• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Testujemy lampy warsztatowe Philips 2017

Polders

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.07.2012
Postów
1660
Punktów
271
Zamieszczę kilka postów w jednym brak czasu niestety powoduje, duże braki w opiniach.

Dzień pierwszy testów:

Lampa CBH51 dotarła naładowana - czas pracy wynosi około 4,5 godziny w trybie boost. Tryb Eco produkuje dla mnie za mało światła i go nie wykorzystuję. czas ładowania około 1,5h. Ważne jest, że podczas ładowania można lampy używać i lampa się ładuje.

Poniżej zdjęcia z trybu boost i eco.
DSC_05391.JPG
Tryb Boost.

DSC_05401.JPG
Trb Eco.

Dzień drugi testów lampy CBH51:

W samochodzie marki Opel Astra H musiałem zdemontować licznik, ale wszystkie lampy ręczne były rozładowane, a jak wiadomo w warunkach warsztatowych potrzebujemy dużego strumienia światła i co tutaj zrobić? Na rozwiązanie problemu nie musiałem długo czekać, na pomoc przyszła lampa CBH51, skoro można ją powiesić na masce to dlaczego nie można jej zamontować na rantach samochodu. Efekt wygląda następująco:
DSC_06971.JPG

I co Wy na to?

Dodatkowo lampę tą można obracać na szynie w okół własnej osi.
 

Załączniki

  • DSC_06921.JPG
    DSC_06921.JPG
    1,6 MB · Wyświetleń: 35
  • DSC_06911.JPG
    DSC_06911.JPG
    1,8 MB · Wyświetleń: 27
Ostatnia edycja:

Polders

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.07.2012
Postów
1660
Punktów
271
Kolejny dzień testów tym razem bez zdjęć.

Lampa CBH51 wyposażona jest w 32 LED`y które świecą zimnym białym światłem. Posiada ona uchwyt teleskopowy który można rozłożyć z 1100 mm do 1800 mm. Lampę można obracać o 360 st dookoła uchwytu, albo uchwyt dookoła lampy. Lampa moim zdaniem posiada jedną wadę która moim zdaniem jest męcząca ale może inżynierowie philips rozwiążą ten problem. Po rozciągnięciu uchwytu lampy do maksymalnych rozmiarów lampa jest w jednym skrajnym położeniu, niestety lampy nie da się przesuwać na uchwycie i musimy wiedzieć jak zamocować lampę aby miejsce pracy było dobrze oświetlone.

Wbrew pozorom lampa jest skonstruowana z wytrzymałych elementów. Lampa odporna jest na na zadrapania, upadki. Lampa kilkukrotnie została zamknięta pod maską, uchwyt wytrzymał tą próbę na lampie również nie widać śladu. Podoba mi się również to że chemia warsztatowa nie powoduje matowienia lampy, nie raz lampę myliśmy zmywaczem do hamulców czy benzyną ekstraktyjną.
 

Polders

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.07.2012
Postów
1660
Punktów
271
Lampa CBH51 kolejny raz została wykorzystana niezgodnie z założeniami producenta, niestety nie mam zdjęć ale lampę wykorzystałem do oświetlenia stołu warsztatowego, jak wiadomo podczas napraw układów elektrycznych i sterowników potrzeba bardzo dużo mocnego światła, do tego należy dołożyć slepote operatora. Lampa przeszła pozytywny sprawdzian i obiecałem sobie ze do lampy dorobić muszę kilka uchwytów które pomogą lepiej zamontować lampę w innych warunkach niż mocowanie na maskę.
 

Polders

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.07.2012
Postów
1660
Punktów
271
Dzień drugi testów lampy CBH51:

W samochodzie marki Opel Astra H musiałem zdemontować licznik, ale wszystkie lampy ręczne były rozładowane, a jak wiadomo w warunkach warsztatowych potrzebujemy dużego strumienia światła i co tutaj zrobić? Na rozwiązanie problemu nie musiałem długo czekać, na pomoc przyszła lampa CBH51, skoro można ją powiesić na masce to dlaczego nie można jej zamontować na rantach samochodu. Efekt wygląda następująco:
Wyświetl załącznik 17730

I co Wy na to?

