diagnostawawa
Zweryfikowany Mechanik
Pracowałem na zmiany i to super sprawa. Pracując ciągle 8-16 nic nie można było załatwić. A tak były 7-14 14-20 czy jakoś tak. Mi taki układ odpowiadał.
Kolega z pracy robił same nocki 6 lat z rzędu i dostał raka mózgu, tydzień temu go chowaliNapisał chwilę po 3 rano
Zależy jak kto lubi, ja bym chętnie same nocki robił.
to jest najbardziej zjebana zmiana, człowiek niby ma do dyspozycji całe rano ale budzi się i czeka jak na wyroknie do końca, bo rano zawsze możesz coś załatwić, najgorsze godziny to 9-17Kto nie robił drugiej zmiany ten nie zna życiato jest najbardziej zjebana zmiana, człowiek niby ma do dyspozycji całe rano ale budzi się i czeka jak na wyrok
Najgorsza jest pierwsza zmiana, bo trzeba w połowie snu się budzić i wstawać a po pracy i tak nic nie zrobisz bo nie ma energii. Na drugą zmianę chociaż się wyśpisz. Ja robiąc 6-14 jestem zmęczony tak samo albo i bardziej jak robiąc 14-24Kto nie robił drugiej zmiany ten nie zna życiato jest najbardziej zjebana zmiana, człowiek niby ma do dyspozycji całe rano ale budzi się i czeka jak na wyrok
Jest bardzo wielu takich co pracują na 1 zmianę i ich samochód przejechałKolega z pracy robił same nocki 6 lat z rzędu i dostał raka mózgu, tydzień temu go chowali

Hamulce, zawieszenia i serwisy może robić gość w szopie, tu jest ogromna konkurencja cenowa. Elektryk widzi pieniądze jak skończy temat. Za szukanie i nie znalezienie to nie ma chętnych żeby płacić.Czyli tu bardziej po prostu kwestia czym wolimy sie zajmowac, zgadza sie? Nie jest powiedziane ze ktos kto woli zawiłe, czasochlonne zagadki elektryczne zarobi więcej niz mechanik zmieniajacy oleje, hamulce, el zawieszenia i robiący tego ilosciowo wiecej niz elektryk, licząc na pojazdy.
Panowie- taka kwestia. Robiłem biznesplan ( wydaje mi sie ze bardzo dokladny) i zastanawia mnie jedna kwestia. Czy zatudnianie 4 mechanikow i samemu kierując warsztatem da wieksze zyski, niz pracując samemu wraz z 1 pracownikiem i nie wynajmujac warsztatu? Dodam ze obie lokalizacje w dużym miescie wojewódzkim wiec stawki sa wieksze niz na wsi. Bo z tego co widze, to sam z 1 mechanikiem zarobie prawie to samo co 4 mechanikow+ ja do kierowania warsztatem i ogarnianiu klientelli. Czy ktoś mógłby sie wypowiedziec, moze ma doswiadczenie w tym temacie? Bo slyszalem o mechanikach ktorzy zatrudniali ludzi i finalnie woleli sami pracowac/ew z kims do pomocy.
4+ ASO i duże warsztaty co robią wszystko od wulkanizacji, przez floty, wszystkie marki, deatiling, remonty, swapy, na hotelu dla opon kończąc. Jesteś pewny że nowo zatrudniony mechanik (który jak się domyślam nie będzie Twoim znajomym ani wspólnikiem) będzie miał większą motywację do pilnowania biznesu niż Ty ładujący kilkaset tys. +?3 zmiany to nieee, wykitowałbym gdybym miał to ogarniać, przy 2 byłoby juz wyzwanie. Tak czy inaczej, 2 zmiany brzmią naprawde fajnie, szczególnie gdy nie mamy wiecej stanowisk niż te 4 np. Wolałbym z jednego z mechanikow zrobic mistrzem zmiany, zapłacic mu wiecej ale zeby dopilnował pracy. A wgl, spotkaliście sie z warsztatem z wiecej niz 4 stanowiskami? Bo wszedzie gdzie widze to max te 4 są.
Dzieki za uwagi. Generalnie, to absolutnie na start nie porywałbym sie na 4 mechanikow i 2 zmiany xd To w kontekscie juz bardziej przyszlosci. Co do pracy to najtrudniejsze tematy ogarniam ja, bo glownie elektryka siię zajmuję. Ale móc rozszerzyc działalność o ludzi z moze mniejszymi umiejetnosciami w zakresie elektryki za to z silna ręką i nie bojących sie przywalic młotkiem w śrube to juz brzmi bardzo fajnie. Co do mistrza warsztatu, poza moją nieobecnoscia, jeśli zostałby odpowiednio za to nagrodzony to myśle ze miałby wieksza motywacje aby to przypilnowac. Myślę, że nawet i 9-10 na rękę bym był skłonny takiej osobie zapłacic za sumienną prace.Hamulce, zawieszenia i serwisy może robić gość w szopie, tu jest ogromna konkurencja cenowa. Elektryk widzi pieniądze jak skończy temat. Za szukanie i nie znalezienie to nie ma chętnych żeby płacić.
4 mechaników to na początek ogromny koszt. Jesteś pewny że masz na początek tylu chętnych na Twoje usługi. A do tego 4 stanowiska to przy małych pracach od 10 do 24 klientów dziennie ( przemiał ASO). To od 200 do 480 zleceń miesięcznie. Chyba że chcesz robić grubsze tematy ale to trzeba mieć renomę. Czy już ją posiadasz?
4+ ASO i duże warsztaty co robią wszystko od wulkanizacji, przez floty, wszystkie marki, deatiling, remonty, swapy, na hotelu dla opon kończąc. Jesteś pewny że nowo zatrudniony mechanik (który jak się domyślam nie będzie Twoim znajomym ani wspólnikiem) będzie miał większą motywację do pilnowania biznesu niż Ty ładujący kilkaset tys. +?
Święte słowaZa szukanie i nie znalezienie to nie ma chętnych żeby płacić.
warto je sobie oprawić w ramkę i powiesić na ścianieWarto mieć taką prawą rękę, za odpowiednią kasę taki człowiek nawet nie pomyśli żeby coś mataczycmoją nieobecnoscia, jeśli zostałby odpowiednio za to nagrodzony to myśle ze miałby wieksza motywacje aby to przypilnowac. Myślę, że nawet i 9-10 na rękę bym był skłonny takiej
Zdecydowanie lepiej 7-15, na 6 wstawać to patologia
Tak niestety pracują często warsztaty prywatne, dostosowują się do klientów bo nikomu się nie uśmiecha na 6 prowadzić auto do mechanika
O 6 nie trzeba przyjmować auta. W warsztacie na pewno jest co robić od 6Święte słowawarto je sobie oprawić w ramkę i powiesić na ścianie
Warto mieć taką prawą rękę, za odpowiednią kasę taki człowiek nawet nie pomyśli żeby coś mataczyc
Zdecydowanie lepiej 7-15, na 6 wstawać to patologia
Tak niestety pracują często warsztaty prywatne, dostosowują się do klientów bo nikomu się nie uśmiecha na 6 prowadzić auto do mechanika

