• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Zawodówka czy technikum?

NieJestemRudy

Początkujący
Dołączył
28.10.2021
Postów
6
Punktów
0
Witam, jestem w 8 klasie szkoły podstawowej i mam spory dylemat w kwestii wybrania szkoły średniej, lecz trochę się wstydzę powiedzieć rodzicom bo zdecydowanie liczą abym zdał maturę i poszedł gdzieś dalej jak na studia ale mało mnie to interesuje ponieważ ciekawszą opcją wydaje mi się zarabianie nawet w porządku pieniędzy wcześniej. Interesuję się motoryzacją i uważam że jak na swój wiek to ogarniam temat nawet dobrze przez co moje plany na szkołę średnią wyglądają tak, żeby pójść teraz do zawodówki a kiedy ją skończę pójdę ewentualnie zdać maturę w techikum. Przyznam że trochę się wstydzę bo jestem niski, szczupły, nie za bardzo silny w dodatku nieśmiały i boję się że nie dorównam innym .Liceum napewno odpada. Sporo zastanawiałem się nad technikum ale uczę się średnio, prawie z wszystkiego mam ocenę 3 a z tego co widzę na innych forach że jeśli naprawdę chciałbym zostać mechanikiem / zawodowym kierowcą to bardziej opłaca mi się iść do zawodówki. Myślę nad elektromechanikiem bądź mechanikiem ale nie do końca wiem co wybrać. Szczerze mówiąc to i tak bardzo ciężko mi wybrać czy zawodówka to najlepszy możliwy wybór, w końcu dużo od tego zależy moja przyszłość:confused:. Na razie nie wiem co dokładnie jest lepsze ale raczej wybiorę właśnie to. Myślicie że to dobry wybór?
 

blayders

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
10.10.2018
Postów
2390
Porady
1
Punktów
566
Miasto
Podkarpacie
Jeśli chcesz nauczyć naprawiać samochody zatrudnij się po lekcjach w jakimś warsztacie . Jeśli szukasz zawodu w którym będziesz robił do emerytury to zły kierunek .
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
Bo twoi rodzice są starsi i myślą długoterminowo, wiedzą że jak się wykształcisz to będziesz miał lżej w życiu i więcej zarobisz a ty jesteś młody i głupi :D żyjesz dniem dzisiejszym, myślisz żeby zarobić na auto skórę i komórę, niestety każdy z nas decyduje o swojej przyszłości będąc młodym idiotą ;)
Witam, jestem w 8 klasie szkoły podstawowej i mam spory dylemat w kwestii wybrania szkoły średniej, lecz trochę się wstydzę powiedzieć rodzicom bo zdecydowanie liczą abym zdał maturę i poszedł gdzieś dalej jak na studia ale mało mnie to interesuje ponieważ ciekawszą opcją wydaje mi się zarabianie nawet w porządku pieniędzy wcześniej. Interesuję się motoryzacją i uważam że jak na swój wiek to ogarniam temat nawet dobrze przez co moje plany na szkołę średnią wyglądają tak, żeby pójść teraz do zawodówki a kiedy ją skończę pójdę ewentualnie zdać maturę w techikum. Przyznam że trochę się wstydzę bo jestem niski, szczupły, nie za bardzo silny w dodatku nieśmiały i boję się że nie dorównam innym .Liceum napewno odpada. Sporo zastanawiałem się nad technikum ale uczę się średnio, prawie z wszystkiego mam ocenę 3 a z tego co widzę na innych forach że jeśli naprawdę chciałbym zostać mechanikiem / zawodowym kierowcą to bardziej opłaca mi się iść do zawodówki. Myślę nad elektromechanikiem bądź mechanikiem ale nie do końca wiem co wybrać. Szczerze mówiąc to i tak bardzo ciężko mi wybrać czy zawodówka to najlepszy możliwy wybór, w końcu dużo od tego zależy moja przyszłość:confused:. Na razie nie wiem co dokładnie jest lepsze ale raczej wybiorę właśnie to. Myślicie że to dobry wybór?
 

