Witam,
Samochód Renault Scenic II 1.9 dci. skrzynia manualna, klimatyzacja automatyczna.
Problem dotyczy klimatyzacji i wyniknął około 16-17 sierpnia podczas wyjazdu wakacyjnego.
Zaczęło się od tego, że klimatyzacja wyłączała się po kilku minutach pracy silnika na postoju a włączała po wciśnięciu pedału gazu, zdarzyło się, że niespodziewanie wyłączyła się podczas jazdy, wtedy albo sama się włączała albo wymusiłem to przyciskiem AC. Taka sytuacja trwała kilka dni. Dodam, że nie mam zastrzeżeń do temperatury cały czas chłodzi bardzo dobrze.
W chwili obecnej usterka objawia się następująco; po uruchomieniu silnika klimatyzacja włącza się gdyż cały czas jeżdżę z włączoną, silnik pracuje na biegu jałowym, wiatrak chłodnicy załącza się od razu wraz z uruchomieniem się kompresora, wciskam pedał gazu (nie ma znaczenia czy lekko zwiększając obroty na biegu jałowym do 1000 obr. czy 4000 obr.) klimatyzacja pracuje nadal. Dopiero gdy zdejmę nogę z pedału gazu obroty silnika ustabilizują się na 800 klima wyłącza się to znaczy na panelu nadal świeci się AC ale sprzęgło na kompresorze zostaje rozłączone wiatrak chłodnicy przestaje się kręcić i z kratek wentylacyjnych leci już zwykły nawiew. Po chwili może 5 sekundach słychać jak sprzęgło na kompresorze klika i klima znowu świetnie chłodzi aż do ponownego choćby minimalnego podwyższenia obrotów silnika.
Zdarza się też tak, że po rozłączeniu sprzęgło klika kilkukrotnie w odstępach kilkusekundowych i w końcu za którymś razem załapie albo wyłączam przycisk AC i ponownie go włączam. Wtedy sprzęgło łapie i klima chodzi.
W klimie wymieniłem chłodnicę gdyż była dziurawa, osuszacz Nissens, uszczelki. Klima została sprawdzona w warsztacie na szczelność i nabita czynnikiem. Nienagannie pracowała aż do drugiej połowy sierpnia kiedy to zaczęły się problemy.
Sprawdziłem kostkę na czujniku ciśnienia i popsikałem sprayem do poprawy połączeń elektrycznych.
Pytanie brzmi co się stało, że są takie cyrki.
Samochód Renault Scenic II 1.9 dci. skrzynia manualna, klimatyzacja automatyczna.
Problem dotyczy klimatyzacji i wyniknął około 16-17 sierpnia podczas wyjazdu wakacyjnego.
Zaczęło się od tego, że klimatyzacja wyłączała się po kilku minutach pracy silnika na postoju a włączała po wciśnięciu pedału gazu, zdarzyło się, że niespodziewanie wyłączyła się podczas jazdy, wtedy albo sama się włączała albo wymusiłem to przyciskiem AC. Taka sytuacja trwała kilka dni. Dodam, że nie mam zastrzeżeń do temperatury cały czas chłodzi bardzo dobrze.
W chwili obecnej usterka objawia się następująco; po uruchomieniu silnika klimatyzacja włącza się gdyż cały czas jeżdżę z włączoną, silnik pracuje na biegu jałowym, wiatrak chłodnicy załącza się od razu wraz z uruchomieniem się kompresora, wciskam pedał gazu (nie ma znaczenia czy lekko zwiększając obroty na biegu jałowym do 1000 obr. czy 4000 obr.) klimatyzacja pracuje nadal. Dopiero gdy zdejmę nogę z pedału gazu obroty silnika ustabilizują się na 800 klima wyłącza się to znaczy na panelu nadal świeci się AC ale sprzęgło na kompresorze zostaje rozłączone wiatrak chłodnicy przestaje się kręcić i z kratek wentylacyjnych leci już zwykły nawiew. Po chwili może 5 sekundach słychać jak sprzęgło na kompresorze klika i klima znowu świetnie chłodzi aż do ponownego choćby minimalnego podwyższenia obrotów silnika.
Zdarza się też tak, że po rozłączeniu sprzęgło klika kilkukrotnie w odstępach kilkusekundowych i w końcu za którymś razem załapie albo wyłączam przycisk AC i ponownie go włączam. Wtedy sprzęgło łapie i klima chodzi.
W klimie wymieniłem chłodnicę gdyż była dziurawa, osuszacz Nissens, uszczelki. Klima została sprawdzona w warsztacie na szczelność i nabita czynnikiem. Nienagannie pracowała aż do drugiej połowy sierpnia kiedy to zaczęły się problemy.
Sprawdziłem kostkę na czujniku ciśnienia i popsikałem sprayem do poprawy połączeń elektrycznych.
Pytanie brzmi co się stało, że są takie cyrki.

