Vicia
Zweryfikowany Mechanik
Cześć !
Po przejażdżkach po okolicy i takich tam wojaży volvem tu i tam ...znowu wjechałem na podnośnik by wymienić gumy stabilizatora na przedzie bo tłucze niesamowicie...a tam trzeba opuścić saneczki trochę w dół właśnie po przez odkręcenie śrub wahaczy przednich noi co ? I ostatnia śruba obróciła się w koszyczku ...
Dziurę wyj..bałem piękną...
Po przejażdżkach po okolicy i takich tam wojaży volvem tu i tam ...znowu wjechałem na podnośnik by wymienić gumy stabilizatora na przedzie bo tłucze niesamowicie...a tam trzeba opuścić saneczki trochę w dół właśnie po przez odkręcenie śrub wahaczy przednich noi co ? I ostatnia śruba obróciła się w koszyczku ...
Dziurę wyj..bałem piękną...
teraz tylko migiem pochytać i będzie na zawsze
pochwalę się: bez podnośnika, czyli na glebie. niestety następnego dnia, czułem się tak zrypany jak koń po westernie. chyba sie starzeje 









