• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Zakup samochodu od mechanika z tego forum, który tego nie ujawnia

Bobtom

Gaduła
Dołączył
19.03.2020
Postów
73
Punktów
11
Wiek
35
Miasto
Warszawa
Albo może dlatego właśnie zataił że jest mechanikiem, bał się stereotypu
 

alf28

SuperMechanior
Dołączył
3.10.2017
Postów
876
Punktów
164
Miasto
wieś
Albo może dlatego właśnie zataił że jest mechanikiem, bał się stereotypu
on mu sie miał przedstawić!
Jestem mechanikiem z forum mechaników i ten samochód który sprzedaje, to nie jest ten samochód do którego szukałem silnika. Tamten sprzedałem pół roku temu, pańskiemu sąsiadowi. Silnik który kupiłem miał 900tys.przebiegu, ale sąsiada poinformowałem o jego przebiegu. Stan tego jest idealny, jak sąsiad zobacz......itd.:D:D:D
 

Vicia

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
26.12.2018
Postów
4405
Porady
1
Punktów
1104
Wiek
39
Miasto
...Seksu i biznesu...
a propos żony...starego wroga poznać nie moge a co dopiero nowy...

A zapomniałem dodać...jak kupywalja szkode to ....z resztą historia inna byla.. moja kobita umowila sie w szpitalu tam w Bydzi na jakies badania.tarczyca te sprawy..noi zeby dwie pieczenie na jednym ogniu pic to Akurat ta skoda byla z bydzi noi z wlasciccielem tej ze skody umowilismy sie pod tym szpitalem...( to wtedy jak wychodzilismy z niego to moja luba z daleka widzac skode powiedziala "Vicia kupujemy") podchodzac i po wymianie grzecznosci jedziemy na jazde probna ( 10 lat w volvo przechodzac do skody w turbo to jak stapniecie na marsie taka technologia a pojembosc silnikowa ta sama.) No to Ja za fajeru siedze jade ..wszystko git...piknie ..jedzie skreca hamuje czego chcić.
i juz w ten ssm dzien mielismy zabrac i na dwa auta do Lipna wracać no ale z pieniedzmi nie poszlo jak trzeba to umowilismy sie na nastepny dzien...na wieczor tel.dzwoni pawel od skody mowi sluchaj wiktor jak sie rozeszlismy i jechalem skoda to cos zaczelo w tylniej osi trzaskac ja wymienie ci jeszcze klocki i tarcze z tylu ( mowie kurka pawel toc nie trzeba ja to ogarne) nie nie jechałeś wszystko bylo okey ja wymienie.
no dobra przyjeżdża pod dom moja juz skoda na tyl patrze faktycznie nowe heble z tylu a cena nie zmienia sie...jak dla mnie pozycja sprzedający/kupujący okazał sie bardzo uczciwy. co o tym sądzicie???

E...to stare dzieje...ze 20 lat temu...:)
Było się młodym i napalonym i jeszcze wtedy się nie wiedziało, że z Radomia i okolic się aut nie kupuje...:) a szczególnie bełemek...:) i jak się okazało na miejscu to piła se wodę z chłodnicy...taka była spragniona...:)

aj za mlodego to jest sie harpagan;):D
 

alf28

SuperMechanior
Dołączył
3.10.2017
Postów
876
Punktów
164
Miasto
wieś
Vicia jak się posłucha kupujących, to część ludzi woli zostawić samochód w rozliczeniu, lub oddać do komisu, są też tacy że oddają samochody na złom w lepszym stanie niż 1/4 jeżdżących po naszych drogach.
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16292
Punktów
3344
Wiek
43
Miasto
PZ
Właśnie mi się przypomniała historia cinkusia moich rodziców, ładny był z wierzchu ale pod spodem tragedia więc postanowiłem że pójdzie na złom, ale przed tym wystawiłem go na sprzedaż z dopiskiem że jest skorodowany i nie nadaje się do jazdy, przyjechał gość który miał za mało pieniędzy i stwierdził że mi zapłaci 400 zł a resztę musi sobie zostawić na paliwo żeby nim wrócić na kołach, tłumaczyłem gościowi że zaraz wpadnie mcperson do środka i że nie można tym autem jeździć:bored: a on tego nie chciał przyjąć do wiadomości, także cinkuś poszedł na złom za 500zl i jeszcze koła odzyskałem :)
 

