealna plaszczyzne!
 

DyziekVW

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
12.02.2013
Postów
1647
Punktów
396
Miasto
Prudnik Opolskie
Totalnie spartaczona robota i tyle w temacie.Użył papieru o zbyt dużej gradacji do wykończenia pod lakier i teraz widać efekty,nie wiem,może wydawało mu sie,że pod klarem nie będzie widać...to,że ktoś nawet wcześniej to spartaczył nie ma nic do rzeczy,powinien idealnie wyprowadzić powierzchnie przed pryśnięciem-nawet jeśli te rysy juz były (w co nie uwierze) to wystarczyło je lekko rozszlifować papierem powiedzmy 600, 2 cienkie warstwy podkładu akrylowego i sprawa jest załatwiona.
Smugi wynikają z braku wprawy-srebrna metaliczna baza ma to do siebie,że w miejscu mocniejszego "przylania" zmienia kolor.
 

DyziekVW

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
12.02.2013
Postów
1647
Punktów
396
Miasto
Prudnik Opolskie
Hehe,ja sie od złotego i srebrnego trzymam z daleka,z lakiernictwem nie mam wiele wspólnego i kiedy tylko się da to wole malować akrylem :)
 
P

PogotowieSamochodoweUK

Panowie, kazdy metalik ma to do siebie ze ''sie zapada'' czyli jak damy za duzo to w zacieku ''flejksy'' splywaja w dol tworzac smugi. Metalik trzeba malowac cienkimi warstwami i czekac z 15 minut miedzy warstwami. Pozniej ze 4 warstwu klaru i porzadna polerka i bedzie elegancko.
 

Giemza

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
23.12.2012
Postów
1014
Porady
1
Punktów
199
Miasto
Lublin
Masakrycznie to wygląda, w starym garażu bez posadzki i pistoletem z kompletu lepiej wymalowałem motocykl jak jest wymalowany twój samochód. Chłopaki wyżej jak najbardziej mają rację,za gruby papier, jeszcze żeby to był czarny kolor to nie było by widać a srebrny to jest najgorszy kolor dla lakierników już nie od jednego to słyszałem i sam wiem po sobie że trzeba umieć go kryć a ja nie umiem :p
Mnie kiedyś nauczyli kłaść bezbarwny to kazali jechać na 1,5 warstwy ale że nie jestem aż tak strasznie wprawiony to kładę na 2,5 i jest zajebiście bo co za dużo to nie zdrowo,fakt jest później z czego przycierać papierkiem ale za dużo też nie za dobrze.

Kolego jedź do tego gościa i niech to poprawia jak należy, powinien to wymatować papierkiem na wode,rzucić podkład,podkład wymatować papierkiem na wode i dopiero walić baze i bezbarwny to nic nie będzie widać.
 
Do góry Bottom