NieJestemRudy

Początkujący
Dołączył
28.10.2021
Postów
6
Punktów
0
Jeśli chcesz nauczyć naprawiać samochody zatrudnij się po lekcjach w jakimś warsztacie . Jeśli szukasz zawodu w którym będziesz robił do emerytury to zły kierunek .
Dzieki za radę. Na razie jednak nie jestem w 100% zdecydowany i trochę mnie stresuje wybieranie zawodu na przyszłość. Sądzę że lepiej pojść właśnie do zawodówki na mechanika. Myślisz że wybierając to mam szansę na zdobycie zawodu związanego z samochodami ale nie koniecznie dokładnie mechanika jak zawodowy kierowca?
Automatyczne połączenie postów:

Bo twoi rodzice są starsi i myślą długoterminowo, wiedzą że jak się wykształcisz to będziesz miał lżej w życiu i więcej zarobisz a ty jesteś młody i głupi :D żyjesz dniem dzisiejszym, myślisz żeby zarobić na auto skórę i komórę, niestety każdy z nas decyduje o swojej przyszłości będąc młodym idiotą ;)
Nawet gdybym chciał zdać maturę i pójść na studia to wątpie że moje oceny są wystarczające, a nawet jeśli to miałbym bardzo ciężko.
 
Ostatnia edycja:

blayders

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
10.10.2018
Postów
2390
Porady
1
Punktów
566
Miasto
Podkarpacie
Oceny nie są wyznacznikiem . Teraz liczy się fach w rękach . Budowlanka nie wymaga ocen a kasa z tego naprawdę niezła . Ewentualnie informatyka a dokładnie programowanie . Ewentualnie jeśli jesteś w stanie przysiąść to robotyka .
 

NieJestemRudy

Początkujący
Dołączył
28.10.2021
Postów
6
Punktów
0
Oceny nie są wyznacznikiem . Teraz liczy się fach w rękach . Budowlanka nie wymaga ocen a kasa z tego naprawdę niezła . Ewentualnie informatyka a dokładnie programowanie . Ewentualnie jeśli jesteś w stanie przysiąść to robotyka .
Automatyczne połączenie postów:

Oceny nie są wyznacznikiem . Teraz liczy się fach w rękach . Budowlanka nie wymaga ocen a kasa z tego naprawdę niezła . Ewentualnie informatyka a dokładnie programowanie . Ewentualnie jeśli jesteś w stanie przysiąść to robotyka .
Ale uczę się słabo dlatego mialbym zapierdalanie z nauką w technikum. Z tego co czytalem na innych forach bardziej opłaca się iść do zawodowki jesli widzę się w tym zawodzie. Ja interesuję się motoryzacja bardziej niż matematyką. W zwiazku z tym wolę iść do zawodówki i zostac kierowcą rajdowym niż do technikum i uczyć się w **** matematyki z której nic nie umiem.
 
Ostatnia edycja:

blayders

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
10.10.2018
Postów
2390
Porady
1
Punktów
566
Miasto
Podkarpacie
Dzieciaku by być kierowcą rajdowym to musisz ćwiczyć od 5 roku życia a rodzice w kiblu muszą podcierać się banknotami - nie wierzysz to przestudiuj ścieżkę kariery Kubicy . Jak nie lubisz się uczyć to budowlanka i kierunek glazurnik w dobrych miesiącach na swoim będziesz wyciągał 9 tys.
PS.: By naprawdę dobrze naprawiać samochody trzeba dużo się uczyć , bo z wymiany oleju i klocków to za 15 lat nie utrzymasz sie bo nie będzie w czym tego robić .
 

NieJestemRudy

Początkujący
Dołączył
28.10.2021
Postów
6
Punktów
0
Dzieciaku by być kierowcą rajdowym to musisz ćwiczyć od 5 roku życia a rodzice w kiblu muszą podcierać się banknotami - nie wierzysz to przestudiuj ścieżkę kariery Kubicy . Jak nie lubisz się uczyć to budowlanka i kierunek glazurnik w dobrych miesiącach na swoim będziesz wyciągał 9 tys.
PS.: By naprawdę dobrze naprawiać samochody trzeba dużo się uczyć , bo z wymiany oleju i klocków to za 15 lat nie utrzymasz sie bo nie będzie w czym tego robić .
Kierowca rajdowy to był przykład :p
 