Dodatkowo lampę tą można obracać na szynie w okół własnej osi.
 

Polders

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.07.2012
Postów
1660
Punktów
271
Dzień trzeci testów lampy CBH51:

Skoro można powiesić lampę na masce (patrz dzień pierwszy), można również powiesić na dachu między drzwiami (patrz dzień drugi), to dlaczego nie można powiesić lampę pod samochodem między kołami?

Proszę bardzo oto jak świeci i pracuje lampa pod samochodem, musieliśmy uszczelnić wydech w tym przypadku.


A oto efekt jak można użyć lampy która według producenta jest lampą pod maskę
 

PRO-Motor

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
15.03.2012
Postów
1388
Punktów
261
Miasto
Piotrków
Czołem,

podrzucam kolejne zdjęcia próbników lakieru w stosunku do elementów do których lakier był dobierany.
Nie jest to łatwą sprawą, a jeszcze trudniej uchwycić to na fotografiach.
Łatwiej mają chyba Ci z lampkami od mechaniki :p

Ale dość biadolenia, czas przejść do konkretów:
IMG_20170901_161141.jpg
IMG_20170901_161206.jpg
IMG_20170901_161332.jpg
IMG_20170901_161352.jpg
IMG_20170901_161358.jpg

Przypominam, że do dyspozycji mamy aż 3 jednakowe lampki w stacji dokująco- ładującej !
Każda z nich posiada 7 diód, a 3/4 z pojedynczej lampki to tak naprawdę akumulator !
Możliwości wykorzystywania lamp jest wszechstronne, od mechaniki i różnych zakamarków pod deską rozdzielczą, dzięki funkcji obracania i załamywania źródła światła w stosunku do korpusu lampy, aż co najważniejsze w ich przypadku, do lakiernictwa.
W ostatnim wariancie możliwości są rewelacyjne ! Przy pochmurnym dniu, bądź w pomieszczeniu zawsze trudno dobrać odpowiednią frakcję ziarna oraz różność jego barwy. Przesadzenie z jednym doprowadza zazwyczaj do zmiany odcienia całego lakierowanego elementu.
Dzięki doświetleniu lampami Philips MDLS CRI jesteśmy w stanie nawet przy najgorszych warunkach odpowiednio dobrać "lakier" (o ile koloryście się chce) :p

Kwestia odpowiedniego polakierowania to sprawa druga rzecz jasna, bo zmiana ciśnienia na pistolecie, ilości rozpylanego materiału itp., również potrafią zmienić efekt przy kolorach metalizowanych/ perłowych, ale podstawą zawsze jest odpowiednie dobranie barwy oraz ziarna.
Niebawem więcej o bateriach i ich możliwościach ;)
 

Polders

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.07.2012
Postów
1660
Punktów
271
Czas na podsumowanie testów lampy CBH51.

Lampa posiada 32 mocne LED`y
Ma możliwość obrotu w okół uchwytu o 360st.
Posiada dwa trybu świecenia Eco oraz Boost
Przewód zasilający posiada wzmocnioną izolację a jego długość wynosi 5m
Lampa jest odporna na wszelkiego rodzaju chemię warsztatową, zmywacze itd.
Uchwyt jak i sama lampa wykonane są z odpornego na upadki tworzywa, kilkukrotnie lampa została zamknięta pod maską i nic jej się nie stało.
Uchwyt lampy rozciąga się do maksymalnie 1,8m więc jest możliwość zawieszenia nie tylko na masce ale również na narożnikach dachu lub pod podwoziem pojazdu.
Podczas ładowania lampy można jej bez problemu używać.

Jedyną wadą jest brak wad.
 

