Tak jak Regaciarz napisał też się zdziwiłem jak u klienta zrobiłem samą głowicę po kolizji i wcześniej nie było kłopotu z braniem oleju, i najlepsze że po ponownym zdjęciu głowicy i sprawdzeniu pierścieni nie wyglądały na zużyte to samochodem nie dało się poruszać po drogach publicznych tak dymił. Po wymianie pierścieni jak ręką odjął. Ale decyzja należy do grzebiącego w silniku. W sumie 3 razy robota i 3 uszczelki tyle mnie nauka kosztowała ...Ten co robiłem też nie brał oleju ( pewnie brał, ale akceptowalne ilości), po wymianie uszczelniaczy zaczął dymić i żłopać olej litrami.
Wybór należy do Ciebie, najwyżej jeszcze raz rozbierzesz![]()
...więc układ tłok-pierścienie -cylinder jest w porządku .Są sytuacje gdzie nie ma konieczności szlifowania gładzi cylindrów aby założyć nowe pierścienie a tylko wówczas kiedy jest w dobrym stanie ,nie jest nadmiernie zużyta .Nagar w górnej części cylindra jest normą eksploatacyjną szczególnie dla leciwych silników ..ale też świadczy to o pierścieniach .Silnik przed zdjeciem glowicy nie brał oleju.
Ten co robiłem też nie brał oleju ( pewnie brał, ale akceptowalne ilości), po wymianie uszczelniaczy zaczął dymić i żłopać olej litrami.
Wybór należy do Ciebie, najwyżej jeszcze raz rozbierzesz![]()
i później wszedłem w dyskusję i faktycznie kobietka powiedziała, że nic oleju nie bierze, ale za plecami mąż dolewał od wymiany do wymiany (ok. 10-12 tyś km) 4 bańki oleju 4.5L, no ale ona tego nie widziała
od tamtej pory gdy tylko ściągam głowicę i wymieniają uszczelniacze zawsze mierzę blok i wyciągam tłok aby zobaczyć w jakim stanie są pierścienie.Ja też wyjąłem tłok i sprawdziłem pierścienie i nie było widać zużycia, książkowe szczeliny zamków a mimo to wp...olej że kolektor wydechowy pływał w środku w oleju. Po wymianie na nowe jak ręką odjął.Również miałem taki przypadek, tyle w Astrze G 8v benzyna, wypaliło zawór i w momencie jak pytałem czy bierze olej powiedzieli, że praktycznie nic od wymiany do wymiany.. po ściągnięciu głowicy tłoki ładne czyste, luzu pod ręką praktycznie nic, gładź cylindra ładna, no to głowicę zrobili na gotowo, poskładałem za kilka dni, przyjeżdża kobietka z mężem, że samochód bierze 3L oleju na trasę 60kmi później wszedłem w dyskusję i faktycznie kobietka powiedziała, że nic oleju nie bierze, ale za plecami mąż dolewał od wymiany do wymiany (ok. 10-12 tyś km) 4 bańki oleju 4.5L, no ale ona tego nie widziała
od tamtej pory gdy tylko ściągam głowicę i wymieniają uszczelniacze zawsze mierzę blok i wyciągam tłok aby zobaczyć w jakim stanie są pierścienie.
Dołu lepiej jest nie ruszać bo silnik w trakcie swojego życia równomiernie się zużywa, w cylindrach następuje owalizacja czyli cylindry nie są okrągłe tylko owalne i założenie nowych pierścieni tłokowych może spowodować że nowe pierścienie nie będą dolegać do gładzi cylindrów tak jak stare pierścienie i stąd może się pojawić zwiększone zużycie oleju, a co do panewek to też na dwoje babka wróżyła bo są panewki korbowodowe które mechanicy wymieniają bo jest łatwo ale są też panewki główne których nie jest tak łatwo wymienić a one też się zużywają i jeśli wymienisz panewki korbowodowe a główne zostawisz stare to może się zdarzyć tak że uszczelnisz powierzchnie między panewkami korbowodowymi a wałem a między panewkami głównymi i wałem zostaną luzy i nimi może uciekać ciśnienie oleju bo olej będzie sobie wypływać tam gdzie będzie miał łatwiej. Ogólnie to ci powiem że ta naprawa za którą się zabrałeś to nie jest kosmetyka tylko poważna sprawa... Nikt tu ci nie powie na 100% że będzie dobrze jeśli nie ruszysz dołu lub jeśli go ruszysz bo takie naprawy się wykonuje na warsztacie gdzie mają doświadczenie, odpowiednie narzędzia i literaturę no a jeśli chcesz mieć silnik igłę to go wyjmujesz i zawozisz do firmy która zajmuje się naprawami głównymi. Moim zdaniem złóż górę i tyleCzyli ostatecznie jak wymienić owe pierścienie i panewki czy nie? Bardzo proszę o wsparcie w decyzji, bo wiem, że skoro tyle mam już rozgrzebane, to może grzechem byłoby nie zaglądnąć bardziej w głąb, ale tez nie chciałbym przedobrzyć. Jakoś zgasił mnie jeden z postów, że po wymianie pierścieni może dopiero być gorzej - zacząć dymić etc. No i te panewki, czy ich ruszenie i założenie nowych, nie zaszkodzi wałowi korbowemu. Chodzi mi o to, że samochód rzeczywiście będąc już leciwym, ale naprawdę fajnym i jeszcze do rzeczy, ową wymianą bardziej się "nie zmęczy". Tak myślę, czy czasem nadmierne "szukanie dziury w całym" zamiast polepszyć, nie pogorszy sprawy.


Samo życie, mądrości życiowe przychodzą z upływem latale przyrownaleś...![]()

Samo życie, mądrości życiowe przychodzą z upływem lat![]()
