Witam,
mam takie pytanie czy ktoś może się orientuje skąd mogą brac się wibracje to jest auto Skoda Octavia I 1,8T, sytuacja wygląda tak: po rozgrzaniu już na wolnych obrotach (880) jest bardziej wibrująco niż normalnie do tej pory, w sensie mrowienie na kierownicy, fotelach, lewarku biegów, po czym jeżeli się wbije bieg i delikatnie obniży obroty poprzez odpuszczenie powolne sprzęgła wtedy jest lepiej, tak samo jak się zwięskza obroty, w okolicy 1000 już praktycznie tego nie czuć ale znowu poad 2 tys to się pojawia i cały czas się to czuje.
Myślałem że to napęd, ale na postoju jest to samo, byłem w jednym punkcie to zmienili poduchę skrzyni ale niewiele pomogło.
Ja ogólnie obstawiam wydech, tylko co? zaczepy, wieszaki są uszkodzone? ale to on by opadał a nie dotykał gdzieś, strasznie mnie to wkurza bo przy jeździe na trasie to auto trzyma wyższe obroty i mocno to czuć.
Myślicie że na SKP gość zobaczy jak to wygląda? Zmieniałem kiedyś końcowy wydech bo był zgnity ale zostało to założone i spokój.
Zastanawiam się, może na kanał warto wjechać i ktoś przez rękawice niech trzyma wydech jak będę zwiększał obroty i się okaże czy to pomaga, dobrze myślę?
Ogólnie czy jest opcja żeby wydech się jakoś przesunął? Wydech w sensie wszystko do turbo przez środkowy do końca? Albo inaczej czy można to źle złożyć?
mam takie pytanie czy ktoś może się orientuje skąd mogą brac się wibracje to jest auto Skoda Octavia I 1,8T, sytuacja wygląda tak: po rozgrzaniu już na wolnych obrotach (880) jest bardziej wibrująco niż normalnie do tej pory, w sensie mrowienie na kierownicy, fotelach, lewarku biegów, po czym jeżeli się wbije bieg i delikatnie obniży obroty poprzez odpuszczenie powolne sprzęgła wtedy jest lepiej, tak samo jak się zwięskza obroty, w okolicy 1000 już praktycznie tego nie czuć ale znowu poad 2 tys to się pojawia i cały czas się to czuje.
Myślałem że to napęd, ale na postoju jest to samo, byłem w jednym punkcie to zmienili poduchę skrzyni ale niewiele pomogło.
Ja ogólnie obstawiam wydech, tylko co? zaczepy, wieszaki są uszkodzone? ale to on by opadał a nie dotykał gdzieś, strasznie mnie to wkurza bo przy jeździe na trasie to auto trzyma wyższe obroty i mocno to czuć.
Myślicie że na SKP gość zobaczy jak to wygląda? Zmieniałem kiedyś końcowy wydech bo był zgnity ale zostało to założone i spokój.
Zastanawiam się, może na kanał warto wjechać i ktoś przez rękawice niech trzyma wydech jak będę zwiększał obroty i się okaże czy to pomaga, dobrze myślę?
Ogólnie czy jest opcja żeby wydech się jakoś przesunął? Wydech w sensie wszystko do turbo przez środkowy do końca? Albo inaczej czy można to źle złożyć?