Trochę zejdę tym postem z tematu przewodniego tego wątku: Ja myślę, że to mój pech do elektroniki i elektryki po prostu, niezależnie od marki go mambo to VOLVO
Przed volvo miałem citroena c5. Tam dopiero były cyrki. Zapalał się błąd abs i esp, jakiś błąd sterownika silnika i informacja o wodzie w filtrze diesla, mimo że to była benzyna (tak dosłownie było napisane, water in diesel filter). Gasły mi wtedy zegary. Bywało, że nie mogłem po tym zgasić silnika - zapłon był wyłączony, miałem kluczyk poza stacyjką a silnik jeszcze pracował 15-20 sekund. Po takiej akcji był problem z odpaleniem. Po przekręceniu zapłonu coś cykało, a rozrusznik nawet nie drgnął. Musiałem wyłączać zapłon, otworzyć drzwi kierowcy, zamknąć drzwi kierowcy (ale nie trzaskać, czy coś, wystarczyło normalnie otworzyć i zamknąć) i dopiero wtedy silnik łaskawie odpalał. Nawet wtedy specjalnie kupiłem na aliexpres interfejs do diagnostyki citroenów/peugotów. I co pokazywał? Błąd czujnika kąta skrętu kierownicy. Profesjonalny czytnik diagnostyczny pokazywał to samo. Wymiana i kalibracja czujnika nic nie zmieniła, zmieniałem BSI czy tam BSM, bo tak mi poradzono, nic to nie dało. Dopiero po wielu miesiącach na jednym z forów o citroenach jeden gość mi napisał, żeby się przyjrzeć głównej wtyczce zasilania pompy hydraulicznego zawieszenia - okazało się, że co parę tygodni wystarczyło nią poruszać i był spokój na jakiś czas.

