Witam, z racji takiej że nie znalazłem nigdzie takiego tematu postanowiłem załóżyć nowy.
Zajmuje się sprzedażą drewna i chciałbym podzielić się moim doświadczeniem na temat samochodów które użytkowałem i jak nadają się do pracy. Chętnie poznam też wasze opinie , zwłaszcza na temat aut których nie miałem okazji użytkować.
1. Auto to Volkswagen LT 35 z 88r na bliźniakach. Samochód z bardzo mocnym silnikiem (2.4 6 garnków) bez turbo dawał rady, niestety strasznie mało komfortowy w środku i głosny, kiepska skrzynia biegów, dobrze się go prowadziło , nie ściągało na boki i nie kołysało przy ładunku ok. 3 t (5m3 drewna).
2. Polski Lublin
Jeździłem kilkoma od 1 generacji aż po 3 . 3 zdecydowanie najlepsza, cichsza bardziej dopracowana , części tanie jak barszcz, minusem jest blacharka, można nim przewieźć ok 4 m3 drewna, miałem takiego lublinka na którego ładowałem 6m3 ale pękały felgi, a raz to szpilki przecięły mi felge, przy dużym ciężarze zawsze kołysze go na boki, silnik za słaby do duzych ciężarów no chyba ze ten z turbiną to jeszcze daje rade. Jedyną jego zaletą jest cena , do małych ciężarów fajne autko
3. Kia Ceres 96 r. PO PROSTU TRAGEDIA I PADAKA - nie ma sensu sie rozpiywać . Nie polecam nikomu
4. Volkswagen t4 92r. Autko bardzo fajne zwłaszcza jak na tamte czasy, bardzo mocny silnik , super skrzynia biegów, komfortowy w środku, niestety nie jest to auto na duże ciężary ze względu na pojedyncze koła na zawieszeniu wahaczowym.
5. Daf 400 90r na bliźniakach silnik 2.5 TD. Chyba najlepsze auto jakim jeżdziłem, świetnie się prowadzi nawet przy 7m3 ścisle ułozonego mokrego drewna (ok5t)! Mocny silnik, przy załadunku 7m3 drewna lepiej przyspieszal niż zwykły lublin przy 4m. Nie bujało na boki, dość komfortowy zwłaszcza jak na tamte czasy, skrzynia z forda transita miała proste przelożenia, niestety strasznie awaryjny, częsci rzadko dostępne, a być może ja trafiłem taki felerny egzemplarz.
6. Ford transit 97r. Super komfortowe autko !
Prowadzi się jak osobówkę, dużym minusem jest blacharka która ma tendencje do rdzy oraz odpalanie zimą (swieca plomieniowa). Pozatym autko bardzo przyjemnie się prowadzi nawet przy 5m3 drewna , jak jedzie się tym autkiem to naprawde czuje sie bezpiecznie, świetna skrzynia biegów i mocny zwykły silnik bez turbo. Niestety wądą transitów jest wał który na dłuższą mete nie wytrzymuje takich przeciążeń.
Zajmuje się sprzedażą drewna i chciałbym podzielić się moim doświadczeniem na temat samochodów które użytkowałem i jak nadają się do pracy. Chętnie poznam też wasze opinie , zwłaszcza na temat aut których nie miałem okazji użytkować.
1. Auto to Volkswagen LT 35 z 88r na bliźniakach. Samochód z bardzo mocnym silnikiem (2.4 6 garnków) bez turbo dawał rady, niestety strasznie mało komfortowy w środku i głosny, kiepska skrzynia biegów, dobrze się go prowadziło , nie ściągało na boki i nie kołysało przy ładunku ok. 3 t (5m3 drewna).
2. Polski Lublin
Jeździłem kilkoma od 1 generacji aż po 3 . 3 zdecydowanie najlepsza, cichsza bardziej dopracowana , części tanie jak barszcz, minusem jest blacharka, można nim przewieźć ok 4 m3 drewna, miałem takiego lublinka na którego ładowałem 6m3 ale pękały felgi, a raz to szpilki przecięły mi felge, przy dużym ciężarze zawsze kołysze go na boki, silnik za słaby do duzych ciężarów no chyba ze ten z turbiną to jeszcze daje rade. Jedyną jego zaletą jest cena , do małych ciężarów fajne autko3. Kia Ceres 96 r. PO PROSTU TRAGEDIA I PADAKA - nie ma sensu sie rozpiywać . Nie polecam nikomu
4. Volkswagen t4 92r. Autko bardzo fajne zwłaszcza jak na tamte czasy, bardzo mocny silnik , super skrzynia biegów, komfortowy w środku, niestety nie jest to auto na duże ciężary ze względu na pojedyncze koła na zawieszeniu wahaczowym.
5. Daf 400 90r na bliźniakach silnik 2.5 TD. Chyba najlepsze auto jakim jeżdziłem, świetnie się prowadzi nawet przy 7m3 ścisle ułozonego mokrego drewna (ok5t)! Mocny silnik, przy załadunku 7m3 drewna lepiej przyspieszal niż zwykły lublin przy 4m. Nie bujało na boki, dość komfortowy zwłaszcza jak na tamte czasy, skrzynia z forda transita miała proste przelożenia, niestety strasznie awaryjny, częsci rzadko dostępne, a być może ja trafiłem taki felerny egzemplarz.
6. Ford transit 97r. Super komfortowe autko !
Prowadzi się jak osobówkę, dużym minusem jest blacharka która ma tendencje do rdzy oraz odpalanie zimą (swieca plomieniowa). Pozatym autko bardzo przyjemnie się prowadzi nawet przy 5m3 drewna , jak jedzie się tym autkiem to naprawde czuje sie bezpiecznie, świetna skrzynia biegów i mocny zwykły silnik bez turbo. Niestety wądą transitów jest wał który na dłuższą mete nie wytrzymuje takich przeciążeń.

). Autor tematu chce niech sobie pisze, jego sprawa. Usunięcie tego tematu niczego nie zmieni, to nie jest żadne