Diagbox10

-*-*-
Dołączył
5.04.2018
Postów
7336
Punktów
1212
Miasto
trasa lublin siedlce
Myślisz autorze tematu że komuś sie zrobilo smutno z powodu tego zdarzenia? Mechanik to zlodziej a handlarz to oszukaniec. A dwa w jednym to już ciastko napoleonka haha. Ludzie chronicznie nie lubia wydawac forsy. A wogole to kupowanie auta to ryzyko zawsze było. Np Henry Ford oszukiwal bo sprzedawal auta kolorowe wszystkie czarne.
 

Stanisław 1946

Weteran
Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
23.08.2013
Postów
6797
Punktów
1131
Wiek
80
Miasto
Szczecin
Do Rkeyas auto kupuj ze znajomym mechanikiem do którego masz zaufanie. Zakupu dokonasz najszybciej
najtaniej i co najważniejsze bez nerwów.
Produkowanie się na tym forum niczego dla Ciebie nie wniosło a było tylko stratą czasu.
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16292
Punktów
3344
Wiek
43
Miasto
PZ
Do Rkeyas auto kupuj ze znajomym mechanikiem do którego masz zaufanie. Zakupu dokonasz najszybciej
najtaniej i co najważniejsze bez nerwów.
Produkowanie się na tym forum niczego dla Ciebie nie wniosło a było tylko stratą czasu.
Może facet potrzebował się wyżyć i mu ulżyło
 

Rkeyas

Początkujący
Dołączył
3.05.2016
Postów
17
Punktów
1
Miasto
Poznań
Ha. Liczyłem, że branża weźmie w obronę konsumenta. A nie kolegę, który ukrywa fakt, że jest mechanikiem. Skoro rok temu szukał silnika do auta na handel to może i tu wymienił silnik i skrzynię - a mi mówił że jedynie "eksploatację". To naganne i wszyscy powinniście to potwierdzić, a nie sadzić mi jakieś niemiłosiernie durne tłumaczenia. Nie wiem wrodzone to macie to cwaniactwo? Jak idziesz do lekarza to też oczekujesz, że ci wstawi jakieś przechodzone bajpasy, lewą nerkę ch.wie skąd, albo da "nówki leki", co przeleżały w śmierdzącej piwnicy rok? czy oczekujesz uczciwego i otwartego traktowania. A nie ukrywania i chachmęcenia. Dzwoniłem do drugiego gościa - ten też na początku nie chciał przyznać że jest mechanikiem, ale w końcu przyznał. Ale o aucie opowiadał tak niestworzone historie, że się prawie popłakałem, ale ze śmiechu. I znów usłyszałem, że ja jestem poważny człowiek, mam warsztat, nie handluje autami. Ale wszystkich papierów nie ma, auto trafiło do mnie rok od zakupu, robiłem rok, bo była zbita lampa. Mechanik rok zbitą lampę naprawiał. I rok czekał na auto. Wszystko inne w aucie jest jak z fabryki i przez rok żaden sąsiad na to nowe cacko się nie pokusił. Jego też możecie bronić - i wyśmiewać mnie, szarego konsumenta. Jeden z was dał słuszną poradę - auto kupuje się z zaufanym mechanikiem. I tak zrobię. Ale zanim zawrócę mu dupę muszę wiedzieć, czy sprzedający nie jest totalnym oszustem. Na 150 wydzwonionych ogłoszeń - 100 to totalni oszuści. Jeszcze raz zachęcam branżę do większej uczciwości wobec konsumenta. Tolerowanie kogoś, kto coś kręci to przejaw totalnej znieczulicy. Powinniście piętnować wszelkie złe zachowania kolegów, dążyć do podniesienia standardów etycznych - jak budowlańcy czy tam inni. Powinniście gościa wyśmiać, a go bronicie. No to teraz już wiem, że na mechanika naprawdę trzeba uważać. Ja tak nie pracuje. Nie buduję swojej relacji z konsumentem na tym, żeby go jakoś "ojeb....ć". Ja jestem zadowolony i moi klienci też. Nie muszę numeru telefonu ukrywać, ani nie mówić co robię w życiu i ukrywać się pod pseudonimem. Dlaczego mechanik, który sprzedaje auto tego nie może zrobić? Wstydzi się? Pozdrawiam i głosu już nie zabiorę. Nie twierdzę, że wszyscy mechanicy są źli, wiem, że wielu z was to uczciwi i ciężko pracujący ludzie. Tych, i tylko tych, pozdrawiam. Dziękuję za dyskusję i pomoc.
 

