A bo to wiesz co ten szlifierz robił z ta głowica? Może trzonki sa krzywe i się w prowadnicach klinuja. HGW. Jakoś nie ufam tej naprawie głowicy.Uważasz że tłok pękł podczas spotkania z zaworami a one się nie pokrzywiły? Coś mi się wydaje że to niemożliwe w 16-sto zaworówce, pękł ale chyba ze śmiechu.
Wygląda na to że nie uważałeś na lekcjach fizyki, miałem już kilka takich przypadków i wiem o czym piszę ale skoro uważasz że nie mam racji to niech tak będzie.więc i tak byłoby mniejsze ciśnienie i popychacze prędzej by stukały, niż niedomykały zaworów.
I tu się z tobą zgodzę choć wierzyć mi się nie chce że trzonek skrzywił się przy kolizji a zawór jest szczelny ale mogą ciasno chodzić i wtedy będzie taki objaw.Może trzonki sa krzywe i się w prowadnicach klinuja.

Tak robią niektórzy jak gniazda pozapadane, na sztukę i po taniości, zamiast zrobić jak należy, w tym przypadku nie było takiej potrzeby.Nie mogę jeszcze zrozumieć dlaczego trzonki szlifowal. Wyklepane gniazda zaworowe?
No właśnie w 16v. Gość robi w głowicach 20 lat i sam się dziwił z takiego przypadku. Najlepszy numer taki, że ten vag chodził do samego końca, a głowica poszła do robienia bo UPG sie wykociła. Ja raz miałem w oplu taki przypadek, że na 1-wszym cylindrze zamiast dwóch zgiął się tylko jeden zawór. Rzecz jasna 16v i poszły ssące. Ale dlaczego 7 a nie 8?Tak ale pewnie w 8v a nie 16v inne ułożenie zaworów względem tłoka. Osobiście miałem taki przypadek w dieslu opla, tylko dźwignie się połamały.
Rozrząd komplet nowy składany na blokadachpanie a rozrząd dobrze jest ?
Wałek rozrządu pewnie nowy i mocno taniego chińskiego producenta . Miałem niemalże identyczny przypadek z tym ,że ciśnienie spadało już przy próbie jego zmierzenia podczas kręcenia rozrusznikiem. Powodem jest źle zrobiona krzywka wałka rozrządu ,tj. powierzchnia krzywki przez 180 stopni ma być okrągła ( czyli na 0 mierząc czujnikiem zegarowym) potem wznios i opad. Problemem jest brak tej okrągłości i szklanka się za dużo napompowuje.
dvs269 chyba pójdziemy na jakieś piwo 