No i stało się. Ok miesiąca temu po przejechaniu ok 400km nazajutrz rano pedał sprzęgła wpadł do podlogi. Sprawdziłem poziom płynu i oczywiście był poniżej króćca zasilającego pompkę sprzegla. Dolalem, podpompowalem i pedał wrocil. Wycieku nie dało się stwierdzić bo auto stalo częściowo w kaluzy. Zrobiłem kilka krótkich tras po mieście i było ok. Sprawdzałem ślady wycieku pod autem i nic nie było widać, poziom płynu utrzymywał się. Wczoraj wróciłem z trasy ok 650km z czego 1/3 to miasto i korki. Rano pod autem pojawiła się plama. Sprawdzam płyn i znowu jest wyraźny ubytek i pedał zostaje w podłodze. Czyli cieknie chyba wysprzeglik. Pytanie dlaczego dzieje się tak po dłuższej trasie ? Mimo wszystko trzeba będzie zmierzyć się z wymianą . I teraz pytanie a raczej prośba o poradę. Co, jak , w jakiej kolejności, na co zwrócić uwagę, co kupić itp.
Dodam tylko , że nie dysponuje tak wysokim pomieszczeniem żeby tam wjechać Masterem H2 i naprawę będę musiał zlecić komuś z wysokim warsztatem . Chyba że znajomy udostępni mi jego halę. Pytanie czy ma kanał . Możecie kogoś polecić w Gliwicach lub okolicy kto zrobi to dobrze?
No i z jaka kwota tak orientacyjnie przyjdzie mi się zmierzyć ?
Dodam tylko , że nie dysponuje tak wysokim pomieszczeniem żeby tam wjechać Masterem H2 i naprawę będę musiał zlecić komuś z wysokim warsztatem . Chyba że znajomy udostępni mi jego halę. Pytanie czy ma kanał . Możecie kogoś polecić w Gliwicach lub okolicy kto zrobi to dobrze?
No i z jaka kwota tak orientacyjnie przyjdzie mi się zmierzyć ?
Ostatnia edycja: