Już pominę, że w ogóle nie skomentowałeś mojej sugestii, że byś wyłożył z tym problemem, więc już jestem pewien, że byś się obsrał na rzadko jakbyś dostał to auto do diagnozy.
Co do mojego rzekomego "płaczu", który o dziwo widzi tylko Pan WOODOO to taki sport po prostu - tępienie buractwa, żadnego innego powodu nie ma. A ciotę to w zasadzie Ty bardziej przypominasz, bo Twoje posty to tylko i wyłącznie jakieś śmieszne odbijanie piłeczki, bez żadnej merytoryki, tak jak przystało na życiowego frustrata, którego jedyną rozrywką jest błyszczenie tutaj swoim wątpliwym intelektem. Na początku miałem trochę nerwa, bo po prostu odnosisz się jak cham i prostak, do ludzi, którzy nic Ci nie zrobili. Teraz jest mi Ciebie po prostu żal. Musisz być bardzo zakompleksionym, wyalienowanym, nie mających przyjaciół człowiekiem.