Rkeyas

Początkujący
Dołączył
3.05.2016
Postów
17
Punktów
1
Miasto
Poznań
A dasz radę jakieś merytoryczne stanowisko zająć i odnieść się do konkretnych argumentów? Czy to dl ciebie intelektualne wyzwanie, któremu nie podołasz. Tak ze mną nie dyskutuj, bo to nie jest twój warsztat. Prostactwo to u siebie na podwórku. Ja mówię o bardzo poważnych sprawach i proszę o poważne argumenty a nie pierdy z gimnazjalnej szatni
 

ojek

SuperMechanior
Dołączył
13.07.2016
Postów
915
Punktów
159
Miasto
Węgrów
Przeczytaj najpierw co sam piszesz. Jak na olx telefon kupisz to też będziesz miał ból dolnej części pleców że ktoś naprawia telefony i zmienił wyświetlacz?
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16292
Punktów
3344
Wiek
43
Miasto
PZ
Ha. Liczyłem, że branża weźmie w obronę konsumenta. A nie kolegę, który ukrywa fakt, że jest mechanikiem. Skoro rok temu szukał silnika do auta na handel to może i tu wymienił silnik i skrzynię - a mi mówił że jedynie "eksploatację". To naganne i wszyscy powinniście to potwierdzić, a nie sadzić mi jakieś niemiłosiernie durne tłumaczenia. Nie wiem wrodzone to macie to cwaniactwo? Jak idziesz do lekarza to też oczekujesz, że ci wstawi jakieś przechodzone bajpasy, lewą nerkę ch.wie skąd, albo da "nówki leki", co przeleżały w śmierdzącej piwnicy rok? czy oczekujesz uczciwego i otwartego traktowania. A nie ukrywania i chachmęcenia. Dzwoniłem do drugiego gościa - ten też na początku nie chciał przyznać że jest mechanikiem, ale w końcu przyznał. Ale o aucie opowiadał tak niestworzone historie, że się prawie popłakałem, ale ze śmiechu. I znów usłyszałem, że ja jestem poważny człowiek, mam warsztat, nie handluje autami. Ale wszystkich papierów nie ma, auto trafiło do mnie rok od zakupu, robiłem rok, bo była zbita lampa. Mechanik rok zbitą lampę naprawiał. I rok czekał na auto. Wszystko inne w aucie jest jak z fabryki i przez rok żaden sąsiad na to nowe cacko się nie pokusił. Jego też możecie bronić - i wyśmiewać mnie, szarego konsumenta. Jeden z was dał słuszną poradę - auto kupuje się z zaufanym mechanikiem. I tak zrobię. Ale zanim zawrócę mu dupę muszę wiedzieć, czy sprzedający nie jest totalnym oszustem. Na 150 wydzwonionych ogłoszeń - 100 to totalni oszuści. Jeszcze raz zachęcam branżę do większej uczciwości wobec konsumenta. Tolerowanie kogoś, kto coś kręci to przejaw totalnej znieczulicy. Powinniście piętnować wszelkie złe zachowania kolegów, dążyć do podniesienia standardów etycznych - jak budowlańcy czy tam inni. Powinniście gościa wyśmiać, a go bronicie. No to teraz już wiem, że na mechanika naprawdę trzeba uważać. Ja tak nie pracuje. Nie buduję swojej relacji z konsumentem na tym, żeby go jakoś "ojeb....ć". Ja jestem zadowolony i moi klienci też. Nie muszę numeru telefonu ukrywać, ani nie mówić co robię w życiu i ukrywać się pod pseudonimem. Dlaczego mechanik, który sprzedaje auto tego nie może zrobić? Wstydzi się? Pozdrawiam i głosu już nie zabiorę. Nie twierdzę, że wszyscy mechanicy są źli, wiem, że wielu z was to uczciwi i ciężko pracujący ludzie. Tych, i tylko tych, pozdrawiam. Dziękuję za dyskusję i pomoc.
W jakim zawodzie pracujesz? Komornik?
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16292
Punktów
3344
Wiek
43
Miasto
PZ
trafiłeś na 50-ciu uczciwych i nadal nie kupiłeś?
Nie wiesz jak to jest? Byli uczciwi ale uczciwie utrzymany samochód kosztuje uczciwe pieniądze :) a pan klient chciałby tanio, jak najtaniej, a na nowe auto nie ma pieniążków a poza tym w salonie samochodowym są mechanicy i nie wiadomo czy czegoś nie kombinują przy tych samochodach :bored:
 

