Na otworzenie legalnego warsztatu - podkreślam legalnego - trzeba trochę więcej niż 100k. Po pierwsze pozwolenia - środowiskowe, warunki zabudowy, projekt budowlany (droższy niż na dom), pozwolenia i odbiory. Jeżeli budynek już stoi ale nie był wykorzystywany jako budynek warsztatowy tylko jako gospodarczy to należy zmienić sposób użytkowania obiektu - procedura Inspektora nadzoru budowlanego. Wiąże się to niemal z tą samą drogą legislacyjną jak budowa nowego warsztatu. Kończy się tak samo - odbiorem przez inspektorat nadzoru budowlanego. Wtedy masz legal i śpisz spokojnie bo nawet konkurencja lub zawistny sąsiad nic ci nie zrobi. Użytkowanie obiektu niezgodnie z przeznaczeniem wiąże się z pokaźnymi karami finansowymi, od których niestety w razie kontroli IBN nie ma ucieczki. Co do wyposażenia dla osobówek to jedno stanowisko to podnośnik Hofmann GTE - 13000, średnia szafka narzędziowa +/- 4000, dobra spawarka mig/mag +/- 4000, półautomat do opon + wyważarka Sicam 15000, kompresor 200-270l (ABAC, Walter, Metabo) to wydatek od 3000 do 4000 za średnio niską klasę urządzenia (te lepsze to już 7000>). Klucz pneumatyczny ok 700. Dolicz jakąś logiczną prasę - ok 1000. Dodaj zestawy blokad rozrządów.... +/- 4000, jakiś skaner diagnostyczny np Launch +/- 5000, lub delphi cars +/-8000 (wszystko oczywiście w oryginale bo byle jaka kontrola i masz długi do końca życia i nawet siedząc całe życie na kasie w biedronce tego nie spłacisz

). Zanim zaczniesz to poczytaj na necie jaka jest droga otwarcia warsztatu. 90% właścicieli odwaliło swoje frycowe pracując u kogoś. Po kilku latach jak nabrali doświadczenia to dopiero otwierali własne warsztaty. Pamiętaj, że musisz wyrobić sobie tzw. "portfel stałych klientów" a to trwa min 2lata. Stać cię na utrzymanie pracownika za free przez min 2lata?? UP dotuje utworzenie miejsca pracy. Ale kalkulacja zysków i strat i tak jest na twoją niekorzyść. Dostaniesz 24000 na otworzenie miejsca pracy - a pracownika utrzymać masz przez 3 lata czyli 36mcy.... Sam ZUS na pracownika wyniesie Ciebie 36000

.... Pamiętaj - jeszcze nikt nikomu nic za darmo nie dał... Sam pracownik to dodatkowe obowiązki z PIP, BHP, sanepid. Na wszystkie maszyny tego wymagające (sprężarki powyżej 25l, dźwigniki, podnośniki, windy) wchodzi Ci UDT - przeglądy co 6mcy i książka urządzenia - przeglądy płatne dla wykonawców i dla UDT. Każdy metr kwadratowy powierzchni użytkowej obiektu warsztatowego to koszt podatku dla gminy w okolicy 20PLN - masz 100m to płacisz 2000. Prąd - taryfa przemysłowa. Każdy urząd / sprzedawca chce ugryźć kawałek tego tortu a ty musisz się gibać aby jako tako wychodzić na swoje. Możesz także walić w pręta i lecieć na tzw "Jana" czyli nie na legalu. Gwarantuję ci, że kark cię będzie bolał od stałego kręcenia łbem i sprawdzania "tyłów"....

Poza tym to niestety to ślepa uliczka bo na rozwój raczej nie masz co liczyć.... Będziesz co najwyżej jak ten "Miecio" z blaszaka albo "Warsztat u Stasia" - zerknij na YT.... Zawsze zimno, zawsze brudno, zawsze biednie. Nie licz wtedy na klienta bogatego tylko na rencistę w Tico.... A jak wiesz to z próżnego to i Salmonell (czy jak mu tam

)nie naleje

Powodzenia.