Witam wszystkich,
Dwa miesiące temu stałem się szczęśliwym posiadaczem golfa VI z silnikiem 1.6TDi Problem jest taki ze po wrzuceniu na bieg jałowy i zwolnieniu sprzęgła słychać dziwne odgłosy od strony silnika, porównałbym to do stukania albo jeszcze lepiej do klekotania. Problem znika jak wcisnę pedał sprzęgła, ale po zwolnieniu sprzęgła po kilku sekundach ów dźwięk się z powrotem pojawia. Usterka nie występuje jak silnik jest zimny, silnik musi być rozgrzany, a tak jak wczoraj było mega gorąco hałas ten był znacznie mocniej słyszalny. Nie ma problemu z biegami czy sprzęgłem, wszystko działa idealnie, dwumas też jest chyba w dobrej kondycji, bo nie czuć żadnych drgań na "luzie" czy przy niskich prędkościach obrotowych ani też nie występuje pisk przy redukowaniu biegów czy wyraźnie słyszalne uderzenia przy nagłym ujęciu gazu. A jak delikatnie wcisnę sprzęgło, tak z parę centymetrów ów dźwięk jest już mocno słyszalny, tak jak by się metalowe rzeczy obijały o siebie. Oczywiście problem ten nie występuje przy zimnym silniku.
Nie wiem jak bardzo źle to wpływa na żywotność silnika. Mój mechanik obstawia dwumas, ale czemu nie ma innych objawów? I może to być faktycznie tak jak w temacie tego postu łożysko w skrzyni? Ale tak na chłopski rozum jak by to było w skrzyni to by albo biegi wchodziły ciężko albo słychać by było ten hałas również na biegach. I dlaczego usterka ta występuje przy dość rozgrzanym silniku, zimny silnik równa się zupełna cisza. Choć i wtedy delikatne wciśnięcie sprzęgła tak z parę centymetrów też powoduje ów dzwięk tylko ledwo słyszalny.
Doradźcie coś bo masę pieniędzy wydam a problem nie zostanie usunięty:/
Dwa miesiące temu stałem się szczęśliwym posiadaczem golfa VI z silnikiem 1.6TDi Problem jest taki ze po wrzuceniu na bieg jałowy i zwolnieniu sprzęgła słychać dziwne odgłosy od strony silnika, porównałbym to do stukania albo jeszcze lepiej do klekotania. Problem znika jak wcisnę pedał sprzęgła, ale po zwolnieniu sprzęgła po kilku sekundach ów dźwięk się z powrotem pojawia. Usterka nie występuje jak silnik jest zimny, silnik musi być rozgrzany, a tak jak wczoraj było mega gorąco hałas ten był znacznie mocniej słyszalny. Nie ma problemu z biegami czy sprzęgłem, wszystko działa idealnie, dwumas też jest chyba w dobrej kondycji, bo nie czuć żadnych drgań na "luzie" czy przy niskich prędkościach obrotowych ani też nie występuje pisk przy redukowaniu biegów czy wyraźnie słyszalne uderzenia przy nagłym ujęciu gazu. A jak delikatnie wcisnę sprzęgło, tak z parę centymetrów ów dźwięk jest już mocno słyszalny, tak jak by się metalowe rzeczy obijały o siebie. Oczywiście problem ten nie występuje przy zimnym silniku.
Nie wiem jak bardzo źle to wpływa na żywotność silnika. Mój mechanik obstawia dwumas, ale czemu nie ma innych objawów? I może to być faktycznie tak jak w temacie tego postu łożysko w skrzyni? Ale tak na chłopski rozum jak by to było w skrzyni to by albo biegi wchodziły ciężko albo słychać by było ten hałas również na biegach. I dlaczego usterka ta występuje przy dość rozgrzanym silniku, zimny silnik równa się zupełna cisza. Choć i wtedy delikatne wciśnięcie sprzęgła tak z parę centymetrów też powoduje ów dzwięk tylko ledwo słyszalny.
Doradźcie coś bo masę pieniędzy wydam a problem nie zostanie usunięty:/
Ja proponuje kupic druga skrzynie, uzywany dwmuas i wysprzeglik, najlepiej z prawie salonowego, z niskiem przebiegiem, wszytsko za 250 zeta. Potem wymienic i zastanawiam sie co znowu tam napier*.
Robia tak wlasnie jak zalozyciel postu, tna koszta jak mozna dla takich wlasnie klientow ktorzy nie wiedza ze za jakosc i stan auta trzeba zwyczajnie becelowac, a jak cos jest tansze i to sporo to na 99% jest to modzenie ostre, tak kolega napisal wyzej