dominik.mar

Gaduła
Dołączył
23.02.2018
Postów
99
Punktów
49
Wiek
37
Miasto
Ruda
Ale świr. Gościu, teoretycznie masz trochę racji, ale Twoja wizja świata jest utopijna. Nawet nie dopytuję skąd pewność, że to ten sam człowiek co szukał silnika i co sprzedaje auto, bo mnie to nie interesuje, ale po Twoich wypowiedziach wnoszę, że masz paranoje i nie chciałbym z Tobą przehandlować nawet gumy do żucia, a nie mówiąc o samochodzie. Jak Ty ze 150 telefonów nie jesteś w stanie dogadać się nawet z jednym człowiekiem, żeby pojechać obejrzeć auto to znaczy, że chyba z Tobą jest problem. Owszem rynek samochodów używanych jest specyficzny, ale to właśnie tacy ludzie jak Ty, wymagający cudów wymusiliście na handlarzach, że trzeba was oszukiwać, bo inaczej ciężko coś sprzedać. I też nie rozumiem, co się uczepiłeś tego gościa? Jest z milion ogłoszeń w internecie z samochodami, ujebałeś się jednego i żyjesz nim 5 dzień. Jest temat podejrzany, nie odpowiada Ci? Przewiń dalej i tyle. I co do Twojej opinii o mechanikach i cwaniakowaniu, owszem to częste zjawisko w tej branży, ale głównie wzięło się z doświadczeń z klientami, a Ci którzy są sympatyczni, pomocni i uczynni, jeszcze się po prostu nie poddali i próbują być normalni, ale to też do czasu. Wszędzie widzę tylko wymagania, milej, szybciej, taniej, profesjonalniej itd itd. Duża część warsztatów podniosła bardzo swój standard na przestrzeni ostatnich 10-15-20 lat, co w tym czasie zrobili potencjalni klienci? Jaka zmiana zaszła w mentalności Polaków? Macie więcej kasy, chętniej ją wydajecie? Macie więcej czasu? Możecie poczekać bez nerwów jak się naprawa przeciąga? A może macie więcej zrozumienia, że auta i tematy z nimi są coraz bardziej skomplikowane? Nie zauważyłem. Oczywiście pozdrawiam wszystkich normalnych klientów, którzy nie robią pod górę.
 

Diagbox10

-*-*-
Dołączył
5.04.2018
Postów
7336
Punktów
1212
Miasto
trasa lublin siedlce
Ku.wa jak do mnie gość mówi czy za 700zl przeżuce mu cala instalacje w aucie to go ch.ja oszukuje ze tak ale nie wiem kiedy. KIEDY PRZYJDĄ SZWEDY. Zadna chwała chwalić sie przy sprzedaży ze motor wymieniony. A jak sie nie podoba to do salonu po nowego rzęcha który za dwa lata wygeneruje kilka tys zl strat.
 

