krzysiek_ad84
Nowy
- Dołączył
- 5.05.2014
- Postów
- 2
- Punktów
- 0
Witam wszystkich,
przed weekendem majowym odebrałem od lakiernika samochód, wspawywane były reperaturki tylnych błotników (malowane do dachu) wymieniane na nowe i malowane przednie błotniki, progi, malowany zderzak przedni i tylne lewe drzwi. O ile z przednimi błotnikami, progami i zderzakiem wszystko wydaje się ok o tyle z resztą już nie. Na tylnych błotnikach, głównie słupkach idących do dachu jak i drzwiach widać pod pewnym kątem smugi i rysy jakby po papierze ściernym gruboziarnistym albo nie wiem po malowaniu pędzlem. Jak odbierałem auto to w pełnym słońcu tego nie widziałem. Podjechałem dziś do niego jeszcze raz, stwierdził że nie wygląda iż jest to na bezbarwnym lakierze jak wnioskował po moim wcześniejszym telefonie. Stwierdził że musiały być wcześniej źle pomalowane te elementy. O ile w to iż coś było robione wcześniej przy tylnych drzwiach jestem jeszcze w stanie uwierzyć o tyle iż były malowane słupki już ciężko mi uwierzyć. Z drugiej strony jednak wygląda to tak iż rzeczywiście te smugi są w miejscach gdzie wcześniej był już lakier fabryczny lub wtóry bo np poniżej gdzie były wspawywane reperaturki i nakładana jakaś szpachla czy coś w tym stylu tego już nie widać albo nie widać dlatego iż jest to niżej i inaczej pada światło. Nie jestem skory do kłótni, samochód jest już nastoletni, pewnie bardziej byłbym zły gdyby wart był kilkadziesiąt tysięcy złotych, tu chodziło głównie o korozję aby ją usunąć. Z drugiej jednak strony trochę pieniędzy to mnie kosztowało, jestem dokładny i takie rzeczy mnie wkurzają. Nie znam się jednak na tej robocie i nie wiem co o tym sądzić a wg Was co z tym jest nie tak, jaki błąd popełniony? Zdjęcia poniżej.
Pozdrawiam
przed weekendem majowym odebrałem od lakiernika samochód, wspawywane były reperaturki tylnych błotników (malowane do dachu) wymieniane na nowe i malowane przednie błotniki, progi, malowany zderzak przedni i tylne lewe drzwi. O ile z przednimi błotnikami, progami i zderzakiem wszystko wydaje się ok o tyle z resztą już nie. Na tylnych błotnikach, głównie słupkach idących do dachu jak i drzwiach widać pod pewnym kątem smugi i rysy jakby po papierze ściernym gruboziarnistym albo nie wiem po malowaniu pędzlem. Jak odbierałem auto to w pełnym słońcu tego nie widziałem. Podjechałem dziś do niego jeszcze raz, stwierdził że nie wygląda iż jest to na bezbarwnym lakierze jak wnioskował po moim wcześniejszym telefonie. Stwierdził że musiały być wcześniej źle pomalowane te elementy. O ile w to iż coś było robione wcześniej przy tylnych drzwiach jestem jeszcze w stanie uwierzyć o tyle iż były malowane słupki już ciężko mi uwierzyć. Z drugiej strony jednak wygląda to tak iż rzeczywiście te smugi są w miejscach gdzie wcześniej był już lakier fabryczny lub wtóry bo np poniżej gdzie były wspawywane reperaturki i nakładana jakaś szpachla czy coś w tym stylu tego już nie widać albo nie widać dlatego iż jest to niżej i inaczej pada światło. Nie jestem skory do kłótni, samochód jest już nastoletni, pewnie bardziej byłbym zły gdyby wart był kilkadziesiąt tysięcy złotych, tu chodziło głównie o korozję aby ją usunąć. Z drugiej jednak strony trochę pieniędzy to mnie kosztowało, jestem dokładny i takie rzeczy mnie wkurzają. Nie znam się jednak na tej robocie i nie wiem co o tym sądzić a wg Was co z tym jest nie tak, jaki błąd popełniony? Zdjęcia poniżej.
Pozdrawiam



