• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Zarobki mechaników

Kamil10

Bywalec
Dołączył
22.08.2013
Postów
45
Punktów
1
Wiek
31
kubag - albo szukasz mechanika z 10+ stażem który rozrząd robi w pół godziny, jest po 10 kursach Boscha i Bóg wie co jeszcze, a młodzi ludzie po szkole są odrazu odrzucani, bo szczerze wątpie by było inaczej przy takim wynagrodzeniu.
 

kubag

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
14.05.2012
Postów
262
Punktów
66
Wiek
42
Miasto
Łomianki
WWW
www.gropro.com.pl
Szukam kogos pomiedzy. Zeby dal sobie rade z rozrzadami, sprzeglami itd w miare samodzielnie, wymagam przedewszytkim skrupilatnosci i sumiennosci, dlatego ze stawiamy na jakosc.
 

donlukasz

SuperMechanior
Dołączył
9.03.2013
Postów
133
Punktów
23
Miasto
Bydgoszcz City
Dlaczego nikogo nie możesz znaleźć, jakie są to historie?

Jeśli chodzi o dokładność, sumienność i uczciwość to jest to coś dla mnie. Bo lubię solidną robote.
 

BPbartek

SuperMechanior
Dołączył
16.09.2012
Postów
202
Punktów
11
Wiek
41
Miasto
Kosmos
Ja tez opisze moja historie tak po łepkach. A wiec skończyłem technikum mechaniczne i w moich stronach nikt mnie nie chciał przyjąc na warsztat bo nie miałem doświatczenia i zrobiłem tak:
poszedłem jezdzic tirami zarabiałem dobre pieniążki,wybudowałem sobie swój mały warsztacik.Zrezygnowałem z tirów i znalazłem sobie prace 25 km od domu 8h godzin dziennie 5 dni w tygodniu ale nie jako mechanik tylko jako kierowca i cały czas grzebałem w domowym warsztaciku. Na początku nie buło łatwo wszystko trzeba było kupic (klucze itp) ale teraz jest tylko coraz lepiej wiec myśle o swoim warsztacie.Cały ten czas się douczałem i dalej się douczam,bo szkoła nic kompletnie mi nie dała.
 

Giemza

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
23.12.2012
Postów
1011
Porady
1
Punktów
197
Miasto
Lublin
Bartek racja,po tehcnikum nie ma nic. Bez urazy ale mam znajomych którzy są 'mechanikami' a oni nawet w życiu tłoka nie widzieli z czego kolwiek nie mówiąc nawet o jakiś naprawach typu wymiana klocków,tarcz czy bębnów lub tulejek przednich wachaczy załóżmy w oplu lub vw może tylko oni są takimi tępakami odpornymi na wiedze i trudnymi do zaj*bania. Nie mówię tutaj o twojej osobie bo Cię nie znam ale o tych co znam i widzę jak jest. Ja poszedłem do zawodówki bo chciałem się czegoś nauczyć i na początku ryłem na lakierni przez dwa lata bo nie chcieli mnie wziąść na mechanike a w ostatnim roku jak się zczaili że jestem kumaty to powiedzieli mi że z hali gdzie jest mechanika mam się nawet nie ruszać jak będzie chciał coś ode mnie lakiernik,doszło do tego że nawet ganiałem lawetą i ogarniałem wulkanizacje bez problemowo bo chciałem i lubiłem to co robiłem i dalej lubię,i pogrzebać przy samochodach i przy motorach ale jak czegoś nie wiem to się nie czepiam jak co poniektórzy bo chcą zabłysnąć :)
Tylko najgorzej jest jak nikt nie chce Cię wziaść po szkole i jestem akurat w podobnej sytuacji dlatego też mam plan by robić coś swojego i dorabiać sobie w domu.
 

BPbartek

SuperMechanior
Dołączył
16.09.2012
Postów
202
Punktów
11
Wiek
41
Miasto
Kosmos
Astra115 masz racje po technikum nie ma nic zero wiedzy!!!!!Moze nie jestem super mechanikiem ale jak na samouka to idzie mi chyba dobrze.Zawsze mozna sie czegos dowiedziec np. z tego forum.Miałem propozycje zeby isc na warsztat i pracowac jako mechanik za 1400 zł ale nie skorzystałem,bo praca od rana do wieczora zero szans na jakas fuche w domu to mi sie to nieopłaca,teraz sezon na oponki to wziałem sobie wolne w pracy zeby sie obrobic i to mi sie podoba,kiedys otworze swój warsztat;).
Aha tłoka widziałem:)
 