lalek

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
5.03.2013
Postów
770
Porady
1
Punktów
256
Miasto
Jukei
Jeżeli chcesz iść w stronę kierowcy to zacznij od kartingu - tam zostaniesz zweryfikowany w walce z mniej więcej 12 latkami.
Ja w UK doszedłem do X30, czyli do miejsca gdzie umiejętności jeszcze liczą się bardziej niż kasa. Dalej bez sponsora, który funduje Ci jazdę po torze bardzo często nie masz niestety szans, bo kiedy przyjdzie do weekendu to Ty uczysz się limitów, a inni od razu łapią rytm, bo przez dwa ostatnie tygodnie natrzaskali już 1000 okrążeń w prywatnych sesjach i jedyne na co możesz liczyć to czyjść pech, bo umiejętności to tylko do pewnego momentu mają tak na prawdę znaczenie.
Natomiast jako hobby jest to świetna zabawa, no i strojenie gokartu to już jest jakaś wiedza - niestety mało przydatna jeżeli na codzień będziesz klepać jakieś zwykłe autka na podnośniku.
A jeżeli chcesz brać udział w jakiś KJS-ach to zobacz najpierw ile kosztuje podstawowa licencja rajdowa/przynależność do automobilklubu w Twojej okolicy i przede wszystkim z czym to się wiąże. Innymi słowy - zweryfikuj swoje marzenia.
I taka rada - jeżeli nie lubisz się uczyć to karting i rywalizację wyklucz od razu, bo tam się człowiek uczy cały czas i musi to robić ekspresowo. Zdolność adaptacji to jest absolutna podstawa. Jak pokażesz że nie rokujesz to już po Tobie - na jakimkolwiek etapie nie będziesz. Wspomnieć muszę także o tym, że pół tygodnia powinieneś spędzać na siłowni - jeżeli nie lubisz ćwiczyć i nie potrafisz być bardzo, ale to BARDZO restrykcyjny wobec siebie to też daj sobie spokój.
Nie wiem gdzie obok Ciebie jest najbliższy tor gokartowy, ale wybierz się tam i zapytaj o sprzątanie, albo parkowanie gokartów i się tam zahacz. Będziesz miał wtedy sporo szans żeby się przekonać czy to jest w ogóle temat dla Ciebie.
Powodzenia
 

NieJestemRudy

Początkujący
Dołączył
28.10.2021
Postów
6
Punktów
0
Jeżeli chcesz iść w stronę kierowcy to zacznij od kartingu - tam zostaniesz zweryfikowany w walce z mniej więcej 12 latkami.
Ja w UK doszedłem do X30, czyli do miejsca gdzie umiejętności jeszcze liczą się bardziej niż kasa. Dalej bez sponsora, który funduje Ci jazdę po torze bardzo często nie masz niestety szans, bo kiedy przyjdzie do weekendu to Ty uczysz się limitów, a inni od razu łapią rytm, bo przez dwa ostatnie tygodnie natrzaskali już 1000 okrążeń w prywatnych sesjach i jedyne na co możesz liczyć to czyjść pech, bo umiejętności to tylko do pewnego momentu mają tak na prawdę znaczenie.
Natomiast jako hobby jest to świetna zabawa, no i strojenie gokartu to już jest jakaś wiedza - niestety mało przydatna jeżeli na codzień będziesz klepać jakieś zwykłe autka na podnośniku.
A jeżeli chcesz brać udział w jakiś KJS-ach to zobacz najpierw ile kosztuje podstawowa licencja rajdowa/przynależność do automobilklubu w Twojej okolicy i przede wszystkim z czym to się wiąże. Innymi słowy - zweryfikuj swoje marzenia.
I taka rada - jeżeli nie lubisz się uczyć to karting i rywalizację wyklucz od razu, bo tam się człowiek uczy cały czas i musi to robić ekspresowo. Zdolność adaptacji to jest absolutna podstawa. Jak pokażesz że nie rokujesz to już po Tobie - na jakimkolwiek etapie nie będziesz. Wspomnieć muszę także o tym, że pół tygodnia powinieneś spędzać na siłowni - jeżeli nie lubisz ćwiczyć i nie potrafisz być bardzo, ale to BARDZO restrykcyjny wobec siebie to też daj sobie spokój.
Nie wiem gdzie obok Ciebie jest najbliższy tor gokartowy, ale wybierz się tam i zapytaj o sprzątanie, albo parkowanie gokartów i się tam zahacz. Będziesz miał wtedy sporo szans żeby się przekonać czy to jest w ogóle temat dla Ciebie.
Powodzenia
Dzięki za radę
 