Jak sobie części zamówisz za wczasu, dla chcącego do zrobienia. Tylko coraz mniej takich co im się chce.O 6 nie trzeba przyjmować auta. W warsztacie na pewno jest co robić od 6![]()

mam na myśli bardziej stawki za roboczogodzine. Bo w warszawie czy krakowie srednio te 170 zl/h sie liczy w dobrym serwisie. A ciekaw jestem jak to wyglada na wsiach, poza duzymi miastamiNie uważam żeby ludzie na wsi mieli mniej pieniędzy a co za tym idzie akceptowali niższe stawki. Wydaje mi się że to osoby mieszkające w miastach to liczą każdą złotówkę i dla nich cena jest bardziej istotna. Bo prostu są ubożsi.
Zgadza sie, materiały, częsci kosztuja tyle samo. Mam na mysli jednak to ze na wsiach stawki za roboczogodzine sa niższe. Za czym idzie- także mniejsze zyski. No i ciekaw jestem własnie jak to wygląda. Bo generalnie nie orientuje sie w warunkach pozamiejskich w tej sprawieMoim zdaniem to nie powinno mieć znaczenia jeżeli tak jest to źle wybrałeś miejsce lokalizację bo produkty kosztuje wszędzie tyle samo. jeśli chodzi o takie planowanie sobie że dla kogoś tam to nie będę miał problemu dać i 12 000 do łapy to jak już się otworzysz to zweryfikuje to chcieć a móc bo tak to każe sobie fantazjował. Na wszystko będzie mnie stać. Będę miał profesjonalny warsztat. Będą godnie ludzi opłacał itp a później zarabiasz mniej niż pracownik. Ja już po kilku latach nauczyłem się jak zarabiać ale dużo mnie to kosztowało nerwów stresów a mój stosunek do ludzi prowadzących własny biznes y zmienił się o 180°
Są ubożsi bo trzeba kupić Passata CC aby nie było wstydu na dzielniBo prostu są ubożsi
a naprawy kosztująU nas pod Poznaniem w firmie dotowanej częściowo z budżetu gminy rbh za osobówki to 110.70 już z vatem, czy ludzie są biedni czy bogaci ? Nie wiem, napewno nie są biedni bo mają dobre auta całkiem zadbane, chętnie u nas naprawiają auta raczej że względu na to że mamy dobrych mechaników, elektryki nie tykamy wcale no ale głównie warsztat serwisuje autobusy gminne a małe autka to dodatkowo w wolnym czasie, zresztą nie jest wskazane żeby firma przynosiła zarobek bo by nam obcięli dotacjepozamiejskich w tej sprawie
