Ahoj!
Panowie i Panie mam problem z hamulcami.
Pierwsze objawy jakie miałem to szumiące hamulce przy powolnym dohamowywaniu. Same hamulce działały poprawnie, ale szum w kabinie był już nieznośny. Przy wymianie opon skonsultowałem poziom zużycia klocków i tarcz ale wszystko było ok. Próbowałem po trasie "dotrzeć" hamulce długim hamowaniem i mocnym hamowaniem. Po trasie 2-3h, zjeżdżam do domu i znów przy lekkim dohamowywaniu szum jakbym hamował metalem o metal.
Zdecydowałem się wymienić tarcze i klocki na nowe. (T: Zimmermana, K: Bosha).
Wyjechałem z warsztatu to wiadomka, że szumi na dotarciu, ale mam już na tych nowych częściach ok. 2000 km za sobą i znów to samo... mam dokładnie taki sam szum jakbym jechał na niedotartych tarczach. To samo co na początku przed wymianą. Jadę szybciej to nie słychać, ale dojeżdżam do świateł 20-30 km/h lekki hamulec i szum. Zaciski odbijają, bo jak puszczę pedał to przestaje szumieć, leciutko dociskam i znów szum, puszczam i toczę się bez szumu. Nie rozumem za bardzo co się dzieje. Po deszczu jak samochód stoi to rozumiem, że tracza trochę podrdzewieje i musi się to zetrzeć, ale to jest już permanentne :/ dzisiaj przejechałem tarcze palcem i ścierają się równo, żadnych rowków, nierówności, gładka jak szyba.
POMOCY!
Pacjent:
VW Golf VI Variant 2012 1.4 TSI
Panowie i Panie mam problem z hamulcami.
Pierwsze objawy jakie miałem to szumiące hamulce przy powolnym dohamowywaniu. Same hamulce działały poprawnie, ale szum w kabinie był już nieznośny. Przy wymianie opon skonsultowałem poziom zużycia klocków i tarcz ale wszystko było ok. Próbowałem po trasie "dotrzeć" hamulce długim hamowaniem i mocnym hamowaniem. Po trasie 2-3h, zjeżdżam do domu i znów przy lekkim dohamowywaniu szum jakbym hamował metalem o metal.
Zdecydowałem się wymienić tarcze i klocki na nowe. (T: Zimmermana, K: Bosha).
Wyjechałem z warsztatu to wiadomka, że szumi na dotarciu, ale mam już na tych nowych częściach ok. 2000 km za sobą i znów to samo... mam dokładnie taki sam szum jakbym jechał na niedotartych tarczach. To samo co na początku przed wymianą. Jadę szybciej to nie słychać, ale dojeżdżam do świateł 20-30 km/h lekki hamulec i szum. Zaciski odbijają, bo jak puszczę pedał to przestaje szumieć, leciutko dociskam i znów szum, puszczam i toczę się bez szumu. Nie rozumem za bardzo co się dzieje. Po deszczu jak samochód stoi to rozumiem, że tracza trochę podrdzewieje i musi się to zetrzeć, ale to jest już permanentne :/ dzisiaj przejechałem tarcze palcem i ścierają się równo, żadnych rowków, nierówności, gładka jak szyba.
POMOCY!
Pacjent:
VW Golf VI Variant 2012 1.4 TSI

i polecam przeczytanie pierwszego posta w tym temacie w skupieniu 
w Twojej odpowiedzi też jest gruby byk 
Sorki za "odkop".