lalek

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
5.03.2013
Postów
770
Porady
1
Punktów
256
Miasto
Jukei
Bardzo proszę.
Jeszcze dopowiem do tego jedną ważną rzecz o której zapomniałem, a która może nie Tobie, ale Twojemu pokoleniu myślącemu o jakielkowiek karierze w motorsporcie może się przydać, mianowicie: jazda przed playstation i szeroko rozumiany dzisiaj e-sport się nie liczy.
Bez przygotowania fizycznego i przede wszystkim mentalnego weryfikcja po ogrywaniu kogoś na konsoli będzie jeszcze bardziej bolesna, stąd nie należy łączyć ze sobą tych dwóch światów, a już na pewno nie podpalać się że na prawdę można być żywcem przeniesionym z przed telewizora na tor i w realnych warunkach dawać sobie od razu świetnie radę i cokolwiek ugrać. To są dwa inne światy jak wspomniałem.
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
Zdrowie fizyczne i krzepa to podstawa w każdej dziedzinie życia i pracy no może oprócz pracy bibliotekarki :) jazda na kartach to ogromny wysiłek fizyczny :D no i trzeba brać pod uwagę że można przedwcześnie umrzeć tak jak wielu kierowców rajdowych i wyścigowych, żyjesz szybko ale krótko
 

lalek

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
5.03.2013
Postów
770
Porady
1
Punktów
256
Miasto
Jukei
no i trzeba brać pod uwagę że można przedwcześnie umrzeć tak jak wielu kierowców rajdowych i wyścigowych, żyjesz szybko ale krótko
O takich rzeczach się nie myśli, szczególnie kiedy wizjer idzie w dół. Jadąc rano do pracy swoim prywatnym autem też nie myślisz o tym, że może...
Odbiegamy od tematu.
Przyznam że trochę się wstydzę bo jestem niski, szczupły, nie za bardzo silny w dodatku nieśmiały i boję się że nie dorównam innym
Też taki byłem w Twoim wieku i nie ma się czego wstydzić.
Jeżeli będziesz chciał zostać zawodowym kierowcą (np. autobusu czy ciężarówki) to nim akurat zawsze zdążysz zostać - bez względu na edukację, bo będą liczyły się kwalifikacje (kategoria prawo jazdy, uprawnienie na przewóz danej rzeczy), a te dzisiaj to można mieć nawet z urzędu pracy, a więc myśl dalej.
Jeżeli będziesz chciał zostać mechanikiem to pomyśl o tym szerzej, wyjdź poza warsztat samochodowy. Skoro interesujesz się motoryzacją, to prześledź cały łańcuch od powstawania samochodu po moment aż trafia komuś na podwórko i zobacz ile to daje możliwości. Ja sugerować Ci nic nie będę, bo Cię nie znam.
A z rodzicami porozmawiaj - nie raz. Pamiętaj że to jedyne osoby, które znają Cię dłużej niż Ty sam siebie znasz, więc nie lekceważ ich opinii.
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
Jadąc rano do pracy swoim prywatnym autem też nie myślisz o tym, że m
Tego nie wiesz o czym ja myślę :) nie odbiegamy od tematu bo akurat ryzyko zawodowe i choroby zawodowe są bardzo ważne przy wyborze ścieżki życia, lepiej że ktoś go teraz przestrzeże bo teraz jest młody, zdrowy i niezniszczalny a po latach ostatecznie będzie się liczyć kasiora a jeśli straci zdrowie lub życie to już nic nie zarobi a z renty inwalidzkiej kupi sobie co najwyżej lekarstwa
Pamiętaj że to jedyne osoby, które znają Cię dłużej niż Ty sam siebie znasz, więc nie lekceważ ich opinii.
Z tym się zgadzam w całej okazałości i rozciągłości
 

lalek

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
5.03.2013
Postów
770
Porady
1
Punktów
256
Miasto
Jukei
Nie pomyślałem o tym w kategorii "ryzyko zawodowe" czy pokrewne, dlatego że w kartach nigdy nie doszedłem do takiego w pełni profesjonalnego poziomu, co za tym idzie nie mogłem traktować tego jak pracy czy sposobu na życie. Cieszyłem się wieloma przywilejami, ale akurat ten nie był jednym z nich.
Ale jeżeli Ty o tym tak pomyślałeś to oczywiście tak jest i się zgadzam.
Za dużo skrótów myślowych z mojej strony.
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
Nie pomyślałem o tym w kategorii "ryzyko zawodowe" czy pokrewne, dlatego że w kartach nigdy nie doszedłem do takiego w pełni profesjonalnego poziomu, co za tym idzie nie mogłem traktować tego jak pracy czy sposobu na życie. Cieszyłem się wieloma przywilejami, ale akurat ten nie był jednym z nich.
Ale jeżeli Ty o tym tak pomyślałeś to oczywiście tak jest i się zgadzam.
Za dużo skrótów myślowych z mojej strony.
:) Ja myślę że chłopak potrzebuje żeby nim pokierować, ja w wieku 15 lat wcale nie wiedziałem co robić że sobą i wcale nie chciałem pracować :p cały czas też mam w pamięci mojego mistrza z praktyk w ZSZ, pan Tadeusz Kornas też miał tylko ZSZ no i też jeździł na motorach wyścigowych a jak przyszła starość to jedyne co mu zostało to uprawnienia na legalizację tachografów i tylko dzięki temu utrzymał pracę w tamtej firmie, też dlatego myślę że już teraz Nie Rudy powinien brać pod uwagę że praca to nie jest rozrywka tylko źródło kasy a swoje zainteresowania może swoją drogą rozwijać
 

