Generalnie to ustawiajcie się częściej w pozycji klienta. Pierwszy mechanik oj* *ał mnie na mechanizmie do podnoszenia szyby. Się pytam czy mam kupić czy kupi ile z robotą. Ustalamy, że kupi za X zł z robotą będzie Y zł. Przychodzę po odbiór 200 zł więcej. Czemu? Bo mechanizm był tylko droższy. To kwit? A . eee córka mi w kuchni na tym obrazek namalowała. Drugi mechanik stwierdził, że on mi zawieszenia nie naprawi, bo to nie jest skoda, bmw, tylko jakiś japończyk i jemu się nie chce bawić nawet za dopłatą. trzeci trzymał auto 3 tygodnie z wymianą tarcz jak się człowiek upominał to się obrażał że ma cały plac i jak mi się nie podoba to won. to po co brałeś i obiecywałeś za 3 dni. Czwarty mechanik nowozakupione auto trzymał cztery tygodnie - niech pan wszystko co się da zrobi. nic nie zrobił. nawet akumulatora nie sprawdził przyjechałem po auto stało jak oddałem bez żadnej śrubki zmienionej ale za tojuż z totalnie rozładowanym aku. Piąty mechanik przy prostej naprawie abs nie powiedział, że opony są wyraźnie shamowane - przez właśnię tę awarię. Założył opony, które biły na trasie i w dupie słowem, żeby to zmienić. szósty mechanik nie umiał nigdy powiedzieć ani za ile coś zrobi ani po robocie powiedzieć co i za ile robił. Się przychodziła i leżała kartka: Pan Ziemniak: 1230 zł. Na pytanie: co zmieniał: pan się i tak na tym nie zna co było do zmiany to zmieniłem. Kwity, części? Części leżą na kuie to teraz panu nie będę szukał. Jestem u ósmego mechanika pytam go czy to normalne, że tylne felgi po 40 km trasy na esce parzą, czy to normalne. tak to normalne. totalnie normalne. ale się po miesiącu okazało, że jednak nie normalne, coś tam się zebrało pod klockami ch...wie skąd, Dziewiąty mechanik wymienił wydech urwał sondę lambda. Jestem u dziesiątego - zadowolony w miarę. Plac ma pełen, ale ma też zeszyt i jest jak u lekarza. Przyjeżdża pan w piątek do 10 rano, auto do obioru po 16. i tak jest. To jak ufać mechanikom?