koksiu621

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.08.2012
Postów
2235
Punktów
273
Wiek
36
Miasto
Kudowa-Zdrój
Ja tez kiedyś mialem propozycje pracy na 2 warsztatach na jednym wc 2tys ale dojazdy wyszły by mnie jakies 400 zł więc to olalem później pomagalem znajomemu co ma warsztat niedaleko mnie , wiedział że dobrze robię ale nie chciał iść na moje warunki czyli umowa na stałe i 2,5tys na rękę plus 10-12 zl za godzinę nadgodzin , dlatego tez zostałem w fabryce w czechach na polskie mam jakieś 2200 zl robię 8h z czego z 3h się obijam :) pozniej robię u siebie na warsztacie gdzie wc tydzień teraz zarobiłem 1tyś nie licząc tego co dałem bratu za pomoc :)
 

Giemza

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
23.12.2012
Postów
1011
Porady
1
Punktów
197
Miasto
Lublin
Bartek to widzę że podobnie jak ja, proponowali mi 1300 i dojazdy po około 50km w obie strony,ja rozumiem że nigdy nie ma nic za darmo nawet o wiedzę ale kurde wkurza mnie jak ryjesz po 10godzin za grosze za które ledwo na impreze w sobote pojedziesz bo musisz tak oszczędzać a szefo będzie uradowany że na Tobie przycina dość sporo, może mam takie spostrzeżenie przez to że robiłem na mechanice,wulkanizacji i lawecie na stażu u gościa u którego miałem praktyki i dawał mi za staż najniższą krajową i ani grosza więcej no chyba że klient był spoko to dał Ci dyszke na browara a tak nic poza tym do tego po stażu dawał mi umowe na pół roku,1400zł 10godzin dziennie i każda sobota po 6 godzin no to gdzie tu logika? a on sobie chate zawalistą stawia przez twoją głupote jak zgadzasz się na coś takiego tyle że ludzie sami się dają wykorzystywać, jakbym miał przepracowane 365 dni to wolałbym iść na zasiłek z UP i dorabiać u znajomego przy łopacie za 120zł dniówki jak teraz robię i robić sobie coś swojego mechanicznego bo każdy kombinuje dająć Ci robotę jak Cię wydymać najtaniej ;)
Gdyby kolega 'kubag' mieszkał bliżej mnie to nawet bym się nie zastanawiał tylko wolałbym pójść do niego do roboty bo jak na np.woj. Lubelskie to są zajebiste stawki w porównaniu do tego jakie tu jest bezrobocie a robiłbym przyjemne z pożytecznym :)
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3342
Wiek
43
Miasto
PZ
każdy ma tak jak ma, najlepiej być milionerem ale ten pierwszy trzeba ukraść :) ogólnie sytuacja nie jest za ciekawa, Państwo wali podatki pracodawcom a ci drudzy przykręcają śrubkę nam, taka hierarchia:
hierarchia.jpg
Oczywiście to czy ci na dole dadzą sobie nasrać na głowę zależy tylko od nich :)
 

koksiu621

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.08.2012
Postów
2235
Punktów
273
Wiek
36
Miasto
Kudowa-Zdrój
A jak nie być milionerem to być przynajmniej na swoim i godnie żyć :) ale twój przykład idealny z tymi ptakami :)
 

dzimi

Gaduła
Dołączył
15.04.2013
Postów
79
Punktów
10
Miasto
.
Wkleję się do Panów w temat , co prawda nie mam za dużo do powiedzenia , ale powiem jak sytuacja rysuje się u mnie . Aktualnie jestem na półmetku Poznańskiej Samochodówki , technikum i nie uważam żeby był to zły wybór , miałem w sumie to nadal jeszcze mam okazje pracować na sprzętach takich jak Boschowskim KTSie na VASie oraz innych , ćwiczyłem na różnych symulatorach , mam wspaniałego nauczyciela od silników ( jak ktoś kończył ZSS to raczej wie o kim mówię ):) itd . W planach miałem zawodówkę ale bałem się , że wyląduję u "Zbysia" którego warsztat zatrzymał się na latach 70 i tyle bym widział i wiedział :). Przez te 4 lata dużo się nauczyłem ale to chyba tylko dlatego , że chciałem bo na dzień dzisiejszy nie widzę siebie w innym zawodzie.Uwielbiam to robić, po godzinach staram się sam walczyć , a to u kolegi zawieszenie , a to u kogoś tam jeszcze płyny , a to jakieś gumy , sami wiedzie to co jestem w stanie sam zrobić . Mam kolegów w klasie który nie mają zielonego pojęcia o sztuce samochodowej a już gadają , że za mniej niż 3000 to palcem nie kiwną , ręce mi opadają na takich ... Takie gadanie jest idiotyczne bo wiem jak jest i cieszyłbym się bardzo jakby ktoś chciał mnie wgl. przyjąć po szkole chociaż do "miotły" i jeszcze dostałbym za to jakieś wynagrodzenie .
 