NieJestemRudy

Początkujący
Dołączył
28.10.2021
Postów
6
Punktów
0
:) Ja myślę że chłopak potrzebuje żeby nim pokierować, ja w wieku 15 lat wcale nie wiedziałem co robić że sobą i wcale nie chciałem pracować :p cały czas też mam w pamięci mojego mistrza z praktyk w ZSZ, pan Tadeusz Kornas też miał tylko ZSZ no i też jeździł na motorach wyścigowych a jak przyszła starość to jedyne co mu zostało to uprawnienia na legalizację tachografów i tylko dzięki temu utrzymał pracę w tamtej firmie, też dlatego myślę że już teraz Nie Rudy powinien brać pod uwagę że praca to nie jest rozrywka tylko źródło kasy a swoje zainteresowania może swoją drogą rozwijać
 

Dbanan992

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2018
Postów
517
Punktów
92
Miasto
Luton
Z innej strony zapytam, chcesz iść do zawodówki bo Ci się uczyć nie chce? To że jedziesz na trójach to nie oszukuj siebie ani nas to zakładam że po prostu Twoje lenistwo. Znam to z autopsji, sam jechałem na 3 myśląc że ni chuja nie nadaję się do nauki, co do czego wcale się nie uczyłem to czego oczekiwałem. Fakt ja zapatrzony byłem w warsztat ojca że też pójdę w mechanikę (10 lat po szkole nadal tam nie pracuję) ale jakbym teraz kończył gimnazjum i wybierał średnią to znowu informatyk i albo sieci komputerowe albo programowanie jakbym się sam wkręcił bo do grafiki nie mam wyobraźni. Oczywiście na samych lekcjach nie nauczysz się programowania, u mnie były to ledwo podstawy, dużo roboty w domu. No i przede wszystkim angielski.
Zastanów się żebyś kilka lat po szkole nie żałował jak dojdzie do Ciebie jakbyś się trochę lepiej przyłożył skończyłbyś jako programista 15k, prawie nówkę auto odstawiałbyś do mechanika a sam bawiłbyś się w mechanika naprawiając swojego quada przykładowo.
 

dj-janusz

Nowy
Dołączył
8.03.2012
Postów
1
Punktów
1
Wiek
45
Miasto
Gowildlino
Kolego mam dla ciebie lekarstwo, istnieje coś takiego w naszym kraju jak kursy zawodowe a mianowicie zapisujesz się do szkoły zaocznej chodzisz co drugi weekend i wyszukaj w twojej okolicy warsztatu który przyjmuje uczni systemem kursowym, czyli po trzech latach zdobywasz zawód mechanika i kończysz szkołę średnią z możliwością przystąpienia do matury. Po tych 3 latach możesz nawet zdecydować się na studia np. prawnicze. W moim warsztacie stosuje ten system od 20 lat i działa, mamy wyszkolone mechaników i jednego prawnika, który otworzył swój serwis samochodowy.
 

nanab

SuperMechanior
Dołączył
25.09.2020
Postów
1708
Punktów
480
Wiek
34
Miasto
Bydgoszcz
j. Interesuję się motoryzacją
Pytanie czy motoryzacja czy mechanika bo to dwie rożne rzeczy.

Bo twoi rodzice są starsi i myślą długoterminowo, wiedzą że jak się wykształcisz to będziesz miał lżej w życiu i więcej zarobisz a ty jesteś młody i głupi :D żyjesz dniem dzisiejszym, myślisz żeby zarobić na auto skórę i komórę, niestety każdy z nas decyduje o swojej przyszłości będąc młodym idiotą ;)
Raczej są starsi i mają myślenie z czasów kiedy matura i studia dawały cokolwiek. Teraz ludzie po studiach lądują w maku jako podawacz frytek za najniższą, a robole po zawodówkach zarabiają średnią albo więcej.
 
Do góry Bottom