PRO-Motor

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
15.03.2012
Postów
1388
Punktów
261
Miasto
Piotrków
Witajcie ponownie,

o bateriach miało być niebawem i niebawem nadeszło dzisiaj :)

Zacznijmy od parametrów podanych przez producenta:

"MDLS CRI

Temperatura barwowa światła dziennego: 6000 K
CRI 92
1500 lm (wmocn.) / 750 lm (eko) dla 3 modułów
Oświetlenie w zakresie 360 °
Wyjątkowo trwały (1500 cykli ładowania) akumulator
Odporność na wstrząsy: IK07
Odporność na wodę i pył: IP54
Odporność na chemikalia i rozpuszczalniki stosowane w lakierniach"

Co to oznacza dla warsztatowców w praktyce?
Baterie ładują się po 0,5 godziny każda. Jeśli ładujemy cały moduł składający się z 3 sztuk, potrzebne nam jest 120 min. Moim zdaniem, rewelacyjne tempo w stosunku do późniejszych możliwości, które potrafią zaskoczyć !
Otóż, możemy korzystać ze wszystkich lamp jednocześnie, montując je np. za pośrednictwem wbudowanych magnesów na jakimś stojaku, wówczas w trybie "BOOST" możemy w pełni korzystać z lampek po godzinie każda. Jeśli wykorzystamy lampy jedna po drugiej, mamy aż 3 godziny możliwości pracowania wykorzystując dane nam przez nie światło! Stosunek potrzebny do naładowania, do czasu wykorzystania to 200% Pół godziny ładujemy, godzinę korzystamy.
Z czego korzystamy ? Ano z barwy o temp. 6000K co dla oka ludzkiego stanowi wzór barwy światła dziennego ! To oczywiście główny argument, ale to nie wszystko.
Producent podaje, iż wszystkich cykli ładowania mamy 1500, co po przeliczeniu na jedno ładowanie dziennie, daje nam aż 5 lat pracy na module Philipsa, bez utraty jakości barwy światła wypływającego z lamp.

Z odpornością na rozpuszczalniki niestety bym nie przesadzał. Raz użyłem szmaty nasiąkniętej NITRO do przeczyszczenia, na korpus lampy i zrobiło się "ślisko" pod ściereczką, zatem szybko zabrałem rękę na bok. Teoretycznie, sam klosz przysłaniający LEDy, winien posiadać odporność na rozpuszczalniki stosowane w lakierniach.
Jednak nie stanowi to też jakiegoś ogromnego problemu, bowiem posiłkować się można śmiało zmywaczem antysilikonowym bądź zwykłą benzyną ekstrakcyjną, co i ja czynie kilka razy w tyg. ;)
 

GSS-Daniel

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.06.2012
Postów
1959
Punktów
399
Witam
Po powrocie z urlopu wziąłem sie za szukanie wycieku. Wziąłem zwykłą lampkę ale okazała się zbyt duża, więc poszedłem po Penlight silver oczywiście świeci bez ładowania po 10 dniach, czyli akumulator dobrze trzyma.
Punktowa dioda świeci wprost rewelacyjnie co widać na poniższym zdjęciu. Czasem aż za bardzo wiec przełączyłem na drugi tryb.










 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
Podsumowanie testu latarki RCH6:
Plusy:
- Solidna budowa z osłonką gniazda ładowania odporną na wilgoć
- niewielkie rozmiary i waga
- regulacja kąta pochylenia do 90 stopni
- silny magnes
- krótki czas ładowania
- mocny strumień światła w obydwu trybach

Minusy:
- umieszczenie diody "find me" (nie zawsze jest widoczna)
- brak możliwości jednoczesnego ładowania i świecenia

Minusy latarki jak dla mnie są symboliczne :) używam jej codziennie, świeci szeroko więc zapominam włączać światło w kanale, ładuje ją ładowarką od nokii, oryginalnej nawet nie rozpakowałem :) Warto ją kupić ponieważ widać jest solidnie wykonana z dobrych materiałów (minusem jest klejona obudowa) i jest ładowana a nie na baterie, można ją przyczepić na magnesie w trudno dostępnych miejscach. Jako czołówka sprawdza się bo jest bardzo płaska i nie ma ryzyka zahaczenia nią tam gdzie jest ciasno. Gumę można łatwo odpiąć i wyprać, ogólnie polecam :)
 

GSS-Daniel

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.06.2012
Postów
1959
Punktów
399
Witam
Dziś wrzucam filnim z użyciem lampki Penlight silver.
Jak wspominałem wcześniej strumień światła czasem jest tak mocny. ze aż razi.
Jak widać oświetla całkiem dobrze i przy tym, jest mała i lekka dzieki czemu włozymy ją w trudno dostępne miejsca.
 

