W i k są w liczniku (albo w przekaźniku) tam możesz te styki jak najbardziej zewrzeć ale samo to nie wystarczy bo trzeba rozbroić immo które siedzi w EPROM w ECU silnika ażeby to uczynić nie posiadając odpowiedniego kluczyka trzeba wysłać sygnał z emulatora poprzez te styki które zwarłeśAle linia w i k idą chyba do złącza obd? Czyli można w tym obejść immo zwierając spinaczem dwa styki w łatwo dostępnym gnieździe?
ewentualnie można zmodyfikować wsad EPROM czego nie polecam bo będzie waliło błędami50 zł nowy włącznik świateł cofania ale czas naprawy 3 min a potrzebne narzędzia to WD40 oraz płaski klucz 22
Zaoszczędzono 50 zł na kratę browaru potrzebnego do realizacji dalszych napraw
zużywałem więcej trytek niż reszta warsztatu.Te trytki to akurat nie moja robotaopaski-trytki poobcinaj. bardzo mnie to wqrwia jak ktoś tak zostawia takie dyndające opaski. tylko obcinaj czymś co nie zostawia ostrych brzegów. ogólnie mam hopla na upinaniu wiązek i przewodów. kiedyś kolega z starej pracy nazywał mnie perwersem, bo to był mój fetyszzużywałem więcej trytek niż reszta warsztatu.
Narazie jest tak bo czekam na ślizgi zderzaka i nowe nadkola, wtedy przy okazji wymiany poprawię kabelki. I nie ruszałem bo nie wiedziałem od czego to jest a już wiemNo niestety kontrolkę musisz unieszkodliwić albo ją wykorzystaj i podłącz pod wyjście na kontrolkę w emulatorzeImmo off ale mruga kontrolka , więc 30% sukcesu tylko.
Wyświetl załącznik 43436
jakie żelki? toż to kolorowe żaróweczki z zegarów powyciąganeA żelki dostałeś w nagrodę?




ja emulator sam sobie zrobiłemEmulator immo padł, z niewyjaśnionych przyczyn w najmniej odpowiednim momencie. Powróciłem do oryginału i trzeba będzie pojechać do jakiegoś majstra żeby programowo wywalił immo żeby był święty spokój. Brakuje mi oświetlenia bagażnika, podobno przepalają się ścieżki te w pompce albo nie ogarnia krańcówka w zamku, a wcześniej światło chyba było
Wyświetl załącznik 43484
w sumie kilka sztuk na zapas, cały czas prototyp działa od około 8 lat, modyfikacja wsadu eeprom przez majstra to nie jest dobry pomysł, ewentualnie jeśli koniecznie chcesz to kup sobie na all taki sam ecu jak twoje i w nim niech majster grzbie a twoje zostaw w spokoju

Jak zapchany to wymień, kilka dych to kosztuje. Po wycięciu będzie jeszcze gorzej hałasować, może spadnie moc i przeglądu raczej nie przejdzie.Chyba wytnę kata i wstawię puszkę bo mam wrażenie że silnik się dusi wydech jest basowo głośny. Po 500km jest ciszej więc pewnie zapchany kat.

Jak zapchany to wymień, kilka dych to kosztuje. Po wycięciu będzie jeszcze gorzej hałasować, może spadnie moc i przeglądu raczej nie przejdzie.

Przepisów jest tak że auto ma być kompletne i sprawne, jak w dowodzie rejestracyjnym masz wpisany kat a w aucie go nie ma to wóz jest niekompletny. Grubość klocków nie ma znaczenia ważne jest czy auto hamuje odpowiednio mieszcząc się w odpowiednich normachwiem, że jest tu kilku praktykujących diagnostów
takie pytanie: czy jest konkretny wymóg, że od tego dnia i roku MUSI być katalizator na pokładzie?
nie mam na myśli składu spalin i pomijam czy da się czy nie osiągnąć to bez kata.
i drugie może: czy na przeglądzie diagnosta sprawdza grubość klocków?
chodzi mi o konkretne przepisy, prawo, kodek czy inne paragrafy. bo w praktyce to każdy diagnosta inaczej sobie to interpretuje i odpowiada.
TakMUSI być katalizator
Taksprawdza grubość klocków
Ma znaczenieGrubość klocków nie ma znaczenia