Rkeyas

Początkujący
Dołączył
3.05.2016
Postów
17
Punktów
1
Miasto
Poznań
Ale świr. Gościu, teoretycznie masz trochę racji, ale Twoja wizja świata jest utopijna. Nawet nie dopytuję skąd pewność, że to ten sam człowiek co szukał silnika i co sprzedaje auto, bo mnie to nie interesuje, ale po Twoich wypowiedziach wnoszę, że masz paranoje i nie chciałbym z Tobą przehandlować nawet gumy do żucia, a nie mówiąc o samochodzie. Jak Ty ze 150 telefonów nie jesteś w stanie dogadać się nawet z jednym człowiekiem, żeby pojechać obejrzeć auto to znaczy, że chyba z Tobą jest problem. Owszem rynek samochodów używanych jest specyficzny, ale to właśnie tacy ludzie jak Ty, wymagający cudów wymusiliście na handlarzach, że trzeba was oszukiwać, bo inaczej ciężko coś sprzedać. I też nie rozumiem, co się uczepiłeś tego gościa? Jest z milion ogłoszeń w internecie z samochodami, ujebałeś się jednego i żyjesz nim 5 dzień. Jest temat podejrzany, nie odpowiada Ci? Przewiń dalej i tyle. I co do Twojej opinii o mechanikach i cwaniakowaniu, owszem to częste zjawisko w tej branży, ale głównie wzięło się z doświadczeń z klientami, a Ci którzy są sympatyczni, pomocni i uczynni, jeszcze się po prostu nie poddali i próbują być normalni, ale to też do czasu. Wszędzie widzę tylko wymagania, milej, szybciej, taniej, profesjonalniej itd itd. Duża część warsztatów podniosła bardzo swój standard na przestrzeni ostatnich 10-15-20 lat, co w tym czasie zrobili potencjalni klienci? Jaka zmiana zaszła w mentalności Polaków? Macie więcej kasy, chętniej ją wydajecie? Macie więcej czasu? Możecie poczekać bez nerwów jak się naprawa przeciąga? A może macie więcej zrozumienia, że auta i tematy z nimi są coraz bardziej skomplikowane? Nie zauważyłem. Oczywiście pozdrawiam wszystkich normalnych klientów, którzy nie robią pod górę.

1. Kolego... Nie zakładałbym wątku, gdybym miał "jakieś takie ogólne przeświadczenie", że to ten sam koleś. Ale wszystko, co piszesz, pisz z tzw. ostrożnością procesową - pamiętaj. Zgadza się imię, miasto (małe) i nr telefonu - podany tutaj na tym forum. Mało?

Bo jak kupujesz telefon i ktoś wymienił ekran to co z tego. Tak? Biorę sobie ekran z iPhone'a, który kosztuje 500 zł oryginał wywalam, wstawiam chiński, który ma gorsze kolory, robię to niedokładnie, po pół roku mi dotyk nie łapie, ale - stosując filozofię kolegi wyżej - "jak się nie podoba, to do salonu". Biorę zalanego iphone'a, suszę - nawet profesjonalnie - ale sprzedaję nie mówiąc o tym. Kupujący nie ma prawa mieć wątpliwości. Aha.

2. Tak na 150 ogłoszeń 100 to są oszuści. Szukam auta z Polski - wiele z tych ogłoszeń to są auta "z Polski" ale od roku. Jak dzwonisz: a jaka historia pojazdu w Niemczech, Danii, Szwecji to zazwyczaj jest "yyy eee ale ja nie wiem". Jak dzwonisz do takiego, co auto sprowadza na świeżo, to zawsze słyszysz, że auto jest w stanie idealnym. Nic do robienia. A jak się pytasz o szczegóły to w końcu słyszysz "ale panie, ja to tylko na auto ładowałem". I takie tłumaczenia słyszysz jak auto jest "od kobiety" "drugi właściciel", "z polski" to co drugie takie ogłoszenie to się jednak okazuje, że z niemiec. Pozostałe auta są ok, ale mają za mały albo za duży silnik, za mało albo za dużo dodatków. Albo są bardzo zniszczone. Nie patrzę na cenę! Wybacz, że jestem wybredny -szukam auta trzeci miesiąc i nie chcę automatu, nie chcę silnika 993cm, nie chcę renault z tce, nie chcę diesla. Chcę benzyniaka z ludzkim silnikiem. Najlepiej jakimś prostym układem jezdnym. Powodzenia w znalezieniu czegoś uczciwego. Aut uczciwie opisanych, które nie budzą wątpliwości, znalazłem z 20. Albo właściciele mówili dokładnie, co jest do robienia, co było robione. Albo przyznawali jakie mieli błędy i dlaczego sprzedają. Albo mieli wuchtę kwitów faktur itp. Serdecznie pozdrawiam!
 
Do góry Bottom