Misiek

Administrator
Dołączył
6.10.2010
Postów
7103
Porady
6
Punktów
2811
Miasto
Szczecin
WWW
auto-mis.szczecin.pl
Dzisiejsze prace na warsztacie z użyciem lampki - cały dzień bardzo przyjemnie się pracowało a na koniec wrzutka z karmienia lampki (niebieska dioda sygnalizuje podłączenie do ładowania).
Jak można zauważyć na zdjęcia lampki używam w rozmaity sposób, od mocowania jej na przystosowanym do tego haczyku, poprzez magnes u spodu ale również potrafię ją upchać w różne dziury - fajna sprawa.
Pomimo upływu czasu i roboczogodzin spędzonych na warsztacie lampka nadal wygląda jak nowa - dbam o takie rzeczy myjąc je beznynką ekstrakcyjna po każdej skończonej pracy. Pomimo używania chemii szybka lampki jest nadal przezroczysta.

Uzbrajanie Forda po konserwacji podwozia.
IMG_20170905_1550004.jpg

Remont generalny Audi A4 B8 2.0 TFSI.
IMG_20170905_1550353.jpg IMG_20170905_1550479.jpg

Demontaż Turbo Avensis 2.0.
IMG_20170905_1551164.jpg

Naprawa zamka Golf IV
IMG_20170905_1551459.jpg IMG_20170905_1551592.jpg

Pora karmienia.
IMG_20170905_1553350.jpg
 

Polders

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.07.2012
Postów
1660
Punktów
271
W odpowiedzi na zadane pytania:
1 Jak używana była lampa CBH51, w jakich warunkach?

Lampa była używana w warunkach standardowych tak jak wymaga tego producent, czy stosowana była jako lampa montowana pod maskę, ale również wykorzystywana do oświetlania stołu warsztatowego, podwozia samochodu oraz wnętrza.

2. Jakie ta lampa ma przewagi nad podobnymi lampami używanymi wcześniej?

Przede wszystkim mobilność lampy jest idealnym rozwiązaniem, uchwyty do mocowania są wykonane z dobrych materiałów gąbka się nie łuszczy a również jest antypoślizgowa. Jedną z największych zalet jest hybrydowość lampy, oraz dwa tryby świecenia.

3. Jak cecha/funkcjonalność tej lampy najbardziej się spodobała?

Bardzo dobre mocowanie, oraz hybrydowość lampy, tryb Boost są najlepszym rozwiązaniem dla mnie.

4. Czy hybrydowość lampy (to, że działa z kablem i bez kabla) jest zaletą? Jak ocenisz pracę lampy bez podłączenia do prądu i jak ocenisz solidność jej wykonania?

Dla mnie hybrydowość lampy jest jedną z największych zalet tej lampy, lampę można ładować i zarazem z niej korzystać, wpływa to na komfort pracy mechaników oraz elektryków. Bez prądu lampa działa również znakomicie w trybie mocnego świecenia jak i w trybie Eco, dla osób którym wiecznie ciemno ten tryb nie będzie potrzebny. Wykonanie lampy jest bardzo dobre, zaczepy pod maskę antyposlizgowe, idealnie pasują do większości pokryw silników.

5. Czy poleciłbyś lampę CBH51 innym mechanikom?

Myślę że odpowiedź że kupiłem sam taką kolejną lampę jest właściwym poleceniem produktu.
 

