Do tej pory byłem w 100% pewny że sprzęgło, ale teraz mam wątpliwości.
Czy jak sprzęgło się zacznie ślizgać to będzie już to robić cały czas?
1.5 tygodnia temu zaczęło się ślizgać, ale właśnie nie zawsze to występuje... Wczoraj ani dziś nie zauważyłem tego, zrobiłem 100km i próbowałem czasem wbijać czwarty bieg i gaz w podłogę, ale nie zaslizgneło się ani razu.
Objawy:
Ciężko wchodzi jedynka i wsteczny za pierwszym razem.
Niezbyt miękki pedał sprzęgła
Bierze tak od połowy
Czasem się ślizgnie, a czasem nie. (Jak wyżej napisałem)
Rzadko, ale jednak z raz w miesiącu zdarzyło mi się że pedał sprzęgła nie odbił do samego końca, musiałem go tak z 1cm jeszcze do siebie nogą dociągnąć.
Pytanie więc jak w tytule... Czy z samych tych objawów da się postawić diagnozę czy trzeba zrzucać skrzynie.
Drugie: czy jak się okaże że jednak wysprzeglik to wystarczy aby go ogarnąć, czy i od razu komplet sprzęgła (2.0hdi)
Czy jak sprzęgło się zacznie ślizgać to będzie już to robić cały czas?
1.5 tygodnia temu zaczęło się ślizgać, ale właśnie nie zawsze to występuje... Wczoraj ani dziś nie zauważyłem tego, zrobiłem 100km i próbowałem czasem wbijać czwarty bieg i gaz w podłogę, ale nie zaslizgneło się ani razu.
Objawy:
Ciężko wchodzi jedynka i wsteczny za pierwszym razem.
Niezbyt miękki pedał sprzęgła
Bierze tak od połowy
Czasem się ślizgnie, a czasem nie. (Jak wyżej napisałem)
Rzadko, ale jednak z raz w miesiącu zdarzyło mi się że pedał sprzęgła nie odbił do samego końca, musiałem go tak z 1cm jeszcze do siebie nogą dociągnąć.
Pytanie więc jak w tytule... Czy z samych tych objawów da się postawić diagnozę czy trzeba zrzucać skrzynie.
Drugie: czy jak się okaże że jednak wysprzeglik to wystarczy aby go ogarnąć, czy i od razu komplet sprzęgła (2.0hdi)
