Widzę, że duża dyskusja powstała, ale nawet nie chcę mi się czytać, bo nie przypuszczam, że poziom wzrósł choć odrobinkę.
Cóż, biorąc pod uwagę, że podaję główny objaw - blokowanie wszystkich hamulców - a niektórzy sugerują brudne, zanieczyszczone, czy zatarte tłoczki lub prowadnice, to samochodu bym wam nie zostawił. Ale kabaret z udziałem takich mądralińskich oglądnąłbym z przyjemnością.
Rozmawiałem z dwoma mechanikami, a potem jeszcze z doradcą technicznym z ATE i dziwnym trafem, żaden z nich nie wpadł na taki idiotyczny pomysł. Wygląda na to, że albo nie jesteście mechanikami, albo prezentujecie poziom niższy od ogółu. I naprawdę po czymś takim dziwicie się, że ludzie wolą naprawiać sami, bo nie mogą zaufać mechanikom? Widząc wasze umiejętności diagnostyczne to strach cokolwiek zlecić. W tym przypadku każdemu mądrali, który sugerował sprawdzenie zacisków, zostawiłbym co najmniej gotówkę za demontaż i montaż wszystkich zacisków, a problem by nie zniknął. Rzeczywiście bardzo to opłacalne.
Może tak jak w tym dowcipie o policjantach (gdzie jeden umie pisać, a drugi czytać), wy powinniście odkręcać śruby, ale przydałby się drugi od analizy i myślenia?
Na koniec zostawię przydatny film:
Jako że nie jestem mechanikiem, to wiedza z filmu była mi obca, ale mechanik powinien mieć to w małym palcu (tym bardziej dziwią pomysły "mechaników" w tym wątku, ale cóż - może takie hobby). Film od razu dał odpowiedź gdzie szukać usterki i jak ją dokładnie zdiagnozować. Połączenie faktów - awaria po odpowietrzaniu + globalna awaria na wszystkich kołach, daje jasny kierunek działań. Każdy ogarnięty mechanik widząc tę kombinację powinien wskazać, gdzie może być problem - w tym wątku nikt nie był nawet blisko. Pokory w was nie ma za grosz, więc żadnych wniosków się nie spodziewam, ale być może przyda się komuś, kto będzie miał podobny problem.
W skrócie mówiąc: odpowietrzanie hamulców metodą "tradycyjną", czyli pompowanie i pedał w podłogę, może skutkować awariami serwa czy pompy. Dzieje się tak z uwagi na to, że te elementy nagle pracują w zakresie, w którym nie pracowały od bardzo długiego czasu. Hamulec na co dzień nie wpada nam w podłogę. W związku z tym w przypadku nie najnowszych samochodów (czy takich z zaniedbanym układem hamulcowym) warto rozważyć wymianę płynu lub odpowietrzanie przy pomocy wyspecjalizowanych urządzeń. Być może bardziej opłacalne będzie dopłacenie do profesjonalnej wymiany, ale dzięki temu uniknięcie potencjalnej awarii.
Bez odbioru.