PRO-Motor

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
15.03.2012
Postów
1388
Punktów
261
Miasto
Piotrków
Witajcie,

rzutem na taśmę wrzucam zdjęcia wczoraj przygotowanej próbki.
Mamy tu do czynienia z Hokus Pokus dziś Ford Focus.
Zatem, od słów do czynów

IMG_20170907_095549.jpg
IMG_20170907_095553.jpg
IMG_20170907_095609.jpg
IMG_20170907_095655.jpg
IMG_20170907_095705.jpg

O tyle o ile mechanicy mają łatwiej przedstawić światło testowanej lampy za pośrednictwem aparatu, o tyle z lakierowanymi elementami jest już trudno oddać barwę, ziarnistość i frakcję ziarna.
Ale postaram się to opisać swoimi słowami.

Pierwsze dwie fotografie, przedstawiają porównanie próbki na świetle dziennym (zachmurzone niebo).
Trzecie zdjęcie ukazuje nam element w tym samym miejscu, jednak doświetlony już lampą Philips MDLS CRI. I tak jak na pierwszych dwóch widzimy główni kolor, tak po doświetleniu idealnie ukazuje się ziarnistość lakieru z czoła, jak również pod kątem (z flopa) widać jest już różnicę.
Fotografie 4 i 5 przedstawiają nam element w zaciemnionym miejscu, doświetlony jedynie lampą Philips i tu historia się powtarza. Światło lampy odkrywa nam wcześniej niewidoczne głębie i frakcje ziarna.

Lampa stanowi idealne uzupełnienie dla lakierników na takie dni jak mamy dzisiaj za oknem, kiedy jest szaro i pochmurnie. Dzięki niej, jesteśmy w stanie dokoloryzować próbkę, bądź dzięki zmianom techniki nakładania (ilość warstw bazy, zmiana ciśnień, wypyłka ostatnie warstwy czy zmiana tła w szarościach widmowych) doprowadzić iż różnica przygotowywanego lakieru będzie żadna, albo przynajmniej nieznaczna.
Choć w teorii nie powinno się lakierów metalizowanych (w tym perłowych) robić na tzw. odcięcie (do linii), to światło lampy MDLS CRI pozwala nam przy odpowiednim naszym nakładzie pracy, stworzyć lakier i dopasować technikę lakierowania, aby to się właśnie udało.
Główną zaletą jest mobilność lampy i jej wytrzymała bateria. Tak naprawdę do tego typu prac korzystamy z lampy parę minut dziennie, a to sprawia, że cały moduł jest ładowany raz w tygodniu :)

Podsumowanie testów, przygotuje wieczorem ;)
 

GSS-Daniel

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.06.2012
Postów
1959
Punktów
399
No i się stało ! W końcu lampka spadła konkretne z 3 metrów z auta terenowego wprost w kanał pionowo. Myślałem, ze to juz jej koniec bo ostatnio kilka lampek tak zakończyło swój żywot.
Po wyciągnięciu lampki z "najniższej półki" czyli kanału okazało się, ze tylko delikatnie odkształciła sie obudowa a lampka nawet nie zgasła. Działa ! No muszę przyznać, że jestem tym nie mało zaskoczony, zdecydowanie to chyba będzie największy plus tej lampki bo wczoraj tez została niechcący przejechana przez fiata i nawet śladu nie ma.


 
Ostatnia edycja:

GSS-Daniel

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.06.2012
Postów
1959
Punktów
399
Wczoraj po upadku lampka pracowała cały dzień. No 7h wytrzymała świecąc prawie non-stop. Pierwszy raz w sumie przydał mi się magnes i jej nie wielki rozmiar przy ustawianiu zaworów.




Następnie grzebaliśmy w oleju, błocie i wodzie - daje rade bez problemu. Nie widać, zeby gdzieś się zamoczyła pomimo wczorajszego uszkodzenia po upadku, przetarłem szmatą i teraz sie ładuje.





