Witamy na Forum Mechaników!
Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach. Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!
Mam pytanie,czy w tym silniku można wymienić uszczelkę pod jedną głowicą,czy konieczna jest wymiana pod wszystkimi głowicami,oraz jakie niespodzianki mogą mnie spotkać.
Glowice sa oddzielnie ale przykrecane wspolnymi srubami dla kazdej glowic, nie da sie wiec demontowac ich osobno.
Jedna jest tez uszczelka wiec tak czy tak calosc do zwalenia.
Jedyna słuszna opcja to test szczelności i planowanie wszystkich głowic wraz z podstawkami bocznymi na jeden wymiar. Inaczej zabawa niema sensu. Dodatkowo kontrola hydrauliki zaworowej która jest w bloku. Jednym słowem wspaniała konstrukcja.
ponadto weryfikacja gwintów szpilek mocujących koniki;] lubią wyleźć przy składaniu. Obowiązkowo obróbka głowic na jeden wymiar. szczelność to ponad wszystko jak kolega wyżej napisał bo z gównolitu to zrobione i pęka strasznie.
dokładniej nie z gównolitu tylko z makaronu, ten silnik był zaprojektowany do napędzania agregatów. Ale też są przypadki że wytrzymuje sporo przebiegu jak na taką konstrukcję. Auto znajomego jeep grand cherokee 200kkm remont głowic i już na jeżdżone kolejne 150kkm.
Właśnie robie taki. Wywaliłem silnik ze skrzynią na wierzch, bo na aucie to można jakieś nerwicy dostać. Jak auto mało warte, to może warto je zezlomowac. Koszty operacji mogą być duże.
jak byś jednostki nie wyciągał to i koszty mniejsze by były silniki hu--owe nie są ale jak każdy motor co ma więcej garków niż pospolite silniki kosiarkowe nie lubią braków płynu chłodzącego co właściciele olewają a potem PŁACZ ŁO KUR--A ZŁOM Z GÓW--A ULEPIONY to jak z pasztetami na wielowachaczu takie ładne porządne niemce a zawieszenie papierowe ,zapiepszają nimi po dołach wertepach bo nie czuć jak se jedzie po polu