kubag - albo szukasz mechanika z 10+ stażem który rozrząd robi w pół godziny, jest po 10 kursach Boscha i Bóg wie co jeszcze, a młodzi ludzie po szkole są odrazu odrzucani, bo szczerze wątpie by było inaczej przy takim wynagrodzeniu.

.
pozniej robię u siebie na warsztacie gdzie wc tydzień teraz zarobiłem 1tyś nie licząc tego co dałem bratu za pomoc 


ale twój przykład idealny z tymi ptakami 
itd . W planach miałem zawodówkę ale bałem się , że wyląduję u "Zbysia" którego warsztat zatrzymał się na latach 70 i tyle bym widział i wiedział
. Przez te 4 lata dużo się nauczyłem ale to chyba tylko dlatego , że chciałem bo na dzień dzisiejszy nie widzę siebie w innym zawodzie.Uwielbiam to robić, po godzinach staram się sam walczyć , a to u kolegi zawieszenie , a to u kogoś tam jeszcze płyny , a to jakieś gumy , sami wiedzie to co jestem w stanie sam zrobić . Mam kolegów w klasie który nie mają zielonego pojęcia o sztuce samochodowej a już gadają , że za mniej niż 3000 to palcem nie kiwną , ręce mi opadają na takich ... Takie gadanie jest idiotyczne bo wiem jak jest i cieszyłbym się bardzo jakby ktoś chciał mnie wgl. przyjąć po szkole chociaż do "miotły" i jeszcze dostałbym za to jakieś wynagrodzenie .
i miał racjęu mnie pracownik ma okolo 3000-3300 i nie kombinuje na lewo i siedzi ze mna zawsze jak trzeba dluzej zostac... fakt ze robimy nietypowe fury...ojciec nauczyl mnie jednej rzeczy szanuj ludzi a oni beda szanowac Ciebie...