 

Misiek

Administrator
Dołączył
6.10.2010
Postów
7103
Porady
6
Punktów
2811
Miasto
Szczecin
WWW
auto-mis.szczecin.pl
Podsumowując moją miesięczną pracę z lampą krótko i zwięźle: POLECAM.
Generalnie lamp warsztatowych Philips na warsztacie mam kilka, zarówno przewodowych jak i bezprzewodowych, pod maskę, inspekcyjnę i z UV do klimatyzacji. Wszystkie są super i nic innego nie chcę. Jeżeli ktoś zastanawia się nad doborem oświetlenia do pracy to tylko i wyłącznie Philips. Dziękuję i polecam.
 

PRO-Motor

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
15.03.2012
Postów
1388
Punktów
261
Miasto
Piotrków
Podsumowanie testów:

Na rynku mamy dostępnych wiele lamp od różnych producentów. Ciężko jest się zdecydować, aby zakup cieszył nas przez długi czas.
Moim zdaniem wybór lamp Philips MDLS CRI, jest jak najbardziej wyborem trafionym.
Na plus przemawiają:

- modułowość lamp (3 sztuki w stacji);
- baterie poszczególnych lamp (są rewelacyjne ! Możliwości czasu ładowania do czasu użytkowania są fenomenalne. Dodatkowo ilość cykli ładowań daje nam możliwość korzystania z lamp co najmniej 5 lamp, a to duuuży plus);
- ergonomia pracy, czyli wszechstronność zastosowania;
- możliwość odchylania strumienia światła w stosunku do samego korpusu lampy, oraz dodatkowo jego obrotu o 300 st.;
- zaczepy to raczej standard, bo mamy doczynienia z magnesami oraz uchwytem spinaczowym. Magnesy są za to "silne" na tyle by utrzymać lampkę, ale też nie na tyle, by np. po zamocowaniu do karoserii, nie móc jej odczepić rysując lakier.;
- czas ładowania to meega zaleta! Pół godziny pojedyncza lampa i można korzystać :)
- wykorzystane materiały- to nie tandetny chiński plastik, a tworzywa wysokiej jakości, które sprawiają wrażenie iż wytrzymają długo;
- no i najważniejsze, źródło światła. Idealnie doświetla lakierowane elementy ujawniając odcień lakieru, ziarnistość oraz wszelkie rysy, które przy pochmurnym niebie trudno dostrzec. Zwykłymi lampami nie da się uzyskać takiego efektu.

Minusy?
- większych żadnych. Jedynie drobne sugestie jak stworzenie możliwości ładowania modułów lamp w stacji, kiedy ta byłaby zamknięta (można samemu sobie poradzić tapeciakiem :D )


Dla lakierników i nie tylko, pozostaje tylko polecić !
 

GSS-Daniel

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.06.2012
Postów
1959
Punktów
399
Witam
Podsumowując prace z lampka Philips Penlight silver mogę powiedzieć, ze miesiąc przetrwa w różnych warunkach. Tak naprawdę to czy lampka będzie dobra zweryfikuje czas. Mam tu na myśli to, ile jeszcze upadków przeżyje, ile będzie trzymać akumulator za poł roku, albo na dworze przy -15C. Czy szybka nie porysuje się na tyle, ze strumień światła będzie dobry.
Ogólnie uważam, ze lampka jest godna polecenia bo jest bardzo ergonomiczna, szybko się ładuje, długo i mocno świeci, jest też bardzo poręczna jak i wytrzymała.
Aluminium znakomicie amortyzuje upadki a powstające wgniecenia nie wpływają na prace lampki.
Szybki są bez skazy pomimo kilku upadków.
Mocny magnes ale nie zawsze się przydaje ze względu na mocowanie.

Minusem jest to, ze nie można lampki włączyć podczas ładowania a często pracowałem z nią w kabinie, gdzie mógłbym od razu ładować.

Załączam kilka fotek jak wygląda aktualnie.








 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
Witam. W mojej czołówce tydzień temu padł akumulatorek, ogólnie trudno go wymienić bo latarka jest klejona i na dodatek zastosowali baterię LiFePo4 800 mah której w Polsce nie sposób kupić ale znalazłem na aledrogo podobną 600mah, rozpolowilem latarkę, wymieniłem skleilem na dirko i działa dalej ;)
 
Do góry Bottom