Dawidek126
SuperMechanior
Rozumiem że będzie tak: drodzy Polacy proszę przestać oddychać to będzie dla wszystkich najlepsze rozwiazanie


będzie dobrze trzeba wierzyć i odmawiać zdrowaś ...
Ładna niedziela więc rozkmina naszła . Jestem po budowlance ale pracuje w warsztacie jestem obeznany w zmianach rozrządow ,sprzęgieł w manualach , podstawowych diagnozach i naprawach , ogólnie naprawiam auta bezproblemowo zawieszenia ,hamulce , układ chłodzenia silnika , układ klimatyzacji itp.itd całkiem szybko mi to wszystko idzie ,kilka lat doświadczenia mam za sobą . Nie ogarniam elektroniki i automatycznych skrzyń biegów i kompleksowych remontów silnika (choć tego ostatniego nie mam zamiaru robić ) a właśnie to mnie bardzo interesuję, bo resztę już ogarnąłem (wiadomo zawsze znajdą się jakieś kwiatki przy których trzeba się nagłówkowac) o stąd moje pytanie do was tak teoretyzujac -szukac warsztatów które się właśnie tym zajmują i szkolić się u nich pracujac czy sobie darować to choć raczej chciałbym zgłębiać dalszą wiedzę.Pozdrawiam 
Pracowałem 6 lat w zawodzie , szczerze to osobiście mniej się męczę przy naprawach aut , nie nabierasz się i nie dźwigasz głupich regionów po klatkach schodowych ciągle jakieś drabiny przedłużacze a to pyłu pełno łapy ciągle suche , brudny i tak będziesz i tak się narobisz i tak , mam dobre porównanie całkiem dobrze ten dach ogarniam budowlany , wykończeniowki też sporo nerwów i czasu zabierają , na fasadach też a to pada a to mróz więc kolorowo nie jest . Jednak auto w garażu w miarę ciepłym pomieszczeniu nie zabiera tyle energii i jakoś mam więcej chęci do pracy .Ja po budowlance bym poszedł w budowlankę, kasa lepsza, mniej się nabrudzisz i namęczysz, a warsztat jako hobby
Niby masz rację ale koniec końców będąc dobrym budowlańcem zbudowanie domu dla siebie czy dzieci nie jest problemem a mechanik tylko umie naprawiać auta, warunkiem koniecznym jest końskie zdrowie, chociaż na warsztacie też nie jest łatwo, łapy wciąż poodzierane, praca na klęczkach w pochyleniu nad komorą silnika, piach w oczach i za kołnierzemPracowałem 6 lat w zawodzie , szczerze to osobiście mniej się męczę przy naprawach aut , nie nabierasz się i nie dźwigasz głupich regionów po klatkach schodowych ciągle jakieś drabiny przedłużacze a to pyłu pełno łapy ciągle suche , brudny i tak będziesz i tak się narobisz i tak , mam dobre porównanie całkiem dobrze ten dach ogarniam budowlany , wykończeniowki też sporo nerwów i czasu zabierają , na fasadach też a to pada a to mróz więc kolorowo nie jest . Jednak auto w garażu w miarę ciepłym pomieszczeniu nie zabiera tyle energii i jakoś mam więcej chęci do pracy .
O to to to Dokładnie o tym piszęTylko ten co nie dymał na deszczu nie doceni pracy pod dachem.

Jeden i drugi zawód, ma plusy i minusy.
Najlepszy zawód to "Dyrektor"
Sam pracuje po 250h msc w swoim warsztacie, stawiam głownie na elektromechanike. No i te 12 tys z reguły na czysto zostaje. A ciekaw jestem jak wyglada to u was? Jak wychodzicie z przerobami? No i czy narzut na cześciach jest jakis znaczący? Odczuwalny wpływ gotówki czy raczej marginalna sprawa?A jak z narzutem za części? Jestes w stanie określic +-?15-20 tyś sama robocizna, robię 8 godzin dziennie, co druga sobota 5 godzin. Na umowie 3tyś brutto ale chciałbym żeby dał więcej, bo prawdopodobnie będę się o kredyt starał w przyszłym roku z żonką.
No i pracujesz w jakims nowoczesnym warsztacie gdzie takei przeroby są możliwe? Czy po prostu sam sie tak uwijasz? Wszyscy u was mają takie duze przeroby? 
Przy jakim nakładzie godzin udaje się Panu te 12 tys po odliczeniu kosztów miec? 180/200/240/270h?Dla mnie temat prosty. U kogoś mogę zarobić powiedzmy 6tyś więc u siebie jak nie zostaje 12 to nie ma to większego sensu. Po co jęczeć i narzekać. Każdy umie liczyć.
ten przerób to prawdopodobnie przerób netto nie mylić z zyskiem od tego musisz odliczyć podatek i wszystkie pozostałe kosztyPrzy jakim nakładzie godzin udaje się Panu te 12 tys po odliczeniu kosztów miec? 180/200/240/270h?
Potwierdzam. Dodałbym przedrostek "Ojciec".J
Najlepszy zawód to "Dyrektor"
Znaczy, @kotoy wspomnial ze skoro dostanie 6 w warsztacie u kogos, a jesli jemu w swoim warsztacie nie zostanie 12 na czysto to nie ma sensu wiekszego. Więc obstawiam ze to juz na czysto. W wiekszym mieście jak warszawa czy krakow obrót mamy 17 tys netto + vat z dobrego mechanika pracujac po 9h. Dlatego ciekawi mnie jak to u niego wyglada.ten przerób to prawdopodobnie przerób netto nie mylić z zyskiem od tego musisz odliczyć podatek i wszystkie pozostałe koszty
Nie xd, mdli mnie na widok alkoholuA wychlać gorzałę będzie można na stanowisku pracy?
no max małe piwko, jak w niemczech