Problem z Suzuki Grand Vitara 2. Wydaje się że ma dość mało mocy tak poniżej około 2500-2700 obr/min. Powyżej już zaczyna ładnie ciągnąć a także bez wciskania gazu na biegu jałowym wydaje mi się że też nie jest najgorzej z mocą bo da się ruszyć z miejsca spokojnie na biegu jałowym. Od około 2000 obr albo może nawet mniej już słychać gwizdanie turbo ale nie przekłada się to na moc. Mam wrażenie jakbym jechał samochodem bez turbosprężarki.
Kolejna sprawa to to, że turbo dość głośno gwiżdże a podobno było wymieniane około 20tys km temu.
Odczytałem dane podłączając komputer i trochę mnie niepokoją dane: wzorcowa wartość ciśnienia, ciśnienie doładowania i różnica ciśnienia w pętli doładowania.
wzorcowe ciśnienie jest około 800mbar na biegu jałowym i przy lekkim przygazowaniu do 2000obr rośnie szybko do około 1000 - 1200mbar a w tym czasie aktualne ciśnienie doładowania niewiele się zmienia i różnica ciśnień w pętli jest spora. Dopiero na wyższych obrotach dość szybko rośnie ciśnienie doładowania.
Byłem prawie pewny że to problem z turbiną ale myli mnie to że jest ona stosunkowo nowa a dodatkowo wyskakuje mi też błąd od EGR - DF209 - czujnik położenia zaworu EGR, mikroprzerwanie (EGR też podobno był wymieniany niedawno)
Czy może to być coś innego? Może intercooler zapchał się? Albo coś z DPF?
DPF pokazuje mi w jakichś jednostkach których nie rozumię:
Sadza w filtrze cząstek - 8G
Czas od ostatniej regeneracji - 6H
ciśnienie różnicowe 8 mbar
Co to za jednostki te G i H?
Zastanawiam się czy ten samochód nadal ma DPF bo już 1000km nim przejechałem i nie zauważyłem nigdy żeby się wypalał.
Kolejna sprawa to to, że turbo dość głośno gwiżdże a podobno było wymieniane około 20tys km temu.
Odczytałem dane podłączając komputer i trochę mnie niepokoją dane: wzorcowa wartość ciśnienia, ciśnienie doładowania i różnica ciśnienia w pętli doładowania.
wzorcowe ciśnienie jest około 800mbar na biegu jałowym i przy lekkim przygazowaniu do 2000obr rośnie szybko do około 1000 - 1200mbar a w tym czasie aktualne ciśnienie doładowania niewiele się zmienia i różnica ciśnień w pętli jest spora. Dopiero na wyższych obrotach dość szybko rośnie ciśnienie doładowania.
Byłem prawie pewny że to problem z turbiną ale myli mnie to że jest ona stosunkowo nowa a dodatkowo wyskakuje mi też błąd od EGR - DF209 - czujnik położenia zaworu EGR, mikroprzerwanie (EGR też podobno był wymieniany niedawno)
Czy może to być coś innego? Może intercooler zapchał się? Albo coś z DPF?
DPF pokazuje mi w jakichś jednostkach których nie rozumię:
Sadza w filtrze cząstek - 8G
Czas od ostatniej regeneracji - 6H
ciśnienie różnicowe 8 mbar
Co to za jednostki te G i H?
Zastanawiam się czy ten samochód nadal ma DPF bo już 1000km nim przejechałem i nie zauważyłem nigdy żeby się wypalał.
