kamil866
Początkujący
- Dołączył
- 25.03.2011
- Postów
- 16
- Punktów
- 1
- Wiek
- 40
Witam
Pacjent Opel Vectra B 95r, problem w tym że nie da się otworzyć ani zamknąć auta, zarówno z pilota ( przestał działać dawno temu nawet nie ma baterii) ani z kluczka.
Więc zacząłem od bezpiecznika (dodam że centralny jest fabryczny ), nie przepalony, prąd na gnieździe jest. Podłączyłem CDIF2 połączył się bez problemu, żadnych usterek niestety również żadnej możliwości aktywacji , ani podpatrzenia parametrów. No to zabrałem się za rwanie tapicerki, pierwsza oczywiście centralka ("dla potomnych" znajduje się na słupku w nogach pasażera ). Żaróweczka do rączki, + jest, masa jest, podaje na sterowanie (masę) a tu nic. Na szczęście przyjechał znajomy drugą vectrą no to pożyczyłem centralkę. Podłączyłem, próbuje wysterować, ale żaden z 4 zamków ani drgnie podobnie jak klapa bagażnika i wlew. Rozebrałem drzwi kierowcy, bawię się tym zamkiem i słyszę, że centralka cyka ale nic się nie chce zamknąć/otworzyć. Posprawdzałem kable, zarówno miernikiem jak i organoleptycznie. Przy wyciąganiu foteli, żeby się dostać do wiązki pod wykładziną znalazłem kałużę
wszystko pływało, ale żaden kabel nie ma przebicia ani zwarcia. Korzystając z drugiego potencjalnego dawcy wyjąłem zamek od drzwi kierowcy chorego i podłączyłem do zdrowego układu w drugiej vectrze, a tu hmm........ zamek działa. Reasumując zamek sprawny, centralka sprawna ( znajomy zostawił na czas naprawy ), kable zdrowe, wiec co jest do ch..........y grane???
Dodam że auto stoi już trzeci dzień na warsztacie, na noc odłączam aku, zastanawiam się czy nie kupić BT do pilota i spróbować zaprogramować?
Więc jak by kto miał jakiś pomysł to z góry dzięki za odpowiedz, oczywiście będę zdawał relację na bierząco
Pacjent Opel Vectra B 95r, problem w tym że nie da się otworzyć ani zamknąć auta, zarówno z pilota ( przestał działać dawno temu nawet nie ma baterii) ani z kluczka.
Więc zacząłem od bezpiecznika (dodam że centralny jest fabryczny ), nie przepalony, prąd na gnieździe jest. Podłączyłem CDIF2 połączył się bez problemu, żadnych usterek niestety również żadnej możliwości aktywacji , ani podpatrzenia parametrów. No to zabrałem się za rwanie tapicerki, pierwsza oczywiście centralka ("dla potomnych" znajduje się na słupku w nogach pasażera ). Żaróweczka do rączki, + jest, masa jest, podaje na sterowanie (masę) a tu nic. Na szczęście przyjechał znajomy drugą vectrą no to pożyczyłem centralkę. Podłączyłem, próbuje wysterować, ale żaden z 4 zamków ani drgnie podobnie jak klapa bagażnika i wlew. Rozebrałem drzwi kierowcy, bawię się tym zamkiem i słyszę, że centralka cyka ale nic się nie chce zamknąć/otworzyć. Posprawdzałem kable, zarówno miernikiem jak i organoleptycznie. Przy wyciąganiu foteli, żeby się dostać do wiązki pod wykładziną znalazłem kałużę
wszystko pływało, ale żaden kabel nie ma przebicia ani zwarcia. Korzystając z drugiego potencjalnego dawcy wyjąłem zamek od drzwi kierowcy chorego i podłączyłem do zdrowego układu w drugiej vectrze, a tu hmm........ zamek działa. Reasumując zamek sprawny, centralka sprawna ( znajomy zostawił na czas naprawy ), kable zdrowe, wiec co jest do ch..........y grane???Dodam że auto stoi już trzeci dzień na warsztacie, na noc odłączam aku, zastanawiam się czy nie kupić BT do pilota i spróbować zaprogramować?
Więc jak by kto miał jakiś pomysł to z góry dzięki za odpowiedz, oczywiście będę zdawał relację na bierząco