PRO-Motor

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
15.03.2012
Postów
1388
Punktów
261
Miasto
Piotrków
Mój ojciec zawsze mawiał, że aby być bogatym, to albo się trzeba dobrze urodzić, albo ożenić ;)

Ew.
Jak kraść, to miliony, jak ruc*ać to księżniczkę :D
 

koksiu621

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.08.2012
Postów
2235
Punktów
273
Wiek
36
Miasto
Kudowa-Zdrój
albo trzecia opcja tyrać od rana do nocy wtedy albo się dorobisz albo się zatyrasz na śmierć ;)
 

PRO-Motor

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
15.03.2012
Postów
1388
Punktów
261
Miasto
Piotrków
To wtedy masz trzecie powiedzenie, Dalajlamy:
"Człowiek poświęca swoje zdrowie by zarabiać pieniądze,
następnie poświęca swoje pieniądze, by odzyskać zdrowie."

Błędne koło.
Wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem.
 

Asiulek

Początkujący
Dołączył
20.11.2013
Postów
10
Punktów
0
Wiek
45
Z tym braniem dzień na próbę to kwestia uczciwości pracodawcy. Z drugiej strony jakoś trzeba sprawdzić czy przyszły pracownik "coś umie"
 

Alley

Uczestnik
Dołączył
26.12.2014
Postów
28
Punktów
5
Wiek
35
Odkopię trochę temat lub delikatnie go odświeżę sprzed roku :)

Mechanik-amator. Dopiero zaczynam, właściwie od roku zacząłem brać cudze auta do naprawy. Ceny nie są wysokie moich usług, później podam przykłady, drzwi mi się nie zamykają od garażu, co chwila ktoś próbuje się wciśnąć. Auta które naprawiam to tylko omegi v6 od 94'-2003 roku produkcji. Sporadycznie inne, znajomych typu mazda xedos 6, ford mondeo, ford puma, lancia thesis v6 (tym akurat się poruszam). Auta głównie są klubowe i ciągną je do mnie po 200-300 km w jedną stronę na naprawy. Potrafię trzymać auto nawet do miesiąca, ale wyjeżdża nowe. Każde auto po naprawie sprzątam. Odkurzam, myje karcherem z wierzchu tapicerkę, myje karoserie, niekiedy spoleruje lampy i zabezpiecze UV gratisowo.

Głównie zajmuje się pracami silnikowymi. Auta te cierpią na duże wycieki oleju, sam silnik jak i sama skrzynia ar25/35 automat. Przykładowo, za wymianę termostatu, świec, uszczelnienie pokryw zaworowych, wyczyszczenie odmy, dolotu, sprawdzenie rozrządu wziąłem ostatnio 300 zł. Niekiedy odbieram auto od klienta i dostarczam z powrotem na miejsce.

W chwili obecnej z dwóch silników robię jeden. U jednego klienta dół miał obroconą panewkę, drugi silnik miał UPG po czym klient zdecydował się z 3.0 przejść na 3.2 w manualu (silniki lepsze konstrukcyjnie i młodsze). Przekładka silnika cenowo wyglądać będzie 500 zł do ręki. Zaś za zrobienie z dwóch silników jeden 750 zł. W miesiącu jestem w stanie zarobić od 1000-1500 zł. Jak na początek? Nie narzekam. Tym bardziej, że zrezygnowałem z pracy technika dentystycznego, technika ortodonty, gdzie zarabiałem dwukrotnie więcej ale męczyłem się. Tu pasja wzięła stety bądź niestety górę. Dopiero jestem na etapie doposażania garażu, bo warsztatem nie mogę nazwać swojego miejsca pracy. Jak na razie zarobek mój wygląda bardzo frajersko przy nakładzie mojej pracy, tym bardziej, że staram się na częściach nie zarabiać lub zarabiam grosze. Póki co jestem sam, do przekładek zazwyczaj potrzebuje dwóch dodatkowych osób, z pomocą przychodzą koledzy. Gdy naprawiam automat, sam jestem zdolny zdjąć skrzynię 90 kg bez podnośników, używając desek.

Pozdrawiam.
 
Do góry Bottom